Wpis z mikrobloga

✨️ Wspomnienia z podstawówki: moja historia z dręczycielem
Chodziłem do podstawówki w latach 90ych. W szkole było średnio, publiczna placówka zrzeszająca po prostu dzieciaki z okolicy. Był tam też jeden Marcin, postrach szkoły. Gość 3 lata starszy ode mnie, ale 2x kiblował przez co był tylko rok wyżej. Gnębił młodszych, a mnie upatrzył sobie w szczególności. Były wymuszenia haraczy (niby nic wielkiego, 1-2zł, ale dla dzieciaka to było dużo), zastraszanie, bicie, popychanie, zabieranie butów. Trwało to w zasadzie 4-5 lat, a moi rodzice i nauczyciele olewali temat, "ignoruj aż się znudzi" itd. Zamienił moje życie w piekło.

Po latach na Facebooku wyświetliła mi się zbiórka, twarz na zdjęciu jakaś znajoma. Ten typ, zbiórka na leczenie glejaka, gość już w stanie wegetatywnym. Dziwne uczucie, patrząc na swojego wieloletniego dręczyciela który teraz jest przykuty do łóżka i błaga ludzi o pomoc.

Nic nie wpłaciłem, zbiórka i tak przekroczyła 100%. Dwa miesiące temu koleżanka wrzuciła info że Marcin zmarł, nie udało mu się pomóc. I teraz mam wyrzuty sumienia, że nic a nic nie jest żal mi śmierci człowieka który przecież (tylko) gnębił mnie za dzieciaka w podstawówce.

Tak się chciałem wylać w niedzielny poranek.

#rak #szkola #wyznania

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach