Aktywne Wpisy

WielkiNos +285
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
Whiskeyjack29 +61
Napisałem sobie posta że zarabiam 13 500 netto, czyli 22 000 brutto a pracodawca daje 26 500 + benefity pozapłacowe powiedzmy łącznie 27 000 i ciężko z zakupem mieszkania w Warszawie (w której pomimo mojej niechęci do tego miasta dla bezpieczeństwa zostać muszę, bo zdalna to 5% obecnego rynku). Ile się wylało boomerstwa że wcale nie jestem w top 10% zarobków, że co ze mnie za IT skoro dostaje takie grosze, że





Pytanie głównie do facetów, ale kobiece spojrzenie też chętnie przeczytam.
Jesteśmy razem ponad 5 lat, od 3 mieszkamy razem. Mamy stabilny związek, wspólne plany, myślimy o kupnie mieszkania/domu, normalnie funkcjonujemy jak małżeństwo, tylko bez zaręczyn i ślubu.
Temat zaręczyn pojawiał się kilka razy i zawsze kończy się tekstami typu „jeszcze nie teraz”, „przecież i tak jesteśmy razem” itp. Z jednej strony mówi o wspólnej przyszłości, z drugiej przez tyle lat nie zrobił żadnego konkretnego kroku. Myślałam że trochę się ogarnie po rozmowach o zaręczynach ale on nic.
I teraz serio pytanie: czy to według was ma sens?
Facet, który realnie chce budować życie z kobietą, po tylu latach po prostu nie czuje potrzeby zaręczyn? Czy raczej wygodnie mu w obecnym układzie i odwleka decyzję?
Nie chodzi mi o presję na ślub po roku związku, tylko o sytuację, gdzie wspólne życie już dawno trwa i planowane są duże wspólne zobowiązania finansowe.
Jak to wygląda z waszego doświadczenia? #zwiazki #logikaniebieskichpaskow #zareczyny
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt
Natomiast jeśli jest i temat jest omówiony, że któraś ze stron tego chce, jest to dla niej ważne, żeby zostać "mężem" czy "żoną", to w momencie kiedy wiecie, że chcecie z tą osobą iść
@not_me: dodaj jeszcze komu
Natomiast tak jak piszę @Kitku_Karola związki bez papierka są spoko do momentu kiedy się coś przykrego nie wydarzy albo gdy chcecie wspólnie cokolwiek ogarnąć majątkowo, bo nagle sie okazuje że prawnie/podatkowo sprawy się komplikują.
Jak partner/partnerka zostanie warzywem po jakimś wypadku to też nie będziesz mieć nic do gadania, tylko ewentualnie rodzice takiej osoby w śpiączce (nie wszyscy rodzice są w porządku niestety).
Historia twoich rodziców to dowód anegdotyczny. Każdy wybiera to co mu bardziej odpowiada, bo każde rozwiązanie ma plusy i minusy