Wpis z mikrobloga

✨️ P-----c w dzieciństwie - refleksje i skutki
#psychologia #rodzice #dziecinstwo
w nawiazaniu do tego watku:
https://wykop.pl/wpis/86494777/p-----c-w-dziecinstwie-i-jej-skutki-tresc-pogrubio/strona/1

przerazaja mnie ludzie, ktorzy byli bici za dzieciaka i jeszcze pochwalaja taka metode wychowawcza. nie wyobrazam sobie jak mozna uderzyc wlasne dziecko. no i dlaczego niby poprzestawac na mlodym wieku? przeciez z biegiem lat problemy wychowawcze sie poglebiaja. czemu nie bic i wtedy? dlaczego nie bic doroslych? jesli kogos prosimy o cos raz, drugi, trzeci, to w koncu nalezalby sie wpier...ol, tak jak dziecku, nie?
powiem na swoim przykladzie. mam 39 lat. kiedy mielismy z rodzenstwem po kilka lat ojciec potrafil nas zbic pasem za bycie niegrzecznymi. w pewnym okresie dostawalismy dosc regularnie - widac bylismy bardzo niegrzeczni, nie? no tylko tak sie dziwnie zlozylo, ze akurat moi rodzice wtedy mieli bardzo napieta sytuacje w domu z moja babcia, tesciowa ojca, u ktorej mieszkalismy - niezly zbieg okolicznosci, co?
pamietam jak mialem jakies 10-12 lat, cos tam dokazywalem przed szkola, nie odwalalem niewiadomo czego, nagle dostalem z otwartej w twarz. nie mocno. posikalem sie. do dzis pamietam moje zdziwienie jak zupelnie stracilem kontrole nad pecherzem.
pamietam jak w pewnym momencie ojciec wzial nas wszystkich na rozmowe i powiedzial, ze babcia poprosila go zeby przestal bic dzieci - powiedzial, ze babcia ma racje, ze nas przeprasza i obiecuje, ze juz nigdy nas nie uderzy.
juz nie pamietam co sie stalo, jak zwykle nic nie wiadomo jakiego, mialem 17 lat, byla jakas napieta sytuacja w domu i ojciec uderzyl mnie w w twarz. nie odzywalem sie do niego przez 3 miesiace. za namowa mamy to ja poszedlem do niego i przeprosilem - mama tlumaczyla, ze tata ma taki wybuchowy charakter, on taki jest, zdenerwuje sie i dla niego temat jest zalatwiony, nie chowa urazy. (pietnascie lat pozniej mama mi sie zalila regularnie na tate i na to jaki jest wybuchowy - przypomnialem jej jak glo tlumaczyla z tego kiedy bylem nastolatkiem - przeprosila mnie za tamta sytuacje).
kiedy mialem trzydziesci-trzydziesci kilka lat - moja siostra, ktora jako pierwsza zaczela glosno mowic o swoich traumach z dziecinstawa - okresu nastoletniego - w ogole przypomniala mi o tym, ze ojciec mnie kilka razy uderzyl w twarz. to, ze bil nas pasem pamietalismy. rozmawialem z bratem, on tak samo jak ja uwazal, ze w domu bylo normalnie - wiedzielismy, ze rodzice o nas dbali, ze nas kochali, choc nie kojarze zeby to mowili.
dopiero od kilku lat zaczalem tak glebiej MYSLEC o tym, przypominac sobie, zastanawiac sie - gdzie byla mama kiedy tata nas bil i czemu nie reagowala. mama poszla na studia jak mialem kolo 8-10 lat. praktycznie siedziala caly czas w ksiazkach. pamietam, ze zamykala sie w sypialni i nie wylazila bo kula do egzaminow. jak chodzilem do gimbazy to nie bylo tak zeby mama robila z rana nam sniadanie - mama odsypiala nauke.
poznalem termin syndromu nieobecnego ojca - to jest moj ojciec - zawsze myslalem, ze mam super ojca bo do pewnego momentu sprawdzal nam zeszyty w niedziele i pytal jak bylo w szkole XD ale dotarlo do mnie, ze moja mama tez byla nieobecna. ja sam przez dlugi czas sadzilem, ze mama super zrobila, ze odchowala dzieci i poszla na studia - ja pier...le, jesli uznac, ze dziecko w okresie miedzy 9 a 14 rokiem zycia jest odchowane, to moze i tak, ale tak nie jest.
mam ogromne problemy z poczuciem wlasnej wartosci. nie umiem w przyjaznie, nie umiem w zwiazki, unikam sytuacji konfliktowych jak ognia, nie potrafie sie postawic, powiedziec nie, jestem dla wszystkich mily.
chlop 39 lat co potrafi czasem sie rozplakac jak sobie przypomni jak go wlasny ojciec bil.
a ja bylem z tej rodziny z tych lepszych, co nie bylo patoli, bylo jedzenie i nie bylo pijanstwa XD
porozmawialem ze dwa lata temu z ojcem o tym biciu. wyszedlem z pozycji zrozumienia - ze wiem, ze mial ciezka sytuacje wtedy, ze pewnie go to przerastalo i dlatego odbijalo sie to na nas - powiedzial, ze my tez super grzeczni nie bylismy i jego to ojciec napier...al i jest mu wdzieczny a my i tak mielismy lekko...
pozniej w rozmowie telefoniczej z nim i z mama jakis czas po tym jakos wszedl temat tego ze w gimnazjum byl okres ze bylem gnojony przez 'kolegow' z klasy - ostatecznie temat tak sie zaognil, ze powiedzialem mamie - ona podniosla temat na wywiadowce - po latach okazalo sie, ze ojciec nawet o tym nie wiedzial - rozbeczalem sie im do sluchawki k...rwa ;/
NIE, kary cielesne nigdy nie sluza dziecku. wspolczuje dzieciom ludzi, ktorzy uwazaja, ze bycie bitym wyszlo im na dobre.
moi rodzice juz chyba przywykli, ze nie dzwonie, juz sie chyba nie dziwia. chyba juz tez rozumieja.
kilka razy rozplakalem sie bratu do sluchawki wspominajac czasy mlodosci i tego jak bylismy wychowywani. a jeszcze 10 lat temu sie z tego wszystkiego smialismy i zastanawialismy sie czemu to tak wplynelo na nasza mlodsza siostre skoro, hehe, nas to nie ruszylo...
a najlepsze jest to, ze w swiadomosci ludzi, ktorzy byli byci za mlodu, alternatywa jest WYCHOWANIE BEZSTRESOWE, ktore oni uznaja po prostu za BRAK WYCHOWANIA, bo nie maja bladego pojecia czym w ogole to bezstresowe wychowanie jest. wiec maja w swoim rodzicielskim warsztacie tylko dwie opcje - bicie dziecka albo totalny brak wychowania. przeciez to jest jakas tragedia!

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: wydaje mi się że twoje przerażenie wynika z tego że bicie biciu nierówne. U mnie też się zdarzyło "bicie" (w sumie to bardziej dziadek niż rodzice), ale to były klapsy po tyłku, nie sądzę że pasek czy jakieś kable wchodziły w grę (nie przypominam sobie), ale chyba nic konkretniejszego i nic co zostawiło ślad na mojej psychice. I podejrzewam że w większości przypadków ludzi którzy ci powiedzą "tak, pochwalam/tak
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Taka tępa zero-jedynkowosc jest typowa dla prostaków albo bicie albo bezstresowe wychowanie, albo bohater albo tchórz, albo chad albo przegryw, nic k... pomiędzy, bo trzeba by wysilić zwoje mózgowe na refleksję. Poza tym statystycznie w każdym społeczeństwie będzie około 15% degeneratów: zwolenników napi@rdalania dzieci, wyborców Brauna, silnych razem, czy innych psychopatów.
  • Odpowiedz