Wpis z mikrobloga

✨️ Jak radzić sobie z wypaleniem zawodowym w księgowości?
Jak radzić sobie z kryzysem w księgowości?
Jestem po 40 i od kilkunastu lat pracuję jako samodzielny księgowy w biurze rachunkowym. Obsługuję około 80 firm. Od dłuższego czasu czuję coraz większe wypalenie. Po urlopie wróciłem do zaległości, poprawiania błędów innych osób, presji klientów i pracy po godzinach. Mam wrażenie, że utknąłem zawodowo i finansowo. Zarobki bardzo przeciętne (trochę poniżej 6 tys, brak podwyżki w tym roku). Praca z klientem też mnie już frustruje, a od KSEFu czuje, że to jest taśmociąg a nie praca. Do tego chaos organizacyjny - czekanie aż "przyjdzie z urlopu to ogarnie". Nadgodziny niepłatne dodam, nawet nie ma kiedy ich odebrać. Efekt jest taki, że mimo po 2 tygodniach urlopu, wracam do domu z powrotem padnięty. Aktualna firma oczywiście problemu nie widzi mimo, że 90% spraw klientów ląduje u mnie. Czuję brak wsparcia.
Próbowałem zmienić pracę na coś co lubię. Zawsze ciągnęło mnie do planowania komunikacji miejskiej, rozliczeń, wozokilometrów, kosztów. Aplikowałem do lokalnego dużego przewoźnika miejskiego w którym kiedyś miałem praktyki w księgowości (17 lat temu) na stanowisko związane z rozliczeniami usług, pisania pism urzędowych, eksploatacji, ogólnie matematyczno-statystyczne stanowisko, ale nie zostałem zaproszony nawet na rozmowę (znajomy rekruter ocenił CV jako dobre).
W przewoźniku kolejowym z kolei zaproszono mnie z kolei na rozmowę, jednak po poznaniu proponowanego wynagrodzenia i zakresu obowiązków zrezygnowałem, bo nie uznałem tej zmiany za korzystną (stanowisko starszego referenta - trochę księgowości, trochę analiz, trochę administracji, ogólnie wrażenie, że to stanowisko "przynieś pozamiataj").
Coraz częściej mam poczucie, że marnuję się w obecnej pracy i w ogóle w księgowości, ale jednocześnie boję się, że po tylu latach trudno będzie zmienić branżę. Myślałem o kursie kontrolingu.
Czy ktoś był w podobnej sytuacji? Jak udało Wam się wyjść z wypalenia albo zmienić pracę po kilkunastu latach?
#praca #ksiegowosc

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

💚 Dzięki Twojej dotacji możemy utrzymać projekt i wprowadzać nowe funkcje! Wspomóż projekt

  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim:
1. Tyle lat doświadczenia, 80 firm i zarabiasz 6k? Nie zrozum mnie źle, ale chyba potrzebujesz słownego liścia w twarz i sam sobie na to pozwoliłeś. Szczerze sobie policz czy robisz firmy od A do Z bez ingerencji innych księgowych/szefostwa. W takim przypadku powinieneś mieć co najmniej 50% stawki
2. Nie wiem jakie masz zobowiązania domowe. Jakiego budżetu potrzebujesz, ale może patrząc z perspektywy swojej bańki czy taka praca
  • Odpowiedz
3. Przejdź na swoje. Oferto, rodzina, znajomi - poczta pantoflowa robi swoje. Ja tak zrobiłem. Skorzystaj z jakiegoś przeglądarkowego oprogramowania typu wfirma. Pozbieraj kilku klientów, reszta napędzi się sama. Ja w rok nie angażując się zbytnio w pozyskiwanie klientów (nie twierdzę, ze bedziesz miał tak samo) pozyskałem portfel klientów co dawał mi 10 000zł netto miesięcznie przy 40h pracy. Oczywiście na mojej głowie była 100% odpowiedzialność, koszty programu, ubezpieczenia itp itd. Ale
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Po pierwsze to nie daj sobie wchodzić na głowę, czyli nie zgadzaj sie na nadgodziny, jesli jest naprawdę sprawa pulna to odrazu na drugi dzień odbierzesz i przychodzisz później o ten czas, ale to powinno być 1-2 w miesiącu. Jesli jest częściej to komunikujesz a jeśli przełożony tego nie rozwiązuje to pozwalasz aby szambo wybiło. Ktos musi poczuć ból, zby naprawić sytuację. Nie może być tak że za darmo
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: z mojego, krótszego doświadczenia, powiem, że praca w biurze rachunkowym jest dobra tylko na rozruch, a nie coś co można robić do emerytury. Tym bardziej, że ma się większe ambicje, a Ty je masz jak widać. Wyżej napisali Ci kilka fajnych wyjść z tej sytuacji.
Jeśli miałabym kiedyś pracować jeszcze w biurze rachunkowym to tylko jako właściciel, jako pracownik stoisz w miejscu. Poszukaj ofert pracy w małych/średnich firmach takich
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:

od kilkunastu lat pracuję jako samodzielny księgowy w biurze rachunkowym. Obsługuję około 80 firm.

Zarobki bardzo przeciętne (trochę poniżej 6 tys


To nie są przeciętne zarobki tylko stawka jak dla juniora w AP. Ogarnij się chłopie bo jak wypruwasz sobie flaki za półdarmo to nic dziwnego, że masz dość tej pracy. Jak dzisiaj zaczniesz szukać to za 3-4 miesiące będziesz miał już nową, lepszą robotę w księgowości za +/-
  • Odpowiedz
Nie radzić. Przejść na swoje abo zmienić branże.
Ewentualnie do jakiejś korpo, bo pewnie nie ma aż takiej tyrady

Btw Odkąd moja księgowa odeszła na emeryturę, to dostaje zmianę księgowego średnio co pół roku. Przychodzi ktoś świeżo po studiach i zaraz znika.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @Qurvinox niestety, ta praca dzieli się na kilka osób, w zasadzie jest tyle tego, że każdy ma dzień wypełniony, ale prawie każdej firmy miesiąc zamykam ja. Już w tym miesiącu olałem największego klienta, bo przecież "zaraz 20ty, a ja dostarczyłem papiery 14go w liczbie tysiąca i nie mam jeszcze kwoty podatku do zapłaty?". Zobowiązania domowe - dzieci brak, kredytu brak. Nie wiem czy w ogóle patrząc
  • Odpowiedz
Jak ktoś wie co robi - to może przejść do SSC w korpo, ale nie polecam od początku bo będą cię tam gnoić - bo wiesz więcej od nich.

Ale jak zaczniesz od pozycji gdzieś na środku, albo wiesz co robisz (KSEF, VAT, CIT..) to można przeskoczyć na lepsze stanowiska - bo ludzie z korpo często znają "1 proces" i nic nie rozumieją z całości.

Ale pytanie jak angielski, Excel i znajomość
  • Odpowiedz