Wpis z mikrobloga

✨️ Jak marzenia mogą prowadzić do rozczarowania
MOJE MARZENIE SIĘ SPEŁNIŁO

Kiedy byłem bezrobotnym przegrywem, siedziałem cały dzień w domu przed komputerem i większość czasu spędzałem na forach obrazkowych.
Zawsze mnie intrygowały i inspirowały zdjęcia pokojów ludzi, którzy mieli jakieś wypasione komputery, ładne meble i półki pełne różnych gadżetów.
Myślałem sobie wtedy, że fajnie by było mieć jakąś spokojną robotę przed komputerem, z której mogę wyjść do domu nie martwić się o jakieś niezałatwione rzeczy, wyrobienie planów czy inne służbowe sprawy spędzające sen z oczu.
Marzyłem sobie o takiej sytuacji: mam spokojną robotę, zarabiam dobrze, mieszkam sobie sam i mogę wydawać pieniądze na różne pierdoły. Wracam do domu i gram sobie w gry bez stresu, a następnego dnia idę do roboty i wcale nie jest mi z tym źle. Niestety nie miałem szans na taką pracę i jedyna rzecz, której byłem pewien to samobój w niedalekiej przyszłości.

*Szybko-przewijaj w przyszłość*
Niemożliwe stało się prawdziwe. Mam robotę, o której wtedy marzyłem, nawet jest lepiej niż sobie to kiedyś wyobrażałem.
Zarabiam wystarczająco żeby móc kupować sobie co mi się żywnie podoba, mieszkam sam, mam fajną furę.
Jak się okazało, ładny pokój i komputer gejmingowy to g---o, nie wydatek. Byle jaki remont w domu to są chore koszty.
Akurat te chore koszty nie były problemem i obeszło się bez kredytów bo wynagrodzenie jest dobre.

Teraz jestem w sytuacji, o której niegdyś marzyłem i jedyne o czym myślę 24/7 to właśnie samobój.
W gry nie gram i nie mam najmniejszej ochoty żeby grać. Gadżetów nie kupuję bo nie są mi do niczego potrzebne.
Mój pokój miał wyglądać jak te z internetu, a skończyło się, że wygląda jak pokój z memów "guys really live like this and see no issue". Żadnych dekoracji, żadnych regałów z gadżetami, biurko, komputer, łóżko i szafa.
Nie mogę przestać myśleć o tych wszystkich zmarnowanych latach życia. Tego nie da się w żaden sposób odzyskać, odtworzyć ani zastąpić. Na wszystko jest czas i miejsce, a ja właśnie obudziłem się z ręką w nocniku.
Wszystkie moje pozytywne wspomnienia są związane z grami komputerowymi, albo z tym co przeglądałem wówczas w internecie.
C--j mi po tych wszystkich dobrach materialnych jak najważniejsza część życia minęła i ja nigdy nie brałem w niej udziału.

Co wieczór zastanawiam się dlaczego się jeszcze nie wylogowałem z życia, a rano żałuję, że nie zrobiłem tego wczoraj.
24/7 mam natrętne myśli. Odtwarzam sytuacje z przeszłości i wyobrażam sobie nowe, pozytywne scenariusze i zakończenia. Nawet na najkrótszą chwilę nie przestaję myśleć "co by było gdyby".
Próbuję sobie racjonalizować swoją życiową sytuację i wmówić sobie, że nie jest źle ale to nie działa bo prawda jest zupełnie inna.
To chyba mój ostatni rok.

#przegryw #przegrywpo30tce #depresja #przemyslenia

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Dipolarny

🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt

  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim:
Miałem tak samo ze swoim marzeniem, choć nigdy nie myślałem o samoboju. Zawsze chciałem być kierowcą ciężarówki i mieć jak najmniej styczności z ludźmi, no i zostałem tylko praca wykańczała mnie fizycznie i psychicznie. Dom widziałem raz na tydzień, życie w trasie, szczanie pod koło, ciągle stresy czy dojadę na czas, czy rozładunek znów nie będzie w miejscu gdzie prawie się nie da dojechać( czasy sprzed nawigacji googla, tylko
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Ile masz lat? Nisko postawiłeś sobie w życiu poprzeczkę i to może być problem. Spełnienie marzeń nastolatka-piwniczaka samemu będąc dorosłym chłopem to nie jest zaspokajające ani trochę
  • Odpowiedz