Wpis z mikrobloga

✨️ Jak nawiązać relacje w okolicach 30 roku życia?
Jak się poznaje ludzi do związku w okolicach 30 lvla? Powoli tracę na cokolwiek nadzieję.

Większość rad w internecie jest strasznie fałszywa. Często sugeruje się wkręcenie w jakieś grupki zainteresowań, ale jak się do tego przemogłem, to zobaczyłem, ci ludzie w ogóle nie preznoszą tych znajomości poza ustalone spotkania. Przychodząc miałem wrażenie, że jestem w pracy: odbębnić zadanie i do domu. Jak zaprosiłem jedną (z którą, miałem wrażenie, złapałem lepszy kontakt) na randkę to speszyła się, jakbym jakieś faux pas popełnił.

Próbowałem też dołączyć do wspólnoty religijnej, ale to było jeszcze gorsze, niż powyższe - wszystko zapowiadało się super, wszyscy deklarowali się jako mili i otwarci, ale to było tylko złudzenie, bo w rzeczywistości grupki okazywały się bardziej zamknięte, niż za czasów szkolnych. Czułem się jak jakiś trędowaty odrzutek z którym nikt nie chce mieć nic wspólnego.

Apki to całkowita tragedia. Jakaś połowa profili to absolutne szony i pustaki, większość pozostałych to karierowiczki które widać że będą skupione na sobie i przyjemnościach, nie na wspólnym, rodzinnym życiu. Od tych nielicznych które dałem w prawo nie dostałem ani jego matcha.

Próbowałem też zagadywać na stronach typu twitter/reddit. Kobiety będą pisały o samotności i rzucały zachęty do kontaktu, po czym będą chamskie, sukowate i kompletnie niezainteresowane czymkolwiek, że czujesz się, jakbyś zrobił coś złego próbując się poznać. Szczytem tragizmu było, gdy zobaczyłem, że jedna, do której napisałem parę miesięcy wcześniej, narzeka, że jej nowy chłopak ćpie i jest bezrobotny, i pytała się, czy warto to dalej ciągnąć.

Mógłbym jeszcze spróbować w pracy, ale pracuję zdalnie dla zagranicznej firmy. Znajomi są nieimprezowi, gadamy i trzymamy kontakt przez internet.

Czego jeszcze mogę spróbować? Mam ułożone życie, pracę, zainteresowania, w życiu bym nie powiedział że jest źle, po prostu bez żony/dzieci/rodziny na horyzoncie to wszystko jest puste. Mogę nauczyć się czegokolwiek bym nie zechciał, ale po co, skoro nigdy tej wiedzy/doświadczenia nikomu nie przekażę. Mógłbym osiągać jeszcze większe sukcesy w pracy, ale po co, skoro nie będę się miał komu tym pochwalić, nikt tego nie doceni. Zbudowałem jakiś fundament pod to, by mieć rodzinę, i nie mam na co go wykorzystać. Myślę o wszystkim co posiadam i potrafię i przez tę ciągłą samotność wydaje się to całkowicie bezwartościowe. Równie dobrze mógłbym żyć w jakimś przytułku, mając dostęp jedynie do telefonu z internetem, bo dla mnie samego więcej nie potrzeba.

Prowadzę dzienniczek i przez ostatnie 1,5 roku na 93 inicjacje kontaktu w dowolnej formie (irl, internet, bez apek): odpowiedziały (w ogóle) 72 kobiety, rozmowa jakkolwiek toczyła się z 29, 11 z tych kobiet było wolnych, z jedną udało się iść na randkę (nie wyszło). Do tego doliczyłbym z 40 kobiet które dałem w prawo na apkach.

Ostał się ino sznur? Macie jakieś inne pomysły?

#zwiazki #rozowepaski

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Dipolarny

💚 Dzięki Twojej dotacji możemy utrzymać projekt i wprowadzać nowe funkcje! Wspomóż projekt

  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: poznawanie ludzi ogółem to proces nie incydent. Zatem wkręcając się w grupki poznajesz ludzi, sam dajesz się poznawać i po czasie ludzie zaczynają te znajomości z wybranymi wynosić poza te grupki, ale to jeszcze nie oznacza że się układają w związki na tym etapie. Poznając kobiety na żywo na jakiś grupach hobbystycznych, zajęciach dodatkowych czy w pracy to zanim się umówi na randkę raczej mijają miesiące lub lata, a
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nie liczy się miejsce tylko to czy ktoś chce się z tobą zadawać, a jak już sam zauważyłeś, nikt z kim ty byś chcial się zadawać nie ma interesu zadawać się z kolejnym npc-niceguy-średniakiem. gdybyś był 8/10 albo gdybyś miał kupe kasy albo gdybyś był ultra dynamicznym generatorem emocji albo miał w sobie cokolwiek wartościowego dla tych osób, to wszystko potoczyłoby się inaczej. taka jest brutalna prawda. zostaje żyć
  • Odpowiedz
@Kitku_Karola:

A to co mogłoby bardziej podziałać to bycie aktywnym na tej grupie np. Jak ktoś o coś pyta to napisać merytoryczną odpowiedź. W ten sposób można w takiej grupie uchodzić za kogoś miłego i być może kobieta jakaś sama się odezwie na priv albo gdy mężczyzna się odezwie do kobiety to ona widzi jego posty i może uznać że to ktoś miły, spoko itp itd.
czescmampytanie - @Kitku_Karola:
 A to co mogłoby bardziej podziałać to bycie aktywny...

źródło: image

Pobierz
  • Odpowiedz