Przykład z pierwszej ręki: mój ojciec nie mając żadnej szkoły, w latach dziewięćdziesiątych zarabiał 2,5-3 średnich krajowych. Po prostu dobrze pracował, nauczył się obcego języka, nie pił i nie kradł. I mył się codziennie #pdk
Ja będąc po 2 inżynierskich kierunkach studiów zarabiam ledwo powyżej średniej. Szukałem ostatnio czegoś lepiej płatnego w 3 województwach – nikt nie chce dać więcej, a nawet proponowali mniej. Żeby jeszcze było weselej, to pracując w biurze w ciągu jednego dnia mój umysł przetwarza więcej danych (projekty, maile, spotkania) niż mój dziadek przetwarzał w pracy w przeciągu tygodnia, jak nie miesiąca…
Polska ZMARNOWAŁA ostatnie 30 lat. Przepiła, przejadła, rozkradła. Kto mógł wyjechał, kto nie mógł został i się zajechał. I wiem, że taka Ukraina poradziła sobie gorzej, ale wciąż skala zniszczenia wartości pracy w Polsce jest wręcz kosmiczna. A praca = mężczyzna, bo kobiety pracują głównie w budżetówce i administracji. To mężczyźni zbudowali gospodarkę Polski, to mężczyźni utrzymują nasze społeczeństwo, mężczyźni wytwarzają jakieś 70-75% PKB i to mężczyźni mają najmniej ulg, dodatków i przywilejów.
Na każdego Areczka, który pracuje 200+h w miesiącu a i tak żyje od wypłaty do wypłaty, przypada 1-2 Halinki, które od 30 lat siedzą na bardzo wysokiej emeryturze po mężu wojskowym/milicjancie/innym komuchu.
W tym tempie za kolejnych 10 lat średnia krajowa będzie wynosił 14 000 netto i będzie wystarczała na wynajem łóżka piętrowego w mieszkaniu pełnym migrantów i dietę składającą się z zupek chińskich i mrożonych pitzz. Ale bynajmniej bombelkom dali i wieku emerytalnego dla kobiet nie podnieśli…







Komentarze (171)
najlepsze
Potem pseudoeksperci w garniturach z poważnymi minami dywagują dlaczego gospodarka przestaje być konkurencyjna całkowicie pomijając aspekt psychiki ludzkiej. No może dlatego, że nie ma sensu w niej się starać?
@PfefferWerfer:
Tak jest, maks. to pensje 10-12 tys. netto. Tylko za blisko tyle to można sobie iść do policji i osiąść na jakiejś komendzie na spokojnej wiosce albo w małym powiatowym.
Są jeszcze start'upy/mniejsze firmy ze zbrojeniówki, które krzyczą, że barierą jest brak wykwalifikowanych kadr. Tylko
@Drzepetto: z czego 50% opierają się o zlecenia publiczne
37mln obywateli
14mln pracuje na
Fajnie, wspomnij jeszcze, jakie wtedy było bezrobocie? Nie dość, że to dowód anegdotyczny, to w dodatku zupełnie bez odniesienia do sytuacji materialnej większości Polaków
@SKYFander: pewnie też konia nie walił..
@Punkt_M: XD to jest właśnie przyczyna niskiej siły nabywczej. Państwo zabiera ci 50% pieniędzy, a twoja praca musi pokryć także wypłaty osób co nie przynoszą bezpośrednio dochodów firmie jak np. ekipa sprzątająca czy ochrona/portier
Zdechli by z głodu, lub zostali zakatowani pod płotem. Gorzej to tylko jak ktoś tęskni za PRL. Nie powiem, sam narzekam, nie jest idealnie za POPiSu, ale 90te lata to był dziki zachód. Z czym do ludzi?
@kitor_pl: Ja myślę, że nawet później. Popytaj się za ile cieć potrafi stać w niektórych miejscach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@filozof900: Nawet nie lata 90, popatrz
Ja będąc po 2 inżynierskich kierunkach studiów zarabiam ledwo powyżej średniej.
@Punkt_M: Twój ojciec miał szczęście. W latach 90-tych większość np mieszkańców PGRoswskich wsi zostali trwale bez pracy - sznur i do lasu
Tylko mi nie mów że to jakieś dwa podobne typu mechatronika i air albo mbm albo coś z tych trzech + ZIP ( ͡° ͜ʖ ͡°)
To jest jedno wielkie pierdzielenie i nie zrozumienie tamtej sytuacji bo to, że on mógł wtedy tak pracować to nie znaczy, że wszyscy sobie mogli tak pracować. Często ludzie po studiach tyle nie zarabiali. Dzisiaj jest
@Qullion: Ty żartujesz prawda? Czym