Paragwaj robił co mógł by zapewnić sobie zwycięstwo przeciwko dużo silniejszemu przeciwnikowi. Na swój sposób jest to godne podziwu.
#mecz #mundial #pilkanozna #sport
#mecz #mundial #pilkanozna #sport
źródło: 1555972296304697804
Pobierz
źródło: yhgbuhhb
Pobierz
źródło: jnjnnj
Pobierz
źródło: uhuuu
Pobierz
źródło: 2435
Pobierzcelem istnienia jest przekazanie genów

źródło: 250ee7f3b50835a07252f17181218563
Pobierztrump zakładał, może mu się wydawało że złamie reżim w 2 miesiące nalotów
USA spokojnie by wygrało wojnę, ale byłoby to w ogóle nie opłacalne. Koszty byłyby dramatycznie wysokie do potencjalnych zysków i nawet Trump to zrozumiał.
źródło: jujuk
Pobierz
źródło: cddc
Pobierz
źródło: e060236204e3ffaa85214abe04a1e372
Pobierz
Komentator
od 03.08.2021
VIP
od 24.01.2025
Rocznica
od 08.10.2025
Mikroblogger
od 07.09.2022
Król Wykopaliska
od 07.03.2023
Regulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
#religia #filozofia #chrzescijanstwo
źródło: GdaCAFkWgAAGkdP
PobierzA kto powiedział, że Bóg chce naszego dobra? Celowo odniosłem koncepcji Boga Lovecraftowskiego. Może nas postrzegać jedynie jako narzędzia do realizacji swoich
Tym bardziej nie masz narzędzi oceny moralnej
No chyba nie
Jeśli Bóg jest sadystą to sadyzm automatycznie staje się dobry. Nie rozumiesz? Sama idea dobra jako czegoś ontologicznie realnego jest tożsama z
Nawet z punktu widzenia nauki wszechświat miał swój początek i jest skończony. Wszechświat jest też bytem stosunkowo
Nie jest zła bo opowiadam się ontologicznym realizmem dobra. Wskazałem jedynie, że subiektywna ocena nie musi oznaczać braku realności czegoś. To tak zwyczajnie nie działa. Możesz odrzucać koncept istnienia obiektywnego dobra, ale sam relatywizm kulturowy nie jest tu
Moralność może mieć wartość dla ludzi z różnych względów, a nie tylko pragmatycznych. Zresztą wszystkie pierwotne systemy normatywne mają korzenie w religiach. Koncept umowy społecznej użytecznej dla ogółu to liberalny
Bardzo cieszy mnie twoja opinia na temat moralności tylko mam ją kompletnie gdzieś. Jak mówiłem uznaje ontologiczne istnienie moralności co nie powinno dziwić bo dosłownie określiłem się mianem neoplatonisty. Mówiąc krótko powiedziałeś czym jest dla ciebie moralność, ale nie ma to większego znaczenia bo dla mnie moralność jest czymś
Chodziło mi o jałowość dyskusji gdy ja przedstawiam ci swój pogląd na moralność, a ty w odpowiedzi mi piszesz, że dla ciebie moralność to co innego. Chciałem na tobie wymusić jakąś argumentacje na głębszym poziomie, ale się chyba nie doczekam. Ogólnie no widzę u ciebie spore braki z zakresu wiedzy filozoficznej która byłaby niezbędna w obecnym kontekście naszej dyskusji
Jakiej znowu niewygodnej prawdy? Defacto stwierdziłem, że Bóg może nawet uznać, że konieczne jest zesłanie ogromnego pożaru który spali pół ludzkości i będzie to moralnie słuszne i człowiek nawet nie ma prawda się o to oburzać bo nie ma nic do gadania. Z mojej perspektywy ja tu widzę jedynie arogancje człowieka który nie lubi uznawać,
Nie zgadzamy się co do podstaw etycznych, ale wciąż możesz próbować chociaż argumentować swoje stanowisko z pozycji epistemologicznych lub ontologicznych, ale nie dziwie się, że nie posiadasz narzędzi by to
Nie
Na to pytanie też ci już wcześniej odpowiedziałem. Jestem neoplatonistą. Wierze w świat idei istniejący poza rzeczywistością poznaną empirycznymi zmysłami. Moralne idee istnieją w świeci idei podobnie jak idea stołu czy kamienia.
Kolego każda z moich odpowiedzi odpowiadała ci na twoje
Sąd na temat danej rzeczy nie jest tym samym co ta rzecz. Stwierdzenie, że dany czyn jest dobry nie jest tożsamy z tym czynem uznanym za moralnie słuszny. Mówiąc krótko mylisz sądy moralne z samą