Asystentka szejka opowiada, jak wyglądało życie, kiedy pracowała dla bogacza z Abu Zabi. Anna Kolasińska-Szemraj miała przypadkowo trafić na ogłoszenie, które ją zainteresowało, a rozmowa o pracę odbyła się na ostatnim piętrze hotelu w Londynie.
W wywiadzie dla kanału Studio Gwiazd opowiada, że zarabiała 7,5 tysiąca euro miesięcznie, ale do tego otrzymywała luksusowe prezenty:
"7,5 tysiąca euro miesięcznie wynagrodzenia plus do tego dochodziły jakieś napiwki. Może nie tak często, jak na komercyjnych lotach, ale

















Kurva polaczki potrafią sobie dobierać politykówxD