7 lat temu, w listopadzie 2019 roku, Tesla ogłosiła plany produkcji Cybertrucka. Zapowiedziano kilka wersji. Początkowo gdy ruszyły dostawy w 2023 roku, topowy Cybertruck w wersji Cyberbeast kosztował 119 990 USD. Wprowadzano tańsze wersje, ale dotychczas do zapowiadanych cen nigdy się nie zbliżono.
Dzisiaj Tesla uruchomiła sprzedaż nowej wersji, o połowę tańszej, względem Cyberbeast. Podstawowy Dual Motor AWD jest już dostępny w USA za 59 990 USD.
Wplacilem na to 100 lat temu 100€ zaliczki i ani widu, ani słychu. Wiem, ze nie ma homologacji na europe i dlatego u nas nie sprzedaja, ale mogliby ruszyc dupe i załatwić to. BTW w zeszłym tygodniu pierwszy raz widziałem cybertrucka na żywo, na drodze. Czarny, fajne to jest.
@Afrobiker: na nagraniu jest pokazane (za pomocą włączonego napisu "Self-Driving"), że FSD jest cały czas włączone.
Mój komentarz odnosił się do nazwy "Autopilot". Tak nazywa się jeden z systemów Tesli, który zapewnia centrowanie względem lini i parę innych rzeczy. FSD (Full Self Driving, obecnie w wersji Supervised) to inny system, który z założenia docelowo ma w 100% zastąpić kierowce.
Jest jeszcze wersja którą mają pojedyncze sztuki Robotaxi Tesli w Austin,
@Afrobiker: generalnie takie jest założenie. Żeby robił to on, a Ty żebyś nie musiał. Albo (nawet w wersji Supervised), by wyręczył Cię wtedy kiedy kierowca się zagapi.
dla mnie autopilot to autonomiczne sterowanie pojazdem przez system a nie człowieka. Tesla sobie nie zastrzegła pojęcia autopilot ¯\(ツ)/¯
@Afrobiker: nie spinaj się tak ( ͡°͜ʖ͡°) Moja wypowiedź miała za zadanie dodać kontekst dla innych, w związku z tym, że w kontekście autonomicznych starań Tesli słowo "autopilot" jest używane jako określenie konkretnego systemu.
Swoją drogą naiwnie pomyślałem, że skoro wypowiadasz się w tym temacie,
Każdy system który wyręcza kierowcę w prowadzeniu pojazdu jest autopilotem ¯\(ツ)/¯
@Afrobiker @Yelonek: co nie znaczy, że system nazwany autopilotem wyręcza całkowicie (patrz autopilot w przemyśle lotniczym). A o ile mi wiadomo, o to jest pozew, że ktoś twierdzi, że autopilot nie jest wystarczająco "auto"
@Yelonek: a co się dziwisz? Tam ludziom trzeba pisać takie rzeczy w instrukcjach bądź bezpośrednio na urządzeniach, bo potem Cię pozwą, że to nie było oczywiste.
Do amerykańskiej bazy raportów dotyczących systemów autonomicznej jazdy trafiło pięć nowych zgłoszeń kolizji. Są też podejrzenia o rzetelność raportów o wypadkach.
Dla porównania, według raportów bezpieczeństwa publikowanych przez Teslę przeciętny amerykański kierowca doświadcza drobnej kolizji średnio co 229 tys. mil, a poważnej – co 699 tys. mil. Oznaczałoby to, że flota „Robotaxi” notuje drobne kolizje niemal czterokrotnie częściej niż typowy kierowca.
takie statystyki zwyczajnie ignorują fakt, że małe kolizje/otarcia, itp kierowcy najczęściej po prostu ignorują i ich nigdzie nie zgłaszają. Który kierowca będzie zgłaszał fakt, że przy parkowaniu obił słupek? A ile jest
@gl0wa: konkluzja: nie powinno się twierdzić że coś się dzieje X razy częściej, jeżeli nie ma pewności, że ani jedna ani druga metryka odpowiada rzeczywistości.
@gl0wa: więc zacznijmy od pytania: szacunkowo jaki procent drobnych kolizji samochodowych (w USA) nie jest nigdzie raportowany? Chodzi o małe stłuczki, kolizje z infrastrukturą drogową, czy parkingową?
@anonimowy_programista: IMO: Tylko takie proste rzeczy da się zdalnie sterować w androidzie. Wszelkie akrobacje muszą zostać wyuczone w sieci neuronowej androida, by się nie wypieprzył przy lądowaniu. Podobnie zresztą jak u ludzi. https://www.youtube.com/watch?v=Ykiuz1ZdGBc
Trudność w F1 polega na tym, by odkryć optymalny tor jazdy a potem jechać nim tak samo przez 70 okrążeń. To jest ekstremalnie trudne dla człowieka, bo człowiek nie jest maszyną.
By coś takiego zrobić, należało by mieć algorytm heurystyczny, który tylko wspomagłby się AI, w przypadkach gdy coś nie wyszło.
Takie umiejętności nijak są potrzebne FSD do normalnej jazdy i niewiele by udowadniały, a już na pewno nie to, że FSD
ale właśnie... czemu on tak forsuje te kamery i nie chce wprowadzić lidara? wołam @anonimowy_programista powiedz mi kochany co jest na rzeczy
@dario_bis: Wydawać by się mogło, że Lidar i inne sensory mogą tylko pomóc, ale Elon twierdzi, że w ogólnym rozrachunku tylko spowodują, że utknie się w lokalnym maksimum. Tzn. być może nawet na początku było by lepiej, ale szybko by się okazało, że bez rozwiązania głównego problemu, jakim
No ale właśnie o to chodzi, że zawodzi nawet w sytuacjach łatwych przy prędkości 1/2 mph
@smieszek321: to też nie jest tak, że konkurencja jest niezawodna. Ludzie też mają wpadki, Waymo ze wszystkimi swoimi sensorami też je ma (oczywiście, że Waymo ma najwięcej przejechanych 100% autonomicznych mil, więc liczy się statystyka... więc tym bardziej Tesle należy analizować w kontekście statystyki)
A jeżeli ktoś potrzebuje anegdotycznych przykładów, polegam sobie śledzić konto
@Cyberdyne: by nie wprowadzać ludzi w błąd, dorzucę tego tweeta.
Pierwszy pojazd, który zjechał z lini produkcyjnej, to jeszcze nie masowa produkcja. To egzemplarz przeznaczony do walidacji. Według planów, ta ma się rozpocząć w kwietniu. Nawet jeżeli będzie obsuwa, to i tak nie wygląda to źle na razie.
Czynnikiem limitującym jest na razie software. Według nieoficjalnego trackera robotaxi, tylko ~15% małej floty (45) w Austin to
Teraz jeszcze prawo wymaga żeby je posiadały, nawet jeżdżąc samodzielnie bez kierowcy.
technicznie rzecz biorąc obecnie jest limit 2500 sztuk dla każdego producenta. Nowy Safe Drive Act przeszedł 10 lutego przez podkomisję i trafił do pełnego Committee on Energy and Commerce – to był pierwszy etap.
Teraz musi przejść jeszcze głosowanie w pełnym komitecie, potem na sali Izby, analogiczny proces w Senacie i podpis prezydenta, żeby stać się prawem.
@Neocaridina: obecny średni koszt Ubera w USa kształtuje się w okolicach $2.80 na milę. Wliczając wszystkie koszty posiadania własnego auta, koszt w przeliczeniu na milę kształtuje się w okolicy $0.80 na milę.
Robotaxi w dużej skali powinno być 2-3 razy tańsze niż posiadanie własnego auta w USA.
Autonomiczne samochody od lat promowane są jako bezpieczniejsza alternatywa dla ludzkich kierowców. Najnowsze dane z USA pokazują jednak, że w praktyce bywa z tym różnie. Jak informuje Electrek, powołując się na dane z amerykańskiej National Highway Traffic Safety Administration, Tesla zgłosiła pięć
Sporo komentarzy to 'oszukujesz, nie miales fsd wlaczonego' albo 'chcesz oczernic tesle' (⌐͡■͜ʖ͡■)
Możesz wrzucić screeny tych wypowiedzi? Tamten tweet ma ponad 650 komentarzy, więc skoro na ich podstawie oceniasz całą społeczność, wnioskuję z tego, że musi to być znaczący procent tej liczby.
@anonimowy_programista: już wiele razy omawiano kwestie zużycia energii przez centra danych. W obecnej formie nie da się tego utrzymać i szuka się różnych rozwiązań. Tylko przy takim wzroście zapotrzebowania na energię elektryczną w najgorszej sytuacji jak zawsze, zostają odbiorcy indywidualni.
@anonimowy_programista: ciekawe ile osób, nawet zauważając w porę zagrożenie, spanikowało by, widząc, że nie ma wolnego lewego pasa i samemu trzeba wymusić pierwszeństwo
z 41 osób, które wzięły udział w ankiecie razem 9 przyznało, że zauważyło je bardzo późno albo, że mogło by mieć przejeb*&e. To bardzo dużo odsetek.
A weź pod uwagę, że to był test, gdzie ludzie WIEDZIELI, że na filmie będzie coś do wypatrzenia... więc się skupili. W praktyce podczas długiej jazdy autem koncentracja siada i ludzie jeżdżą "na autopilocie".
Co kierowca powinien zrobić w takim przypadku (na lewym pasie jest duży ruch, za nim jadą inne auta). Na nagraniu w 15-16 sekundzie widać, jak daleko z tyłu były kolejne auta.
Wizualizacja, jak mogła by wyglądać ziemi z liczbą 5000 satelitarnych centrów obliczeniowych na potrzeby AI, na polarnej orbicie, zapewniającej dostęp do słońca 24/7, a tym samym zwiększając efektywność paneli fotowoltaicznych 3-6 krotnie względem paneli na ziemi, oraz zmniejszając ostateczny koszt 10-krotnie po wliczeniu faktu, że centra zasilane ciągle dostępną energią nie będą potrzebowały baterii.
Scott Manley: Polarne centra danych SSO zaczynające się od 500 km i sięgające ponad 2000 km.
A
Czy ziemia powinna mieć takie pierścienie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@yolantarutowicz: Widać, że masz problem z dokonywaniem obliczeń na jakichkolwiek założeniach. Jak ty możesz cokolwiek planować w życiu, skoro tak naprawdę nie wiadomo, czy jutro wstaniesz z łóżka? Ciekaw jestem czy chociaż potrafisz w życiu posługiwać się dedukcją i analogią i potrafiłbyś np. policzyć ile tobie by zajął przejazd do Pcimia Dolnego, pomimo, że nigdy tam nie byłeś.
Tzw. przewidywana żywotność satelitów Starlink na orbicie to ZALEDWIE 5–7 lat pracy na orbicie.
@yolantarutowicz: w każdym zdaniu udowadniasz, że nia rozumiesz podstaw. Jest powód, dlaczego Starlinki latają na tej wysokości. Jest to kompromis pomiędzy szybkością komunikacji (im niżej, tym szybciej, bo sygnał ma krótszą trasę do przebycia), a kwestią tego jak szybko taki sprzęt może być zastąpiony przez nowszy.
W przypadków satelit na potrzeby AI, nie ma takiego powodu. One mają
"Elon Time" istnieje. Ale to co też istnieje, można by podsumować jego słowami: I specialize in converting "the impossible" into "the merely late".
I trzeba też pamiętać, że raz na jakiś czas, jakieś rzeczy udają mu się rzeczy dużo szybciej niż ludzie zakładają. Jak budowa fabryki w Chinach w rekordowym czasie, realizacja wszystkich celów w jego 2018 Tesla compansation package, czy mój ulubiony target
skoro mogą być na ziemi umieszczone za ułamek kosztów.?
@yolantarutowicz: problemem nie jest tylko koszt montażu. Ale dostęp do prądu w ogóle i do taniego prądu. To jest ten sam przypadek, jak w przypadku chipów NVIIDI, że nawet gdyby konkurencja dawała swoje gorsze chipy za darmo, to nadal opłaca się brać kosztowne chipy od nvidii, bo głównym kosztem przy budowie i operowaniu centrum AI, jest koszt operacyjny - koszt prądu
@carving85: Ale ja nie spieram się z tym, że to będzie zrobione na jutro, ani nawet w ciągu 5 czy 10 lat. Chodzi o kierunek. A problemy po drodze na pewno się przydadzą.
Komercyjna potrzeba na Starlinka, jest zbawieniem dla całej branży kosmicznej. Choćby Starlink się nie spinał, to efektem tego jest znaczne zwiększenie efektywności Falconów i development Starshipa.
Jeżeli ludzkość marzy o tym, by wysłać choćby pojedynczą misję załogową
@yolantarutowicz: kolejne fundamentalne błędy w twoich założeniach. Starlink przez ponad połowę czasu operuje w cieniu ziemi. Przez większość czasu, gdy jest w słońcu, jego panele też nie są w optymalnej pozycji.
Efektywność paneli słonecznych na orbicie polarnej, w optymalnej pozycji będzie kilkukrotnie wyższa niż tych w przypadku paneli Starlinka.
Ogólnie to dziwne, że Elon się tak uparł na tego Marsa. W ramach kilku startów F9 by złożył statek na Księżyc. Kilkadziesiąt startów F9 i miałby pierwszą małą osadę na Księżycu... i wpis w podręczniki historii.
@yolantarutowicz: bo Elonowi nigdy nie zależy na "sztucznym sukcesie". Interesują go zawsze skalowalne rozwiązania. Dlatego tak a nie inaczej wygląda strategia rozwoju FSD, dlatego tak a nie inaczej podchodzi do Starshipa, Marsa i Księżyca.
Czyli 250 razy więcej. Już wiesz, czemu ten pomysł z orbitalnymi centrami AI ssie?
@yolantarutowicz: panele kosmiczne są znacznie tańsze w produkcji niż te ziemskie. Np. nie muszą mieć "szklanej" ciężkiej warstwy ochronnej chroniącej przed pogodą, opadami, itd.
W przypadku kosztów instalcji paneli na ziemi, tak naprawdę musisz też wliczyć koszty produkcji i instalacji baterii, bo bez nich panele nie popracują w
Ale potem nie płacz na tagu #gielda, że się Elon "scam" Musk wydoił z kasy. xD
@yolantarutowicz: piszesz do osoby, która zaczęła kupować akcje Tesli za $13 w 2019, gdy takie osoby jak Ty pisały mi, że Tesla zaraz zbankrutuje ;) Elon zamiast wydoić mnie z kasy, sprawił, że mam zysk na akcjach równy 651 940 zł ( ͡°͜ʖ͡°) #zbieramnatesle
LOL. Sprawdź ile osobnych startów trzeba Starszipa potrzeba tylko z paliwem, żeby lądownik księżycowy Starship na Księżycu posadzić. I policz nam to dla Marsa. xD
@yolantarutowicz: Ale ty sobie zdajesz sprawę, że wyliczenia, które znajdujesz w sieci nie są dla byle lądownika, ale dla ładunku 100 ton?
Taka misja apollo miała dla porównania ładunek ważący tyle co dwóch astronautów plus kilkadziesiąt kilo skał.
To tak ja z elektrykami, co z tego, że Tesla pojawiła się z innowacją. Jak została skopiowana na kilkanaście/kilkadziesiąt firm chińskich.
@yolantarutowicz: Żadna inna firma produkująca elektryki nie zarabia na tym. Łącznie z BYD, które zostało przymuszone przez rząd, żeby przestało przesuwać swój dług na łańcuch dostaw, bo wykończy całe podwórko, co odbije się na wszystkich lokalnych firmach.
Jeżeli firmy biorą się za skalę, bez opanowania kosztów, to potem kończy się tak
Ogólnie rzecz biorąc, to do tej pory nie pokazałeś, że potrafisz wnieść w rozmowę jakiekolwiek sensowne argumenty. A szkoda, bo bardzo lubię rozmawiać ze sceptykami na dany temat, pod warunkiem, że ich argumenty mają chociaż jakikolwiek sens.
Więc lądujesz na mojej czarnej liście, bym więcej już nie marnował czasu na takie jałowe dyskusje. Dobranoc.
Czy nie taniej będzie zbudować komputery na ziemi tam gdzie często świeci słońce razem z PV i routować obliczenia do tego miejsca gdzie akurat świeci słońce?
@zibizz1: wszyscy tutaj skupiają się na kosztach stałych. Na kwestii budowy, koszcie instalacji albo wyniesienia na orbitę. Gdzie w dłuższej perspektywie liczą się tylko koszty operacyjne, ile coś żre prądu.
Panele na ziemi dodatkowo nie mają prądu w nocy, więc aby takie serwerowanie mogły działać w
Starlink po 10 latach projektu ma ledwie 200 mln dolarów zysku przy około 3 mld przychodów.
@Brut_all: koleś po prostu nie rozumie na czym polega efekt skali. Takie przedsięwzięcia jak Starlink najpierw wymgają stworzenia ogromnej infrastruktury, by móc chociaż zapewnić serwis 100 pierwszym użytkownikom.
Natomiast mając już 10 mln klientów, dodanie kolejnych 100 jest prawie darmowe. Innymi słowy, jeżeli Starlink przetrwał najgorszy okres i już zarabia, tzn. że nie powinien
jak rozumiem Tesla się odbiła dopiero przy model 3, rivian ma wypuścić swojego r2 za kilka miesięcy
@benzyna_abstrakcyjna: tak, zgadza się. Więc faktycznie R2 to będzie dla nich wóz albo przewóz. Jednak daleki byłbym od twierdzenia, że w takim razie Rivian po prostu zrobi to samo i sprawa załatwiona.
Tesla gdy była na tym etapie, miała dużo lepsze warunki rynkowe. Niech musiała konkurować z Teslą, oferowała pierwsze w miarę nie drogie auto
Jest jakiś sposób, żeby upgrade z EAP do FSD wyszedł trochę taniej?
@LewCyzud: ja sobie zmniejszyłem koszt upgrade'u o połowę :P Nie dosłownie, ale tak jakby. Tzn. wcześniej tylko ja chciałem zrobić ten upgrade, tzn. mojej żonie na tym nie zależało. Pojechaliśmy na jazdy testowe FSD do Berlina (ostatnio uruchomili też takie w Czechach).
Moja żona od tej pory jest zachwycona FSD. I nagle to już nie był tylko mój
Tesla dość niespodziewanie uruchomiła Tesla Bonus, czyli zniżkę w wysokości 18 750 złotych na wybrane auta. Słowem: obniżyła ceny. W przypadku Tesli Model Y rabat obowiązuje na wszystkie samochody oprócz wariantu Performance, w Teslach Model 3 tańsze są środkowe wersje Premium.
@anonimowy_programista: nadal gupotą się kupować ten sam rodzaj napędu basic jak za 10k więcej jest "premium", mieć gorzej wyposażone auto dla zaoszczędzenia kasy tyle ile kosztuje kupno jakiś 2 smarftonów... pomijam fakt poźniejszej sprzedazy gdzie basica nikt nie będzie chciał bo ile taniej go sprzedasz? 3000?
Dzisiaj Tesla uruchomiła sprzedaż nowej wersji, o połowę tańszej, względem Cyberbeast. Podstawowy Dual Motor AWD jest już dostępny w USA za 59 990 USD.
Pierwotna wersja Dual Motor AWD
źródło: HBkR0bkXQAAMwIJ
Pobierz