Wpis z mikrobloga

@TheOneEyedKing podpisała już i wyszła, bo przy klientach jej zaczęła garaż że się do niczego nie nadaje i jest gówniara.

Szefowa napisała to sama odręcznie i powiedziała, że jeśli mój różowy tego nie podpisze to ona podpisze to za nią albo wywali ja dyscyplinarnie pod jakimiś tam paragrafami.
@kacperinjo: O #!$%@?łe, grubo. Ogólnie wiadomo jak to różowe paski, często panika i mroczne wizje biorą górę. Normalnie powinna zrobić tam imbe przy klientach, ale wiesz z "kulturą" i urlop na żądanie, a potem do pipu z całą sytuacją. W sumie nie wiem czy nie mogła jej otwarcie zagrozić sądem pracy?
Najważniejsze to nie dać się takiej patologii. Może w odwecie spróbować nasłać wszystko co się da? Sanepid? Skarbówkę? Pip? (
@amisobad na tamtą chwilę wydawać się mogło, że nie miała wyjścia. Dziewczyna nie jest za bardzo ogarnięta w prawie pracy itp więc sama nie wiedziała co zrobić. Odpowiedziała szefowej, że chciałaby się skonsultować najpierw z kimś czy to podpisać, a ta jej odpowiedziała, że ma się wynosić, że nie będzie jej utrzymywać itp.

No #!$%@? akcja, bo to dopiero 4 dzień, dziewczyna jest fryzjerka i we fryzjerstwie robiła już 3 lata, doświadczenie
@kacperinjo jedynie pip i opisać sytuację, problem w tym, że podpisała ten papier gdzie się przyznaje, to tak jak przyjęcie mandatu, po tym już nie powalczysz

Twoja różowa powinna sobie zdać sprawę z tego, że #!$%@? i na przyszłość już wiedzieć co robić
@kacperinjo: Dziewczyna nie jest za bardzo ogarnięta w prawie pracy

Jak nie zaczną prawa pracy uczyć w szkołach to tak będzie dalej ( ͡° ʖ̯ ͡°) Na drugi raz niech nic nie podpisuje co jej karze szef. Niech się doszkoli z prawa pracy.
@kacperinjo: cześć! Sytuacja jest taka, że zapewne jak coś podpisała, to było to oświadczenie o rozwiązaniu stosunku pracy za porozumieniem stron. Bardzo często pracodawcy tak robią, od takiego zakończenia stosunku pracy nie przysługuje odwołanie do sądu pracy, bo jest to porozumienie pracownika i pracodawcy. Można jednak przed sądem udowadniać, że Twoja kobieta nie wiedziała co robi, jej oświadczenie woli miało wady takie jak brak świadomości, błąd co do treści, podstęp, groźba.
@addictive poprosiła była szefowa o przesłanie skanu dokumentu, który miała podpisać, a ta zaczęła robić larmo. Napisała jej z 30 smsów jeden pod drugim wymyślając dziwne rzeczy. Te kobieta jest chora psychicznie, albo pije ( ͡º ͜ʖ͡º)
@kacperinjo: róbta screeny tych smsów na wszelki. Można jej wysłać pisemko z oświadczeniem o uchyleniu się od skutków oświadczenia złożonego pod wpływem błędu/groźby. Sprawdźcie czy w waszej okolicy są porady prawne za darmoche, ogólnie sprawa do uratowania, choć nie bedzie prosto