Wpis z mikrobloga

osiedlowe janusze już szykują kocyki bo szkoda 5 dyszek na przekładkę


@100cupsofcoffee: jak mam po debilach poprawiać kluczem dynamometrycznym, a zwykle trzeba - bo dojebią udarem, tak że w warunkach terenowych kluczem z samochodu tego nie odkręcisz - to po jakiego grzyba mam płacić?
  • Odpowiedz
  • 5
@GaiusBaltar to też zależy. Ostatnio po wizycie u mechanika chciałem coś tam zrobić przy kole. Bez rury się nie obyło. I jestem u mechanika i mówię, że ten kto dokrecil to powinien to na trasie spróbować odkręcić... On na to, że czasami tak po jeździe jest, że się "zapięcie". Tydzień później znowu nie mogłem odkręcić bez rury a sam kluczem dynamometrycznym dokrecalem więc miał rację ( ͡º ͜ʖ͡
  • Odpowiedz
On na to, że czasami tak po jeździe jest, że się "zapięcie". Tydzień później znowu nie mogłem odkręcić bez rury a sam kluczem dynamometrycznym dokrecalem więc miał rację ( ͡º ͜ʖ͡º)


@bdfi3: a gwint nie jest uszkodzony po dokręcaniu udarem przez "fachowców"?
  • Odpowiedz
Chyba wulkanizatorzy tak dokręcają aby nie było szans aby koło się odkręciło klientowi. Nawet przy dokręcaniu właściwym momentem zaleca się aby jeszcze raz dokręcić kluczem dynamometrycznym po 100km.
  • Odpowiedz
@atrax15: osiedlowe janusze już szykują kocyki bo szkoda 5 dyszek na przekładkę


Sam tak robię. W serwisie bym się musiał umawiać i czekać w kolejce. Potem zapłacić 50 zł albo i lepiej.
A tak, 40 min w dwie osoby i po sprawie. A wiem, że nic nie uszkodzę, wyczyszczę piastę, tarcze sprawdzę, koła umyję. Same plusy ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz