Wpis z mikrobloga

@13czarnychkotow:Moja przyjaciółka często zadawała się z jedną jehową kilka lat temu i do dzisiaj ta jehowa truje jej dupe xD. Oczywiście przyjaciółka nie chce mieć z nią kontaktu, ale ta dalej dzwoni i truje dupe. Czasami nawet przychodziła pod jej dom bez zapowiedzi xD

J----i psychole xD
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 11
@13czarnychkotow: no cóż sekty tak mają, albo jesteś z nami albo naszym wrogiem :) oczywiście mnóstwo ŚJ to spokojni i normalni ludzie, z którymi bardzo dobrze się pracuje, tylko nie podejmie się tematu wiary ;)
  • Odpowiedz
@Mr_3nKi_: no nie wiem, przyjaciółka na pewno jej wprost powiedziała że nie chce mieć z nią kontaktu? To dziwne nawet jak na ŚJ.

@eugeniusz_geniusz: Świadkowie Jehowy to ekstremalny przypadek :P tego ich uczą w literaturze i na zebraniach, że tak właśnie mają postępować i nawet podałam kilka przykładów we wpisie. To Twoi znajomi są wyjątkami, że się do tego nie stosują, albo nawet nie wiesz, że się do
  • Odpowiedz
@hiperchimera: to prawda, ŚJ potrafią być naprawdę fajnymi ludźmi. Szkoda ich, że w tym siedzą ( ͡° ʖ̯ ͡°)

@eugeniusz_geniusz: za kontakty z byłymi ŚJ grozi wykluczenie, więc albo muszą się z tym ukrywać, albo nie mówią Ci wszystkiego. Wyjątkiem są więzy krwi - wtedy starsi w rozmowach zachęcają takiego ŚJ, żeby się nie kontaktował ze swoim krewnym, bo w teorii nie mogą wykluczyć
  • Odpowiedz
no nie wiem, przyjaciółka na pewno jej wprost powiedziała że nie chce mieć z nią kontaktu? To dziwne nawet jak na ŚJ.


@13czarnychkotow: Tak. W delikatny i kulturalny sposób oznajmiła jej, że nie ma czasu i że nie chce "zmieniać" wiary. Po tym, jak powiedziała, dzwoniła i pojawiała się kilkukrotnie pod jej domem, sam byłem raz świadkiem.
  • Odpowiedz
@Mr_3nKi_: to nie jest wprost. ŚJ mają na to argument, że wcale nie chcą zmieniać wiary, chcą jedynie rozmawiać na tematy biblijne ( ͡° ͜ʖ ͡°) A na "nie mam czasu" będą przychodzić dotąd póki ten czas się nie znajdzie ¯\_(ツ)_/¯

Do nich trzeba wprost powiedzieć, że nie życzysz sobie, żeby przychodzili. Ewentualnie zacząć zadawać niewygodne pytania ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale
  • Odpowiedz
@13czarnychkotow: ale się po tym filmiku uruchomiłem... Biedne dziecko pozbawione mozliwości samodzielnego myślenia, nawet instruowana jest co powinna czuć w danych sytuacjach. Jakie to jest kur**skie ze strony organizacji. Pamiętam jak za dzieciaka w zborze był taki facet koło 30 (taki śmieszek) lubiłem go, zawsze był wesoły. Pamiętam jak pewnego razu poprosiłem go żeby mi naprawił rower. Następnego dnia przyjechał pomógł i nawet zaproponował mi przejażdzkę swoją terenówką. No zrobił
  • Odpowiedz
@13czarnychkotow: mam do Ciebie pytanie czy z tym wszystkim sama sobie poradziłaś czy łapiesz się jeszcze na tym że te manipulacje w jakiś sposób nadal wpływają na Twoje życie? Czy ktoś ci pomagał czy może te wpisy traktujesz trochę jak taką terapię?
  • Odpowiedz
@eugeniusz_geniusz: ależ bzdura. Świadków z podejściem "na zebraniach jedno a każdy robi co chce" jest pewnie z 5%. Gdyby było inaczej,to by ta sekta nie istniała. Problemem w sj nie jest to że ktoś coś każe,tylko człowiek sam sobie narzuca to,dlatego są tacy oddani.
  • Odpowiedz
  • 28
@partycjaD z niektórymi rzeczami pomógł mi luby, który nigdy nie miał nic wspólnego z ŚJ, niewierzący lub katoliccy znajomi (np. rzeczy związane z ewolucją, czy mity związane z ateizmem/katolicyzmem), ale też bardzo dużo ogarnęłam przez rozmowy z innymi byłymi Świadkani, którzy tłumaczyli mi rzeczy związane już bardziej z wierzeniami ŚJ. Teraz już minęło trochę czasu i normalne życie poza zborem robi swoje, ale są rzeczy z którymi nadal się męczę (typu
  • Odpowiedz
@13czarnychkotow: Tak działa fanatyzm i strach. Strach przed uwzględnieniem możliwości, że daliśmy się oszukać, zmanipulować, że narzucona nam wizja rzeczywistości jest tylko ułudą. Dlatego łatwiej jest trzymać się stada i żyć dalej w błogim poczuciu bycia wybrańcem, nawet jeśli czujemy unoszący się zapaszek fałszu.To jest też strach przed nieznanym, bo poukładane życie i relacje z ludźmi jakie mieliśmy nagle się urywają i zostajemy sami. Dlatego łatwiej jest założyć klapki fanatyka
  • Odpowiedz