Wpis z mikrobloga

  • 1389
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 155
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pewnie mówisz o tej samej książce, dzięki której ja też rzuciłem, z dnia na dzień. Jednak po 3 miesiącach powoli wracałem do nałogu wiec z doświadczenia powiem ci, że rzucić jest łatwo, najciężej jest już nigdy do tego nie wrócić. Powodzenia.
  • Odpowiedz
@Voilaszek: no słabo tak ludzie oceniać z góry :). Mam sporo znajomych, którzy rzucili od tak, bo mieli własny powód (choćby spodziewali się dziecka. I nie mam tu na myśli kobiet, a właśnie przyszłych ojców), ale znam kilku na których książka ta nie zrobiła większego wrażenia. No może jeden się znajdzie, który twierdzi, że rzucił dzięki niej. Myślę, że jeśli człowiek sam uświadomi sobie, przemyśli i postanowi rzucić, to nic
  • Odpowiedz
  • 3
@Redbulltabak mam za sobą nieudane podejścia, gdzie nie paliłem 4 miesiące nawet i jak glupi wróciłem do nałogu. A wtedy znowu palenie z powrotem na całego i dłuuugi czas, żeby się przekonać znowu do próby rzucenia. Jak się pali to wyjątkowo trudno taka decyzję podjąć i chce się rzucić ale ciągle się z tym zwleka. Widzę to po sobie i znajomych palaczach
  • Odpowiedz
  • 3
@Voilaszek ja rzuciłem po niej z dnia na dzień, wcześniej próbowałem tabletek czy e fajek z zerówkami ale nic to nie dawało, powodzenia
  • Odpowiedz
@Voilaszek jak ja nie lubię tej książki, tego wmawiania sobie, że fajki złe. Nie paliłem w domu, więc były wyjścia na fajkę, spotykanie się ze znajomymi na fajce, teraz nie ma powodu by się spotkać i pogadać 10min. Te opowieści o odczuciach smakowych gdy już się nie pali, bujda. Jedyne różnice to przytycie po rzuceniu i ubranie nie smierdzi (to ostatnie to jedyny plus jaki kojarzę).
Żałuję, że rzuciłem.
  • Odpowiedz