Wpis z mikrobloga

@cheeseandonion: i tak sukces, że miała wyłącznik pod ręką


@zdjeciegipsu Gorzej, że miała włącznik pod łokciem. Przecież sama to sobie zrobiła.

J--------ę, pracowałem kilka razy przy prasie i za żadne skarby bym nawet palca nie wsadził w zasięg jej działania. A ta jeb, po samą pachę, co się może stać? :/
  • Odpowiedz
@cheeseandonion: Przy takich prasach, powinien być włącznik na dwie dłonie, lub kurtyna świetlna, lub włącznik z dala od formy tak żeby przypadkiem nie uruchomić. Niestety monotonia gubi.

Inna sprawa, ciulowa forma, za czym ona tam sięgała.
  • Odpowiedz
@iErdo: nie ma szans. Poziom medycyny nie ma nic do rzeczy, zmiażdżenie sprawia, że komórki stają się dżemem, to proces nieodwracalny, nie ma się co goić, nie ma czego ratować. Ewentualnie dłoń jakiś mistrz by przyszył bezpośrednio do barku, o ile jej naczynia krwionośne nie zostały wypełnione tym dżemem...
  • Odpowiedz