Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Hej, chciałbym się z wami podzielić moja historią i depresją. W tym roku będę miał 23 lata. Moje życie jest dla mnie piekłem. Moja matka umarła w tym roku z ojcem nie utrzymuje kontaktu. Ojciec był nieobecny w moim życiu pracował za granicą i widziałem go z 2 razy do roku, kiedy przyjeżdżał na święta. Rok przed śmiercią matki założył sprawę o rozwód. Pomimo pracy za granicą nigdy nie byliśmy jakoś szczególnie bogaci. Mam również starszego brata, z którym się średnio dogaduje. Może to wina jego wieku bliżej mu do 40 niż 30 lat.

Próbuję się jakoś trzymać, ale złe samopoczucie towarzyszy mi od jakiś 2 lat. Teraz jest jeszcze gorzej. Próbuję się jakoś ratować pracą oraz kolegami. Ale w tym wieku priorytety zaczynają się trochę rozchodzić i wiem, że niedługo wszyscy mogą iść w swoją stronę.

Na dodatek lekko zauroczyłem się w kimś, raczej bez wzajemności. Chciałem zacząć ćwiczyć, ale kompleksy mnie zabijają. Dostałem jakieś dziwnej lekkiej odmiany manii na tle wyglądu. Bardzo mocno zacząłem dbać o włosy i twarz co w sumie uważam za plus. Nie wiem skąd się to u mnie wzięło. Nie przesiaduje na insta i tego typu rzeczach. To chyba z powodu kompleksu wzrostu mam 168 i nienawidzę się z tego powodu. Jestem też dosyć szczupły. W miłość nie wierzę, nie wierzę, że ktoś mnie pokocha. Nie wiem, co mam robić w życiu co działać. Mimo to brakuje mi kobiety i czuje pustkę. A wiem, że jak przegapię możliwość kontaktów z kobietami, to później będzie tylko gorzej. Widziałem singli po 30 w mojej rodzinie i poza nią i nie jest kolorowo.

Prosiłbym o jakieś rady dla osób, które były w podobnych sytuacjach.
PS proszę o prawdziwe i realne rady, a nie coś w stylu operacji wydłużania kończyn, na którą mnie nie stać.

#wzrost #depresja #zalesie #feels



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: nie ma czegoś takiego, jak „dzisiejsze młode kobiety”.
Próbuj dalej, co możesz stracić, w pewnym wieku nawet obawa przed odrzuceniem już nie hamuje tak bardzo.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim musisz zrozumieć że jeśli sam nie odnajdziesz szczęścia to druga osoba nigdy go Ci nie da a jeśli da to znaczy że będziesz od niej zależny i jak Cie zostawi to się załamiesz, to jest podstawą która musisz zrozumieć. Życie masz jedno i więcej mieć ich nie będziesz. Nie czekaj aż samo Ci coś podsune na talerz jak głodnemu psu. Twórz możliwości i okazję. Działaj i oddziałuj na innych. Myśl
  • Odpowiedz
nie wierzę, że ktoś mnie pokocha

@mirko_anonim: pierwszą osobą, która Cię pokocha musisz być ty sam. Znalezienie drugiej połówki wcale nie sprawi, że nagle będziesz szczęśliwy, może będzie poprawa w początkowym okresie, a potem co najwyżej się od niej uzależnisz. Spróbuj odnaleźć siebie, szukaj jakichś pasji, rozwijaj się, rób to co sprawia Ci frajdę. Uzależnianie swojego szczęścia od obecności lub nieobecności jakiejś osoby to najgłupsza rzecz jaką można zrobić w
  • Odpowiedz
@ObslugaRadomskiegoLotniska: #!$%@? kocopoły będąc samotnym ciężko się skupić na samo rozwoju w tedy nic ci nie daje frajdy może poza ćpaniem i piciem ale to najgorsza droga. Trzeba zacisnąć zęby i jak ratel miodożer taki mały a lwowi potrafi #!$%@?ć.
Lepiej czasem naginać reguły niż żyć w schemacie bo to może doprowadzić do totalnej porażki.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: realna rada: jak leżysz w łóżku, to nie patrz się w ścianę. Zamknij oczy i zacznij myśleć, jak krew przez ciało przepływa. Załóż słuchawki na uszy i muzyka w stylu: wibracje i wiaualizacje. Myśli typu: jestem w miejscu, które lubie. I wizualizuje: idę przez to miejsce, czuje zapach, czuje dotyk. Selektywne wybieranie myśli, nie żadne… o jaki ja nieszczęśliwy, tylko ale ładne miejsce, ja np. Lubię wode, to sobie
  • Odpowiedz
W miłość nie wierzę, nie wierzę, że ktoś mnie pokocha.


@mirko_anonim: Zależy jak rozumiesz miłość. Partnerka nie zastąpi ci rodziców. Związek między kobietą a mężczyzną to pewien kontrakt. Plus od czasu do czasu fajny wyrzut hormonów do mózgu. Nigdy jednak nie jest to to samo co miłość rodzica do swojego dziecka. Sam musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy to jest dla ciebie problemem. Sądząc po tym, jak idealizujesz wizję posiadania
  • Odpowiedz
@mirko_anonim
Umarła najważniejsza osoba w Twoim życiu, więc to naturalne że czujesz się tak jak to opisałeś.
A wcześniej jeszcze rozwód rodziców.
Bardzo Ci współczuję ()
Sam
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ciekawe jak masz być dla kogoś najważniejszą osobą i jak ktoś ma cię pokochać, skoro ty sam tego nie potrafisz zrobić XD Nie rozumiem czemu musisz mieć dziewczynę, żeby spędzać fajnie czas. Ze znajomymi nie można podróżować, jeździć na koncerty, festiwale? Jak będziesz ciekawą osobą, będziesz fajnie spędzał czas, to automatycznie będziesz poznawał nowych ludzi i prędzej czy później ktoś powinien się nawinąć. Ale lepiej płakać na wykopie, że
  • Odpowiedz