Aktywne Wpisy

thorgoth +357
Turysta z Polski uderzył w twarz pracownicę Parku Narodowego Torres de Paine w Chile, gdy poprosiła, aby zgasił papierosa.
W Parku obowiązuje całkowity zakaz używania ognia i palenia papierosów ze względu na susze i duże ryzyko pożarów.
Po ataku próbował uciec, ale został ujęty przez innych zwiedzających i przekazany chilijskiej policji. Sąd skazał go w przeliczeniu na 60 tysięcy złotych grzywny i zakaz wjazdu do Chile przez 3 lata. Mężczyzna został już
W Parku obowiązuje całkowity zakaz używania ognia i palenia papierosów ze względu na susze i duże ryzyko pożarów.
Po ataku próbował uciec, ale został ujęty przez innych zwiedzających i przekazany chilijskiej policji. Sąd skazał go w przeliczeniu na 60 tysięcy złotych grzywny i zakaz wjazdu do Chile przez 3 lata. Mężczyzna został już

Franker +357
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...





TLDR: Dogadałem się z pewną firmą IT, że złoże wypowiedzenie w obecnej pracy (miesięczne), aby pracować u nich, po czym w przedostatni dzień wypowiedzenia zadzwonili i powiedzieli, że jednak mnie nie zatrudnią. [Branża IT]
To co się wydarzyło dzisiaj to jest hit, myślałem, że rzeczywiście istnieje "patola" na rynku z ofertami pracy IT, ale to ze strony pracowników, a nie pracodawców, ale słuchajcie. Pod koniec lipca dogadałem się z pewną firmą, że rozpocznę u nich pracę na początku września, czyli dokładnie po miesięcznym okresie wypowiedzeniowym w mojej obecnej firmie. Znali moje zamiary, gdyż rozmawialiśmy ponad 30 minut, chciałem przejść bardziej ze względu na obecną stagnację i chęć rozwoju, a nie dlatego, że mieli lepsze warunki - bo szczerze mówiąc nie były one lepsze niż w obecnej pracy w której pracowałem ponad dwa lata. Po rozmowie telefonicznej, wysłali sms'a, że podjeli decyzję, że mnie przyjmą, z wstępnymi zapisami umowy, a umowę podeślą pod koniec sierpnia. No to mówię okej, wolałbym mieć umowę już teraz, ale może mają okres urlopowy, nie będę się narzucał o draft umowy.
No i od tygodnia staram się z nimi skontaktować, kiedy mogę otrzymać umowę, po czym na dwa dni przed końcem miesiąca (okres wypowiedzenia), otrzymuję informację, że ze względu na rotację ich klientów, oni nie mogą mnie przyjąć... Szczerze? Po ostatniej ciszy, zaczynałem się tego spodziewać, ale nie spodziewałem się aż tak k---------o podejścia do drugiej osoby, bo jeśli już nawet byli zmuszeni podjąć taką decyzję, to fajnie byłoby ją wysłać jak najwcześniej, a nie przeczekiwać ją do samego końca mimo, prób kontaktu z mojej strony.
Zastanawiam się, czy case związany z wysłaniem umowy "za miesiąc" byl zamierzony i czy jestem pierwszą taką osobą i czy ciągnąć dalej temat, aby w przyszłości nie działy się takie sytuacje z innymi osobami.
#praca #it #pracait
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
@mirko_anonim:
@mirko_anonim:
Oni Ci tez nie odpisywali bo nie chcieli się narzucać...
Dostałem ofertę i mówiłem jasno, że za 3 mies. mogę dołączyć 1 mies wypowiedzenia więc mają mi przesłać maksymalnie w ciągu miesiąca umowę), zgodzili się, minął miesiąc i "zaraz wyślemy", wysłali dopiero po 2 mies. więc nie podpisałem
Czerwone flagi jakie ja widzę:
- rozmowa o zatrudnieniu między wami trwała 30 min, to jest mega mało
- dali znać że cię zatrudniają smsem, takie info przekazuje się telefonicznie, w najgorszym przypadku mailem. Smsa to można sobie do mamy wysłać że spóźnisz się na
Pytanie, czy w przypadku - gdy dużo z tych informacji i wstępnego dogadania, jest widoczne w rozmowach SMS (które zabezpieczyłem), czy w takim przypadku - nie byłoby możliwości zgłoszenia tego do PIP'u? Jednak słowna umowa też jest "wiążąca" w polskim prawie...
──────
(Ale opinie na gowork daj)
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta