Wpis z mikrobloga

mitomania i skłonności do manipulacji występują w różnych zaburzeniach albo mogą i nie być żadnym z wiązki B. nie sądzisz, że nie znając ani jego motywacji ani w ogóle nie wiedząc nic o nim nie można stwierdzić co to jest?

bo nie ma żadnego zburzenia które można zdiagnozować tylko na podstawie 'kłamie. manipuluje. udaje' bo to za mało objawów. z tego co napisał można tylko wywnioskować mitomania/patologiczne kłamanie
@programista15cm:
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: samo lubienie o niczym nie świadczy. Gorzej jak ktoś nie umie inaczej i jest to połączone z brakiem wyrzutów sumienia i przerośniętym ego. Ale dalej to nie choroba, a co najwyżej zaburzenie i to wcale nie tak rzadkie, bo mam wrażenie, że co drugi facet na to cierpi XD
  • Odpowiedz
Ale dalej to nie choroba, a co najwyżej zaburzenie

zaburzenie to nie jest coś łagodniejszego niż choroba ani łatwiejszego do wyleczenia. powiedziałbym, że w przypadku f60 to akurat zaburzenie będzie trudniejsze w korekcji albo w ogóle niemożliwe
@LetticeDeVries:
  • Odpowiedz
@10129: psychopatów nikt nie leczy, bo ani oni sami tego nie chcą, ani nie jest to coś co utrudnia życie, wręcz przeciwnie bym powiedziała. A co do zaburzeń osobowości w ogóle to tego też się nie leczy, można chodzić na terapię i walczyć z różnymi symptomami jak mania, lęki itp. ale zaburzenia jako takiego to nie wyleczy. To po prostu właściwość danego człowieka, a nie choroba.
  • Odpowiedz
@LetticeDeVries
To jest coś co utrudnia życie, dyssocjale na ogół nie kończą dobrze. To czy ktoś chce leczenia to też element choroby.

Są tylko 3 choroby według polskich standardów zdaje się, zaburzeń jest chyba ponad 200, samo to powinno zapalić czerwona lampkę czy rozróżnianie chorób i zaburzeń ma sens od strony praktycznej.

Zaburzenia nawet i osobowości w zasadzie spełniają niejako definicje choroby WHO zakłądajać, zę choroba to stan
  • Odpowiedz
@10129: moim zdaniem właśnie nie spełniają do końca. O ile schizofrenia czy dwubiegunówka to choroby, które trzeba leczyć, bo bardzo utrudniają funkcjonowanie, o tyle zaburzenia osobowości, bycie w spektrum, parafilie itp. to nie jest coś uleczalnego i wpływającego na tzw. poczytalność ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@LetticeDeVries:
ale dlaczego pomijasz resztę? bo tylko piszesz o zaburzeniach osobowości, ale praktycznie każda jednostka chorobowa jest nazwana zaburzeniem. to są praktycznie wszystkie nerwice, zaburzenia dysocjacyjne, uzależnienia, pogorszenia kognicji etc.

dlaczego nieuleczalność ma decydować o tym czy coś jest czy nie jest chorobą w jakimkolwiek stopniu? upośledzenie albo niektóre raki też są nieuleczalne, ale nikt tego chyba nie nazwie stanem zdrowia.

jeżeli by brać pod uwagę samą poczytalność to prawie wszyscy chorzy
  • Odpowiedz
@10129: ja mówię stricte o chorobach psychicznych. A nazywanie kogoś kto jest w spektrum, ma ADHD czy tam nerwicę, że jest chory psychicznie jest bardzo krzywdzące moim zdaniem. Za to przy uzależnieniach odwrotnie, bo mówienie, że ci ludzie są chorzy przedstawia ich jako ofiary, co też niczemu nie pomaga, bo żeby z tego wyjść trzeba mieć choć minimalne poczucie sprawczości.
  • Odpowiedz