Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#niebieskipasek i #rozowypasek powiedzcie mi czy ja przesadzam czy rzeczywiście mam prawo czuć się olana. Mój mąż ma urodziny w czerwcu, ja w listopadzie. W tym roku kupiłam mu ekspres do kawy, taki najzwyklejszy plus zapas kapsułek. Ja kawy wcale nie piję więc był to zakup specjalnie dla niego. Teraz były moje urodziny (na początku miesiąca). W dzień urodzin były tylko życzenia, powiedział że nie zdążył do kwiaciarni chociaż tego dnia miał wolne, był u lekarza w wojewódzkim mieście i myślę że nie byłoby problemu z kwiatami gdyby naprawdę chciał. Dzień później dostałam różyczkę i temat się skończył. Wczoraj wysłał mi dwa linki, z bluzką i sukienką i bez jakiegokolwiek komentarza w stylu czy ładne, czy mi się podoba, czy bym chciała. Zapytałam sama o co mu z tym chodziło to stwierdził że kupi mi na urodziny. Nie chodzi mi o to żeby to były nie wiadomo jakie prezenty, byłabym szczęśliwa gdyby kupił muffinkę i wbił w nią świeczkę. Nawet gdyby do głupiego Rossmana pojechał i dał mi kartę do wykorzystania to doceniłabym że pojechał tam dla mnie. A tak czuję się zapomniana, takie "masz kwiatka i s--------j' w moim odczuciu.



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: nie chodzi ci o nie wiadomo jakie prezenty, może być ciastko że świeczką, kartka z Rossmana, ale już róża którą ci przyniósł i propozycja że kupi sukienkę to nie? Kobieto, czego ty chcesz tak naprawdę? Powiedz mu otwarcie co to ma być. Też bym się nie domyślił, że zamiast róży to moja laska woli kartkę. Ty nie chcesz jak widać kartki ani ciastka, ani róży ani sukienki tylko coś
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Ja mam jak Twoj mąż, nie znosze kupowania prezentów, pewnie wolałby, żebyś to Ty przychamowała z prezentami, żeby miał mniejsze wyrzuty. A jak ktos ma wspolny budzet to w większości przypadków to on płaci za prezenty, więc dla niego finansowo jeden pies, może sam sobie kupić i budżet w domu będzie taki sam.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: A we wcześniejszych latach związku kupował Ci prezenty czy też miał z tym trudności? Może faktycznie nie miał pomysłu i nie zdążył do kwiaciarni, wolał kupić symboliczną różyczkę niż bukiet kwiatów, który jeszcze byś odebrała jako przeprosiny za to, że zapomniał o prezencie. Mój luby woli bym sama sobie coś kupiła niż miałby wydawać niepotrzebnie pieniądze na coś co by leżało w szafie. Hej, jesteście małżeństwem, porozmawiaj z nim
  • Odpowiedz