Aktywne Wpisy
dawig123 0
Szukam do swojej małej działalności pracownika - działalność w Katowicach, praca to obsługa klienta. Jedyne wymagania to Angielski B2, niemiecki B2, prawo jazdy, podstawy komputera wiadomo i tyle, doświadczenie niewymagane - ile byście takiemu pracownikowi zaoferowali? Wiem, że za minimalną nie ma szans przez niemiecki ale UoP i 5200-5500 brutto będzie ok myślicie?
#katowice #pracbaza #korposwiat #praca #niemiecki
#katowice #pracbaza #korposwiat #praca #niemiecki

Mirkosoft +30





Pracuje w małej firmie. Szef rozdziela nam tematy, które robimy w ramach pracy na etat (zwykła codzienna praca w biurze). Każdy siedzi przy swoim komputerze i robi swoje.
Mamy również możliwość dorobienia sobie do wypłaty poprzez nadgodziny (w formie „akordu”- wychodzą one bardzo dobrze płatne w stosunku do ilości spędzonych godzin) ale niestety pracy do zrobienia nadmiarowo jest ograniczona ilość (tyle ile zleceń od pewnego kontrahenta - czasami jest to 60 dokumentów na wszystkich, czasami 30). Dlatego ta dodatkowa wysoko płatna praca jest przez wszystkich w biurze bardzo pożądana. Nieformalnie szef zaczął rozdzielać miedzy nami tą dodatkową prace na nas wszystkich ze względu na instytucje do której dokumenty mają trafić bo było tego mniej więcej po równo, ale każdy spokojnie umie robić dla wszystkich instytucji.
Od pewnego czasu sukcesywnie czterem z nas szef zaczął dawać mniej tej dodatkowej pracy (kontrahent zaczął głównie kierować dokumenty do jednej instytucji) a jeden dostaje o wiele więcej niż na początku.
Tak wczuł się w to dorabianie sobie, że po prostu nadgodziny robi podczas normalnej pracy na etat, a ilość oddawanych przez niego papierów na co dzień podczas etatu szoruje po dnie. Aktualnie potrafię zrobić na luzie i z maksymalnym opierdzielaniem się 4x tyle miesięcznie co on, a mieć polowe jego wypłaty przez tą dodatkowe nadgodziny i czuje się przez to jak ostatni frajer. Z kolegami zwracaliśmy już wcześniej i niejednokrotnie swojemu szefowi uwagę na to, że jeden z nas dostaje większość tej dodatkowej pracy, ale zazwyczaj było tak, ze było dobrze rozdzielane przez miesiąc a potem znowu wracało wszystko do nienormalności.
Szef nie lubi konfliktów przez to my wychodzimy na pieniaczy i dodatkowo nie zauważa tego, że jego pracownik tak naprawdę nic nie robi - my póki co, nie staramy się go na siłę uświadamiać żeby jeden drugiemu potem nie wbijał noża w plecy przy każdej nadarzającej się okazji ale wygląda to niestety tak, że mimo tych samych stanowisk, zwalana jest na nas dodatkowa praca i robimy po prostu więcej trudniejszych i zawiłych tematów, a jemu szef nie dokłada tej niewdzięcznej pracy…
Robi tylko tyle, żeby nie było przypału.
Niestety ukrywa sie po prostu tak dobrze, że uchodzi dla szefa za osobę, która robi bardzo dokładnie i na czas xD
Dodatkowo to pisze, bo ostatnio jeden z kolegów zauważył, że ten kolega sporządza dokumenty dla tak naprawdę innych pracodawców, podczas swojego czasu pracy używając programów kupionych przez naszego szefa.
Jak wy to widzicie? Co można zrobić, żeby szef zaczął niejako rozdzielać nadgodziny równo, a najlepiej sprawiedliwie w stosunku do tego jak po prostu pracujemy na co dzień? Czy jedynym wyjściem będzie po prostu pójście na noże i wyciąganie brudów czy istnieje jakiś bardziej cierpliwy ale podstępniejszy sposób żeby nasz szef po prosty przejrzał na oczy?
#praca #pracbaza
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: grap32
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
@mirko_anonim: czytane po łebkach, bo za dużo tego .... czyli okrada Was z dodatkowego hajsu i pracodawcę ?
Szef nie zauważy co pracownik o--------a, ufa Wam że poświęcacie czas na pracę. Jak to jest robota biurowa to