Aktywne Wpisy

dariusz44 +925
Mój ziomeczek z którym wychowałem się na jednej klatce 15 lat temu w wieku lat 30 zachorował na #schizofrenia. Od 5 lat jest w ośrodku opiekuńczym. Słaby jest z nim kontakt, żyje w swoim świecie . Jak jestem w okolicy to zawsze podrzucam mu zestaw z Maca i opowiadam co jest grane w świecie. Na tego Maca świecą mu się oczy, chociaż prawie nic nie mówi. Zawsze lubił fastfoody.
źródło: IMG_7963
Pobierz
PatrykPhoenix +55




Jestem urzędnikiem. Czy osoba której wystawiam pisma/odpowiedzi (w formie urzędowej, podpisane przez kierownika ale z adnotacją, że ja jestem prowadzącym sprawę) może je sobie wrzucać bez żadnej anonimizacji do sieci (facebook, strona internetowa) i naśmiewać się, z tego co napisałem piszące osobowo "Pan X napisał..." + foto/skan dokumentu? Jest to osoba kłótliwa, która sama nie wie co chce, straszy sądami ale nigdy do niego nie poszła. Po prostu takie hobby na stare lata aby się nie nudzić.
Moje odpowiedzi są konsultowane z prawnikiem oraz kierownikiem, ale nigdy nie są od nich dla mnie jednoznaczne, to są wskazówki co napisać, a resztę muszę sam opracować. Oczywiście potem to jest akceptowane ale często sam nie wiem co pisze. Wiem, że często jest to lanie wody.
Co o tym myślicie? Czy jak sprawa nawet trafi do sądu to coś mi grozi? Jestem urzędnikiem najniższego szczebla, wręcz kancelaryjnym, bez wykształcenie (mam tylko średnie i jakieś kursy kpa które robiłem w pracy).
Czy ja mogę, a może nawet powinienem coś z tym zrobić? Nikt w pracy (prawnik, kierownik) się nie przejął publikacją tych pism z nazwiskami.
#prawo
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Klient może sobie wrzucać co chce i jak chce. Skoro pismo do klienta wyszło w takiej formie to wszystko co wytworzył Urząd jest informacją publiczną. Proponuję spojrzeć do instrukcji kancelaryjnej, bo tam może być (lub nie) informacja o dopisywaniu o tym kto prowadzi sprawę. Jeżeli pan X Ciebie szkaluje, to możesz z tym pójść do sądu. Podważanie Twoich kompetencji może mieć znamiona szkalowania.
───
O tym kto prowadzi sprawę dopisuje każdy pracownik i mi tak kazano robić.
Czy podważa moje kompetencje to nie wiem. Bo jak sam napisałem, ja piszę tylko to co mi kierownik i prawnik powiedzą, sam nie wiem dokładnie. To wynika też z tego, że jest sezon urlopowy, jakieś zwolnienia i nie ma komu
───────────────────
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo ·