Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Odnośnie ostatnich threadów dot. lekarzy na tagach typu #programista15k #pracait, jakie obserwuje.

Powiem tak, zazdroszczę jako senior IT lekarzom stawek, myślę, że wyciągają te 40-60k w dużym mieście. Poza hajsem, pozazdrościć można lekarzom gwarancji roboty czy tego, że nie muszą się męczyć z patologicznymi procesami rekrutacyjnymi.

Ale całościowo to co się odwala na tagach to myślę przesada. Myśleć poważnie o 6 lat ciężkich studiów, maturach, stażu/rezydenturze w sytuacji gdy zarabiasz te 20-30k jako senior IT siedząc w domu? Szkoda życia według mnie zupełnie. Jeśli nie potrafisz sobie ułożyć satysfakcjonującego życia przy tej kasie przy pracy zdalnej na tyle, że patrzysz komuś w portfel, to problem leży w Tobie.

#takaprawda #medycyna



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 35
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: te wpisy o lekarzach, to baity i tyle. Prezentują obraz, jakby zostanie lekarzem to była tylko kwestia dobrej decyzji za młodu, a nie konieczności zrobienia ekstremalnie trudnych studiów. W moim otoczeniu mam wielu lekarzy (żona chodziła do klasy pełnej dzieci lekarzy, którzy poszli w ślady rodziców i nadal mamy z tymi ludźmi dobry kontakt), więc wiem, że tylko kasy można im zazdrościć, bo reszta w tej robocie jest przewalona.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: studia lekarskie nie są tak ciężkie jak się wydaje, robota też niespecjalnie trudna. Robią ogromne ilości godzin tylko i wyłącznie z pazerności. Mnóstwo ludzi idzie tam tylko dla pieniędzy więc robią potem tyłem godzin, żeby pieniądze mieć. Społeczeństwo dało się ogłupić, że lekarz to jakiś premium zawód i z tego korzystają. Może był premium kiedy nie każdy umiał czytać. Dziś z większością przypadków poradzi sobie technik farmacji i nie
  • Odpowiedz
Tak samo IT. Może 1% robi coś twórczego. Reszta (jak ja) klepie kod według schematu narzuconego przez 'pattern' - jestem zwykłym rzemieślnikiem.
  • Odpowiedz
@fredperry: powiedziałbym, że mocno zależy od specjalizacji. Moim zdaniem np. taki chirurg ma mega trudną robotę. Z kolei wiele innych specjalizacji mógłby robić nawet chatgpt, bo polegają głównie na wystawieniu recepty na przeziębienie lub wystawieniu skierowania na badania / do innego lekarza.
  • Odpowiedz
@fredperry: Z tym, że praca nie jest specjalnie trudna to nie do końca się zgadzam, bo tak jak praca lekarza pierwszego kontaktu nie jest raczej specjalnie trudna tak praca np. Dentysty już jednak jest trochę wymagająca. Dodatkowo to jak w IT, nie każdy wejdzie na tak horrendalne zarobki po 40k/miech
  • Odpowiedz
@fredperry: technik farmacji nie ma prawa sprzedawać leków bez zatwierdzenia tego faktu przez farmaceutę. Tylko farmaceuta może sprzedawać leki. Technik co najwyżej samodzielnie jakieś suplementy i inne wyroby medyczne
  • Odpowiedz
@bart40404 tymczasem chirurg ratując komuś życie o 3 nad ranem ma 160 zł/h na b2b l, a junior lekarz zaraz po stażu idąc do pierwszego lepszego POZ dostaje min 200/h.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim jak się chce być ekstra lekarzem z dyplomem z UJ to faktycznie ciężko. Ale nic nie stoi na przeszkodzie być zwykłym lekarzem z dyplomem z KULu czy innej szkoły gotowania na gazie, bo tak naprawdę nikt tego nigdy nie sprawdzi skąd masz dyplom. Jak pójdziesz sobie na speckę rodzinną i zdecydujesz się być lekarzem gdzieś w szczerej dupie, to z miejsca za normalne godziny pracy dostaniesz 30k, dom i pierwszą
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
Anonim (nie OP): W ogóle nie wiem dlaczego, ale zawsze porównywany jest lekarz pracujący na dwa etaty, z własną praktyką itp. albo poziom profesora ze zwykłym seniorem na jednym etacie. Jedne z wyższych zarobków lekarskich gdzie trzeba dużo zapieprzać do takich zwykłych 15-20k/msc typowego seniora co z 6h max dziennie popracuje, a największym stresem nie jest czy kogoś zabije, tylko czy PRa nie trzeba będzie rollbackować.

Ja 15k/msc miałem już na koniec
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Oh, I jeszcze zapomniałem, że na staff/C-level w dużym korpo (ale i na mniejszych stanowiskach trochę też) pensja to nie całość zapłaty - masz jeszcze udziały i bonusy.

Ja osobiście przez kolejne 18msc siedzę na pupci grzecznie i czekam żeby jeszcze 1.5mln zł się aktywowało w transzach półrocznych. Dopiero wtedy będę się interesował zmianą pracy na taką gdzie pensja bazowa jest większa - do tego czasu skurczybyki zwiazali mnie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim
Za to muszą męczyć się z patologicznymi dyrektorami, ordynatorami, pacjentami i ich rodzinami.

Przez jakiś czas pracowałem w korpo w Comarchu który ma opinię januszeksu wśród IT, to zwykły szpital przy Comarchu to dosłowny mordor. Już o samym szkoleniu z chirurgii to szkoda gadać, gdybyś był ciekawy ile ja i moja koleżanka nabraliśmy doświadczenia w operowaniu przez 1.5 roku specjalizacji to przypomnij się jak wrócę za tydzień z wakacji to
  • Odpowiedz
robota też niespecjalnie trudna


@fredperry: no zależy o jakiej specjalizacji i czy w ogóle o specjalizacji mowa. Jak nie taka trudna to przecież kardiochirurgiem powinien być każdy od razu po studiach i kursie długim jak na CNC. A nie, czekaj... XD
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Ja powiem tak - kiedy zrobisz jakąś wąska specjalizację to finansowo zaczyna być naprawdę spoko. Ale specjalizację trzeba zrobić w szpitalu gdzie pracujesz na etacie za śmieszne pieniądze. Więc w moim przypadku wyglądało to tak: 6 lat studiów + rok stażu + 5 lat interny + 2 lata czekania aż zwolni się miejsce na specjalizację szczegółową + 3 lata specki szczegółowej. W tym czasie LEP (obecnie LEK) i 2 egzaminy
  • Odpowiedz