Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mirki, mam do was pytanie. Jakiś czas temu strasznie pokłóciłem się z ojcem. Abstrachując od powodów kłótni, doszło do wymiany epitetów i wypominania sobie różnych rzeczy. Powiedzmy, że trafiłem w czuły punkt i przy okazji bardzo go znieważyłem. Oczywiście nie jest mi głupio, bo kiedyś musiałem znosić jego humory i to on zaczął używać słów powszechnie uważanych za obraźliwe, a moje pretensje są uzasadnione. To jednak nie miejsce o genezie konfliktu. Skutkiem ostrej kłótni był nagły skok ciśnienia i takie nadciśnienie, że ojciec musiał jechać na pogotowie to zbijać. Moje pytanie brzmi, czy gdyby było coś więcej - stan przedzawałowy, zawał serca czy nawet śmierć, to mógłbym za takie coś odpowiadać przed sądem? Oczywiście nie planuję zamachu, bo ostatnio odkryłem, że zero spotkań i nieodzywanie się to najlepsza kara, ale słyszałem już od rodziny komentarze, że jakby coś się stało bym za to odpowiadał.

#rodzina #prawo #zdrowie #gorzkiezale


· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Chyba najłatwiej przedstawić to na przykładzie. Podajesz komuś witaminę c w herbacie. Co do zasady, nic się nie stanie. Jeśli jednak ktoś jest śmiertelnie na nią uczulony, a Ty wiedząc o tym mu ją zaserwowałeś to nic innego jakbyś go otruł i będziesz odpowiadał tak, jakbyś wrzucił tam cyjanek.
W Twoim przykładzie jest podobnie. Jeżeli wiesz, że Twoje działanie (jakiekolwiek by nie było, może to nawet być gra na
  • Odpowiedz