Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Po 10 latach regularnych treningów musiałem zrobić rok przerwy od prawie wszystkiego, bo sroga kontuzja.
Dzisiaj po raz pierwszy od ponad roku pobiegałem w tempie szybszym niż 4:00 z tętnem sięgającym ponad 180.
Powiem Wam, że chyba udało mi się w końcu załapać o co chodzi z tymi endorfinami. Nie pamiętam żebym był na takim haju kiedykolwiek.
Tylko chciałem się pochwalić, nic więcej xD

#bieganie



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Jailer
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim a ja to rozumiem bo sam po dłuższej przerwie jak wrócę do treningów to czuję nabuzowany i mam wrażenie że mogę wszystko.

Także gratki że kanapa nie przyrosła ci do pleców.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim na haju po, czy w trakcie biegu? Ja miałem atak haju jak biegłem 26 kilometr podczas treningowego long run’u. Tak mnie to zaciekawiło, że zainteresowałem się co to właściwie było. Okazuje się, że przy spełnieniu pewnych warunków, organizm jest w stanie naturalnie wytworzyć endocannabinoid, które powodują efekt euforii. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie przeżyłem, zajebiste uczucie
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
dominujący-mihau-66: @Saper86:

Ja miałem tak przy mniejszych odległościach do tego jestem pewny ze przyczyniło się parę innych rzeczy dodanych jak określona dieta, określona aktywność fizyczna kilka dni przed i jeszcze kilka rzeczy które podbiły ten stan, wizualnie to było coś pięknego jakbym biegł na jakimś kwasie czy lsd. Nie dziwie się że biegaczy tak mocno ciągnie do biegania jeżeli oni uzyskują takie stany częściej to są zwykłymi ćpunami XD.
  • Odpowiedz