Od początku: 37 lat, żona, dziecko 4 lata, dom na ukończeniu(bez kredo), zawód technik oze. Praca 12dni delegacja, 9 dni dom. Zarobki 15k netto.
Czuję że życie mi ucieka przez palce - dziecko rośnie chce żebym wiecej był w domu.. co myslicie lepsze -zostawać w zawodzie i trybie wyjazdowym 12 dni za granicą i 9 dni dom, w miarę ok kasa(i praca którą naprawdę lubię) czy lepiej wracać do domu pracować np. za 5k i budzić się codziennie w swoim łóżku. W moim mieście jest parę #korpo , tylko sam się zastanawiam jak to pracować "pod kimś" bo nigdy szefa nie miałem, czy dają popalić manago? Dużych potrzeb nie mam, nie muszę jeździć nowym autem, wiadomo nikt nie lubi bidować
Szukam złotego środka na życie, chciałbym być więcej w domu ale nie umrzeć z głodu. Jak wy to widzicie jak to zrobić żeby było dobrze
@mirko_anonim: hej, jestem w podobnej sytuacji, prawie tym samym wieku. Pracuje na 3/3 tygodnie w zeszłym roku 2/2. W tym trybie pracy rok zlatuje błyskawicznie. Dzieciaki tęsknią to jest słabe. Ale kiedy jestem w domu to mój czas dla nich jest zdecydowanie lepszej jakości, mam praktycznie urlop, jaki ludzie na etacie maja raz w roku, co miesiąc. Finansowo też jest ok. Na etacie wiadomo, codziennie w domu, ale wszystko e
@ilmari ale co ty porównujesz? Ludzie oprócz urlopu raz w roku mają też weekendy i każde popołudnie razem. A jak ty zjedziesz i masz "urlop" to jednak reszta domowników ma w ciągu dnia swoje obowiązki jak szkoła czy praca więc pół dnia i tak siedzisz sam. Praca w trybie wyjazdowym przy dzieciach jest okropna i zdecydowanie lepiej poszukac coś na miejscu.
@mirko_anonim: może i nie ma co porównywać, ale jak mój ojciec wracał z delegacji, to tylko czekałem aż wyjedzie. Odzwyczaiłem się od niego, przyjazd oznaczał nieprzyjemne zmiany. Między innymi, przez to się rodzice rozwiedli. Nie idź tą drogą.
@mirko_anonim: Zastosowałbym raczej podejście jak w niektórych grach - najpierw "nafarmić" zasobów tyle ile się da, a potem oszczędnie korzystać. w twoim przypadku najważniejsze wydatki masz już za sobą. popracowałbym w takim systemie może jeszcze chwilę żeby nieco kasy jeszcze zaoszczędzić, a potem przeszedłbym w jakiś bardziej normalny tryb, żeby jednak być codziennie w domu, jak normalny człowiek.
Ja zawsze naginam pracę pod rodzinę. Nie akceptuję nadgodzin ani wyjazdów. Weekendy zawsze wolne. Pracę można zmienić wiele razy, zaś rodzina to rodzina. Dzieci dla których jesteś całym światem i czasu z nimi nie odzyskasz.
#jakzyc #praca #dzieci #dom
Od początku: 37 lat, żona, dziecko 4 lata, dom na ukończeniu(bez kredo), zawód technik oze. Praca 12dni delegacja, 9 dni dom. Zarobki 15k netto.
Czuję że życie mi ucieka przez palce - dziecko rośnie chce żebym wiecej był w domu.. co myslicie lepsze -zostawać w zawodzie i trybie wyjazdowym 12 dni za granicą i 9 dni dom, w miarę ok kasa(i praca którą naprawdę lubię) czy lepiej wracać do domu pracować np. za 5k i budzić się codziennie w swoim łóżku. W moim mieście jest parę #korpo , tylko sam się zastanawiam jak to pracować "pod kimś" bo nigdy szefa nie miałem, czy dają popalić manago? Dużych potrzeb nie mam, nie muszę jeździć nowym autem, wiadomo nikt nie lubi bidować
Szukam złotego środka na życie, chciałbym być więcej w domu ale nie umrzeć z głodu. Jak wy to widzicie jak to zrobić żeby było dobrze
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: razzor91
Praca w trybie wyjazdowym przy dzieciach jest okropna i zdecydowanie lepiej poszukac coś na miejscu.