Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Pomóżcie, klasyka gatunku, różowa w mojej pracbazie (ona level 29, ja level 30) podrywa mnie od kilku miesięcy, problem polega na tym że ma chłopa. Generalnie to nigdy nie podrywałem zajętej, ze zwykłego pragmatyzmu, roboty z takimi relacjami dwa razy tyle, a efekt niepewny, więc mimo że od początku wpadła mi w oko to nie bajerowałem. Zaczęło się od delikatnego flirtu, więc myślałem że dziewczyna tak tylko sobie z nudów flirtuje, odbijałem piłeczke ale nic więcej. Problem w tym że z jej strony to eskalowało, jak tylko mnie widziała to zaraz leciała się przywitać, ciągle rzucała jakieś podteksty o wspólnym spacerze, czy takie mocno jednoznaczne teksty, no znacie ten vibe, nie będę opisywał każdej sytuacji z osobna. Ostatnio dostałem od niej nawet bez okazji walentynkowy słodycz, a że kropla drąży skałę to w pewnym momencie pękłem i się zauroczyłem. Eskalowało to na tyle że nawet moja koleżanka z działu zwróciła mi uwagę że dostaje jasne sygnały i mam atakować, wtedy zrozumiałem że mi się nic nie wydaje.. Dziewczyna chyba nie jest szczęśliwa w związku, bo nie wspomina o swoim facecie prawie wcale, a jak raz ja go przywołałem w rozmowie to ostro przewalała oczami, jakby coś tam nie grało. Ja też w tej sytuacji przestaje być biernym odbiorcą, tym bardziej że im lepiej ją poznaje tym bardziej ją lubie i tym więcej czuje że mamy wspólnego. Ostatnio się trochę wysprzęgliłem bo nie wytrzymałem i dowiedziała się że jest w moim oczach atrakcyjna i super mi się z nią rozmawia, przez dzień dwa dni się po tym wyznaniu ochłodziło i myślałem że z------m zbyt wczesnym odkryciem kart i że problem się sam rozwiązał przez mój nieogar, ale wszystko już wraca do "normy" i nadal nasza relacja ma taką a nie inną dynamike, tyle że dziewczyna jest teraz jakby bardziej speszona i mniej odważna (to też mnie zastanawia) generalnie sytuacja patowa i nie wiem jak to rozegrać. Zawsze kiedy zdarzyło mi się zakochać to była krótka piłka, tutaj czuję się mocno zblokowany tym że kogoś ma, nie wiem jak zaprosić gdzieś zajętą, nie wiem czy powinienem.. A znowu uciąć tej relacji nie umiem bo widujemy się za często, i chyba już to jest ten etap że nie chce.. Mieliście kiedyś coś podobnego? O co jej może chodzić? I tak, wiem że relacja w pracy to ryzyko, ale już kiedyś jedną taką miałem i miło wspominam, więc tutaj ryzyk fizyk i mnie to nie zniechęca, natomiast jej chłop to duży redflag i problem którego nie potrafię rozkminić, z góry dzięki za każdą radę.. #zwiazki #logikarozowychpaskow #rozowepaski

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero

  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: serio rozkminiasz związek z zajętą laską? To, że ona interesuje się innym to jest red flag. Pomyśl że za jakiś czas to ty będziesz na miejscu jej ówczesnego chlopaka. I możesz skończyć tak samo jak on gdzie ona będzie flirtować z kolejnym.
  • Odpowiedz
To, że ona interesuje się innym to jest red flag. Pomyśl że za jakiś czas to ty będziesz na miejscu jej ówczesnego chlopaka.


@BozenaMal: ja tam jestem wielkim fanem jak ludzie robią tak głupie rzeczy.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @BozenaMal Miałem nadzieję że jakaś Pani też się wypowie ;) Z jednej strony masz rację, z drugiej popsuło mnie życie, miałem już wolne które mi przysięgały że nigdy nie zostawią, a potem kończyło się zdradami czy innymi krzywymi akcjami. Z drugiej strony znam pary gdzie ktoś komuś kogoś odbił, i są dziś zgodnym małżeństwem, chyba nie ma reguły.. Ogólnie to gdybym był pewny że jej tam
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nie, z powodu walentynkowych rzeczy i października. Słodycze w kształcie serduszka nie muszą nic znaczyć, bombonierki są takie, pierniczki są takie.
Co do porywania się z motyką na słońce: zajętych ludzi się nie rusza, a to wszystko może być tylko nadinterpretacja zachowania pod swoje oczekiwania.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
nieustraszony-narrator-93: Ja bym olał ją. W pracy się nie robi takich rzeczy, w razie niepowodzenia będziesz się z nią i tak widział i będzie Ci robiła koło pióra. Ja miałem bezpośrednie propozycje od żonatej i dzieciatej starszej współpracowniczki i zlewałem to - nie ma sensu serio. A co do czekoladek to większość dziewczyn je podrzuca, one tak mają i to jnic nie znaczy.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
  • Odpowiedz