Aktywne Wpisy

R4vPL +2
Gdzie Wy pracujecie ze możecie sobie pozwolić na siedzenie tu o tej porze xD
ja nie mogę spać i jakoś się trzeba odmóżdżyć
ja nie mogę spać i jakoś się trzeba odmóżdżyć

MajsterZeStoczni +57
ćpuny takie som
źródło: 147b3808919415f76791905143fd2e50686280f0947e5bc978f4ff26ae56e016
Pobierz




Czy człowiek jest w stanie wygrać z nieprzerwanym poczuciem smutku? Odkąd pamiętam mam napady smutku, często nieuzasadnionego, który mnie po prostu przepełnia, pozbawia energii totalnie do czegokolwiek. Jakby wszystko co dobre straciło znaczenie, zniknęło.
Mimo, iż jest mi z tym ciężko, funkcjonuje normalnie, pracuje, utrzymuje jakieś relacje z ludźmi, a w pracy uchodzę za osobę dość kontaktową, wygadaną. Realizuje jakieś cele - jestem bliski zakupu swojego pierwszego własnego mieszkania z 80% wkładem własnym. Chyba bez tragedii jak na 30 parolatka.
Niemniej, jak mam wolne to często cały dzień przeleżę w łóżku gapiąc się w sufit, sporadycznie przerywając to aktywność np. zerknięciem na telefonem, przyśnięciem czy podstawowymi potrzebami życiowymi. Jednak mam wrażenie, że przez moją psychiatrę i terapeutkę jestem lekceważony przez to, że większość czasu funkcjonuje normalnie.
Przez to rodzi się w mojej głowie myśl. Jeśli jestem wystarczająco silny, żeby mimo stanów depresyjnych radzę sobie z codziennym funkcjonowaniem na przyzwoitym poziomie, dlaczego nie daję sobie rady z tymi stanami - po co tak funkcjonować?
A jeśli z drugiej strony jestem przewrażliwiony i po prostu użalam się nad sobą, a moje stany depresyjne nie są tak straszne, bo w końcu funkcjonuje normalnie - to po co w ogóle żyć?
Błędne koło, jeden z wielu błędów poznawczych jakie popełniam. Tylko mam wrażenie, że zamiast wychodzić na prostą to coraz śmielej wytyczam sobie drogę do magika. Bez sensu to wszystko.
#depresja #zalesie
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: razzor91