Aktywne Wpisy

Apaturia +321
Prezent, który może uratować życie. Pająk darownik przedziwny (Pisaura mirabilis) jest znany z tego, że podczas zalotów samiec wręcza samicy podarunek - zazwyczaj jest to smakowita zdobycz, taka jak mucha lub inny owad, starannie zawinięta w warstwy jedwabnych nici. Podarunek ten ma za zadanie odwrócić uwagę samicy i zmniejszyć prawdopodobieństwo, że zalecający się samiec zostanie przez nią potraktowany jako pokarm.
Kiedy samica przyjmuje prezent i zaczyna go "rozpakowywać", próbując przegryźć się
Kiedy samica przyjmuje prezent i zaczyna go "rozpakowywać", próbując przegryźć się
źródło: Pisaura_mirabilis
Pobierz
ZygmuntJedyny +390
Kot przybłęda dzikus co przychodzi tylko na jedzenie to mogę w końcu dać #pokazkota plus sarnuchy. Poranek z widokiem z kuchni na wsi. Dzień dobry. #dziendobry #wies #polska #mojezdjecie #beskidy #las #gory #polska
źródło: temp_file1040813659768049706
Pobierz



#gliwice #katowice #slask #porady #pytania
Jestem ciekaw Waszej opinii na temat miast takich jak Łódź, Gliwice i Katowice.
Konkretnie tych trzech, gdybyście musieli wybrać gdzie chcecie mieszkać, to które byście wybrali i dlaczego? Post może trochę dziwny, ale tl;dr jest takie, że z partnerką w dosyć nagły sposób musieliśmy się przeprowadzić do Gliwic i pomimo spędzonego miesiąca tutaj już nie mogę się doczekać powrotu (który może nie nastąpić). Szukam chyba potwierdzenia i poklepania po plecach "stary, tak dobrze jak tu to nigdzie nie będzie".
Jak się ostatnio okazało, moja partnerka po skończeniu studiów nie mogła kontynuować pracy w łódzkim i nazwijmy to, że 'dostała przydział' na śląsku. Już od miesiąca jesteśmy tu zamontowani w nowym mieszkaniu, a ja za cholerę nie mogę się przekonać. Przed przeprowadzką miałem takie 'yolo, przecież to tylko 200 km dalej'. Po fakcie jak się okazuje nie jest to takie łatwe, kiedy tak naprawdę ostatnią, grubszą przeprowadzkę miałem z rodzinnej wiochy do akademika na studia 10 lat temu. Do 30 r. ż. z mniejszymi lub większymi przerwami mieszkałem w Łodzi (w trakcie covidu znów wróciłem na rok na wieś) i nie wiedziałem, że tak bardzo przywiązałem się do tego miasta. Dużo osób mówi, że w Łodzi jest szaro, brzydko, pełno żuli, korków i MPK nie funkcjonuje (choć te dwa ostatnie to prawda xD samochodem tylko w Krakowie gorzej mi się jeździło). Jednak ostatecznie jest tu całkiem fajnie.
Z drugiej strony Gliwice/Katowice i cały śląsk oferują dużo więcej atrakcji (muszę przyznać, że łódzkie jako województwo jest jednak płaskie i nudne), z Gliwic w góry mamy bliżej, inne miasta rzut beretem albo godzinka jazdy autem. Słyszałem argument, że z Łodzi jest blisko we wszystkie strony, a ja zacytuję z innego posta "wszędzie tak samo daleko". Na śląsku jest dużo jezior i mnóstwo ciekawych terenów, zabytków. Ekonomicznie też wydaje się być dużo lepsze od łódzkiego i Łodzi samej w sobie (dużo fabryk, montowni, cos dla inżyniera).
Nie chcę się narazić na złość miejscowej ludności, bo Gliwice są bardzo ładne, ale nie mogę się za cholerę przekonać do nowego miejsca. Część rodziny pochodzi nawet z okolić Bielska-Białej (więc niedaleko) i często tam bywałem, ale no nie wiem, czuję się Tutaj jakoś tak nieswojo. Wkurza mnie po prostu, że na przykład po wielu latach jazdy po mieście na pamięć muszę z każdą pierdołą latać z nawigacją bo inaczej nie trafię. Jakieś porady, sugestie?
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: RamtamtamSi
źródło: showup-slask
PobierzŁódź mnie odrzucała od samego początku, mimo tego że mam tam rodzinę, więc w czystej teori więcej możliwości.
Katowice w przeciągu ostatnich 15 lat to niesamowity rozwój infrastruktury, do tego są chyba najmniej zakorkowanym miastem w PL, placą tu całkiem nieźle a i z dostepnościa mieszkań nie najgorzej.
Ogólnie ja mogę Kato polecić na maksa, Gliwice są dla mnie całkowicie neutralne, ale dużo osób
Nie czytaj na pewno różowego paska wyżej.
Jak mieszkasz miesiąc w Gliwicach to się nie zrażaj tym, że słabo znasz miasto. Jeśli chodzi o najlepsze lokalizacje w GZM to właśnie Gliwice, Katowice, Tychy, Dąbrowa Górnicza.
Meneli to można spotkać pod dworcem, ale co ty chcesz robić pod dworcem? Jak ktos chce spędzić czas w centrum to idzie na dworcową albo mariacka, czy do innej knajpy w jakimś innym miejscu, a nie siedzi przed wejściem na dworzec.
źródło: 1000059834
PobierzMam punkt odniesienia - inne miasta metropolii śląskiej - gdzie w Gliwicach w ogóle nie ma korków - a w Katowicach jest tragedia i jeżdząc widze to - odczuwam i przepalam czas. Nie tylko na wykresach procentowych. Dzień w dzień
Co do argumentu o Indiach - być może zrobiłaś to nieświadomie, ale to klasyczny argumentum ad absurdum - erystyczny chwyt mający na celu w niemerytoryczny sposób pokazać w dyspucie wyższość swojej tezy. To zmierza w złą stronę, więc pozostańmy przy danych.