Aktywne Wpisy

PachneImbirem +116
Daję znać, że żyję. ☺️
Pierwszą dawkę ozempic przyjęłam 10 stycznia i było to 0,5 mg, które totalnie zmiotło mnie z planszy. Drugą dawką było już 0.25 mg, które brałam przez cztery tygodnie. Aktualnie przeszłam na 0,5 i jest całkiem spoko. Czuję się dobrze, nie męczy mnie już zgaga, nie mam mdłości. Niechęć do jedzenia utrzymuje się nadal, zdecydowanie nie jestem w stanie jeść tak, jak jadłam wcześniej.
Od 10 stycznia do 11 lutego
Pierwszą dawkę ozempic przyjęłam 10 stycznia i było to 0,5 mg, które totalnie zmiotło mnie z planszy. Drugą dawką było już 0.25 mg, które brałam przez cztery tygodnie. Aktualnie przeszłam na 0,5 i jest całkiem spoko. Czuję się dobrze, nie męczy mnie już zgaga, nie mam mdłości. Niechęć do jedzenia utrzymuje się nadal, zdecydowanie nie jestem w stanie jeść tak, jak jadłam wcześniej.
Od 10 stycznia do 11 lutego

uncle_freddie +328
Urywek ze sztafety saneczkowej reprezentacji Polski ft. szybka przemiana stety -> niestety
Tu manewr Matiego: https://streamin.link/v/68225474
Tu nieco dłuższy filmik, od połowy drugiego ślizgu do samego końca sztafety: https://streamin.link/v/b407c5f3
#mediolan2026 #mediolan2026gif
Tu manewr Matiego: https://streamin.link/v/68225474
Tu nieco dłuższy filmik, od połowy drugiego ślizgu do samego końca sztafety: https://streamin.link/v/b407c5f3
#mediolan2026 #mediolan2026gif






Mirki, poratujcie poradą kogoś stojącego z boku.
Stoję przed dość ciężkim wyborem. Wyprowadzka z dużego miasta (prawie 200k ludności) do mniejszego (niecałe 50k) za dziewczyną, kontra zostanie w swoim mieście co będzie wiązało się z zakończeniem długiego, 10 letniego związku. Dziewczyna na kompromis nie pójdzie, chce mieszkać koniecznie w mniejszym mieście ze względu na bliskość rodziny i potencjalną opiekę nad chorym dziadkiem.
Ja się gryzę, ponieważ taka wyprowadzka oznaczałaby zmianę wymarzonej, stabilnej pracy, osłabienie kontaktów z moimi przyjaciółmi i rodziną (odległość między tymi miastami to ok 4h jazdy) i opuszczenie miasta w którym się wychowywałem i w którym mieszka się bardzo dobrze. Dodatkowo koszt zakupu nowego mieszkania w większości musiałbym pokryć ja. Z drugiej strony jesteśmy razem z dziewczyną już bardzo długo, wiele nas łączy, plus częściowo rozumiem argument konieczności bycia tam na miejscu żeby opiekować się rodziną i ciężko mi przekreślać ten związek. Z trzeciej strony obawiam się, że po przeprowadzce nie będę w stanie się odnaleźć w nowym miejscu i będę żałował tej decyzji co doprowadzi do frustracji...
I już sam nie wiem jaką decyzję podjąć - czy iść za głosem serca czy rozumu xD
#praca #milosc #kiciochpyta #zwiazki #zwiazek #przemyslenia #pytanie
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero
🥲 Aktualnie wspiera nas średnio 1 osoba w miesiącu, co nie pozwala na pokrycie kosztów utrzymania serwisu. Wspomóż projekt
masz OPie IQ 75 czy o co chodzi w tym pytaniu?
Baba nie nadaje się do samodzielnego życia, przeprowadź się do niej i jej mamuni, to zobaczysz następne przeszkody i dramy
@AngryJohny: podsumował ten szajs.
Zgadzam się z waszymi argumentami
Potrzebowałem po prostu jakiegoś spojrzenia z zewnątrz, po tylu latach razem to nie jest łatwe. Tym bardziej, że ją kocham i wiem że ona kocha też mnie.
Jeżeli chodzi o jej rodziców to faktycznie mają to trochę w poważaniu i rzadko odwiedzają dziadka, dziewczyna jest również jedynaczką więc to