Aktywne Wpisy

PachneImbirem +116
Daję znać, że żyję. ☺️
Pierwszą dawkę ozempic przyjęłam 10 stycznia i było to 0,5 mg, które totalnie zmiotło mnie z planszy. Drugą dawką było już 0.25 mg, które brałam przez cztery tygodnie. Aktualnie przeszłam na 0,5 i jest całkiem spoko. Czuję się dobrze, nie męczy mnie już zgaga, nie mam mdłości. Niechęć do jedzenia utrzymuje się nadal, zdecydowanie nie jestem w stanie jeść tak, jak jadłam wcześniej.
Od 10 stycznia do 11 lutego
Pierwszą dawkę ozempic przyjęłam 10 stycznia i było to 0,5 mg, które totalnie zmiotło mnie z planszy. Drugą dawką było już 0.25 mg, które brałam przez cztery tygodnie. Aktualnie przeszłam na 0,5 i jest całkiem spoko. Czuję się dobrze, nie męczy mnie już zgaga, nie mam mdłości. Niechęć do jedzenia utrzymuje się nadal, zdecydowanie nie jestem w stanie jeść tak, jak jadłam wcześniej.
Od 10 stycznia do 11 lutego

uncle_freddie +328
Urywek ze sztafety saneczkowej reprezentacji Polski ft. szybka przemiana stety -> niestety
Tu manewr Matiego: https://streamin.link/v/68225474
Tu nieco dłuższy filmik, od połowy drugiego ślizgu do samego końca sztafety: https://streamin.link/v/b407c5f3
#mediolan2026 #mediolan2026gif
Tu manewr Matiego: https://streamin.link/v/68225474
Tu nieco dłuższy filmik, od połowy drugiego ślizgu do samego końca sztafety: https://streamin.link/v/b407c5f3
#mediolan2026 #mediolan2026gif






Już o tym pisałem, ale teraz zapytam ponownie, bo lekko zmieniła się sytuacja.
Kupuję dom, oprócz kasy z mieszkania muszę dobrać kredyt, 300k (z górką, żeby nie ruszać oszczędności). I teraz tak, miał być hipoteczny, ale mocno się wszystko przeciąga i czas leci (ale wstępną decyzję i koszty znam), więc złożyliśmy też o 100k gotówkowego, żeby jakby co wykorzystać oszczędności i pożyczyć od rodziny, na wszelki wypadek (i go dostaliśmy, bez podpisania jeszcze umowy)
Sprawa wygląda tak:
1. Hipoteczny:
300k kredytu, rata ~2800 przez pierwsze 5 lat i potem ~2900 przez kolejne 10 lat, oprocentowanie 8.97%. Koszty całkowite ~517k
Tutaj zakładamy nadpłacanie miesięcznie co najmniej tyle, ile wynosi rata, więc wtedy spadłoby to do ~400k do oddania.
2. Gotówkowy + oszczędności
W tej sytuacji potrzebujemy 250k, ALE musimy się spłukać z oszczędności do 0, więc odpada nadpłacanie, żeby odbudować oszczędności. Z oszczędności będzie 125k. Kolejne 25k to pożyczka od teściów.
I ostatnie 100k to kredyt gotówkowy, w wersji promocyjnej za pierwszy kredyt w banku daje oprocentowanie 9.9%, rata ~1315 przez 10 lat, w sumie ~160k do oddania, tutaj nie zakładamy nadpłacania, żeby odbudować oszczędności.
Które byście wybrali i dlaczego?
Ja preferuję hipoteczny, jeśli dostaniemy dokumenty w czasie, kiedy podobno mamy je dostać. Nie spłukujemy się z oszczędności, więc mamy poduszkę finansową, a i możemy nadpłacać.
Żona mocno naciska na ten gotówkowy, bo przecież taniej (mi wychodzi, że taniej o 219 zł za wpis hipoteki do KW), bo przecież zaoszczędzimy, bo przecież na pewno nie stracimy pracy i szybko odbudujemy oszczędności (szybko, czyli do obecnego poziomu zajęłoby ~2 lata). Tylko wtedy musimy czekać, żeby kupić głupią kosiarkę, domek do zabawy dla dzieci, czy głupi narożnik do siedzenia w salonie.
Możecie podać jakieś argumenty za lepszą według was opcją? Jeśli ja się mylę, to dlaczego? Jeśli ja mam rację, to jak przekonać żonę? Argument o posiadaniu oszczędności w ogóle na nią nie działa. Jak mówię, że będzie poduszka, jeśli straciliśmy pracę, to odpowiada, że jeśli stracimy pracę to będziemy musieli spłacać kredyt i co wtedy. Nic nie odpowiada jak mówię, że wtedy i tak musimy spłacać, tylko gotówkowy do tego bez oszczędności.
#nieruchomosci #kredyt #kredythipoteczny #dom #finanse #finanseosobiste
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero
💚 Dzięki Twojej dotacji możemy utrzymać projekt i wprowadzać nowe funkcje! Wspomóż projekt
Co brać?
@tuhajbej: tak, wcześniejsza spłata i nadpłaty 0 zł.
@tuhajbej: też tak mówię, to żona mi marudzi, że na pewno tak nie będzie i ja to w ogóle chce z własnej woli płacić więcej. Tylko licząc to na spokojnie wcale więcej