Wpis z mikrobloga

Mojej mamie zdiagnozowano nowotwór
Udalo się wyciąć sperforowany pęcherzyk żółciowy, ktory rozlał się i zakaził wszystko wokół tj wątrobę, otrzewną i okoliczne tkanki powodując miejscowe nacieki
Nie wiem co będzie dalej, rokowania wydają się być marne
Ostatecznie czekamy na wyniki histpat lecz lekarze nie dają złudzeń
Proszę o modlitwę
#zdrowie #nowotwory
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

sperforowany pęcherzyk żółciowy, ktory rozlał się i zakaził wszystko wokół


@Asolk122: to jakaś dłuższa sprawa? W sensie, ile czasu mama chodziła z problemami zanim pęcherzyk się rozlał czy to się tak nagle może stać?
  • Odpowiedz
  • 4
@interpenetrate w skrocie:
Kaszlaa okolo 1,5 miesiaca suchym kaszlem, miedzyczasie miala dwa antybiotyki- bez skutku
Zrobilismy test na krztusca i crp. CRP wynioslo okolo 120, po 3 dniach 150 - skierowanie do szpitala od rodzinnego. Na sorze zrobili jej usg i juz im cos nie gralo - podejrzenie NPL, zostwili ja na oddziale i miedzyczasie pojawil sie tomograf ktoey wskazal ze to raczej ropnie (dodatkowo wyszedł pozytywny wynik na legionelle) wiec
  • Odpowiedz
@Asolk122: powiem ci ze głową do góry, moj kolega miał problem z matką, która miała problem z rakiem i przerzutami, lekarze powiedzieli że to koniec, przerzuty na dwa organy inne niż węzły chłonne, 4 stadium jeśli dobrze pamiętam, największy stopień odporności i agresywności, wszyscy położyli na nią kreskę ale ten się uparł żeby jeździć z Wrocławia do Warszawy do lekarza, mimo że ona już sama mówiła że tyle to trwa
  • Odpowiedz
@Asolk122: stara miala i sie doleczyla, oj chyba z 6 lat bedzie juz, takze bądz dobrej mysli, nie jest tez zle na onkologii, bywalem dosc czesto i naprawde spoko warunki. Dodam ze po tym okresie ustapila tez arytmia ktorej sie nabawila po chemii
  • Odpowiedz
@Asolk122: czyli już konkretne i dożylne, pewnie już zdiagnozowali konkretne bakterie; ogółem to potem nawet jak będzie poprawa trzeba być przygotowanym na ropnie, które są do wycięcia w następnych operacjach
  • Odpowiedz
@Asolk122 u mojego taty zdiagnozowano nowotwór nerki w zeszłym tygodniu, też są nacieki. Czekamy na badania, ale mówią że może być nieoperacyjny.
Serce mi pęka codziennie na kilka kolejnych kawałeczków, tym bardziej że pracowaliśmy razem i jesteśmy blisko.
Jak sobie z tym radzisz?
  • Odpowiedz
  • 1
@ImaladamasamadalamI na ten moment od dwóch tygodni wszystko inne postawione jest na dalszy tor, próbuję jakoś funkcjonować ale jest ciężko, łudzę się, że to nie to. Jak zostaniemy postawieni przed faktem gdy będą wyniki podejrzewam, że będzie okropnie, tym bardziej, że nie mówiliśmy mamie. Boje się, co będzie dalej, widok jej cierpienia łamie mi serce
  • Odpowiedz