Wpis z mikrobloga

✨️ Wspomnienia z lat 90-tych: Jak przetrwaliśmy trudne czasy?
#lata90 #demografia #90s #pytaniedoeksperta #kiciochpyta
#polska

Drogie Starsze Mirki i Mirabelki :)

Jak wspominacie lata '90 i '00? Jak sobie radziliście, i jak radzili sobie Wasi Rodzice?
Lubię słuchać inspirujących historii o trudniejszych czasach. Kiedy było biedniej, ale ludzie dzięki kreatywności szukali sobie szans.

U mnie było biednie na dzisiejsze, ale wtedy dzięki zatrudnieniu Rodziców w budżetówce mieliśmy 'stabilność'.

Mimo że Tata wpadł w długi w srodkowych '00 i z czasem poznałem smak windykacji i komorników to finalnie jakoś wyszedłem na swoje. Rodzice też przetrwali, chociaż prawie 20lat nie byli nigdzie na fajnych wakacjach. Teraz na głębokiej emeryturze sobie trochę odpoczywają.

Z kolei ja, jeszcze w gim czy LO zawsze byłem tym który "nie chce nic w McD, nie jest głodny itd". Ale jakoś zawsze sobie tłumaczyłem że przyjdą lepsze czasy, i przyszły:) dzięki wsparciu Rodziców zawsze miałem schludne ciuchy, zawsze miałem komputer, i zawsze miałem korki z angielskiego, czy matematyki (chociaż Mama brała na to pożyczkę w kasie zakładowej). I teraz korzystam jeszcze z końca dobrej koniunktury w IT. Ostatnie 8lat Było super:)

Na studia zarabiałem przez wakacje w DE,z powodu tak dużej różnicy: tu się zarabiało po 1000zl na zleceniu, 1500 to byl ktoś, a tam oszczedzalem 6.5-7tys/ mies z nadgodzinami miesiecznie z magazynu i po 2.5 miechach wracałem, i żyłem caly rok jako student z ew bezplatnymi praktykami za ~1400-1500 na miesiąc z tej kasy.
Biedniejsza Polska stwarzała różne szanse, ale niektóre trzeba było samemu zauważyć i być pierwszym który gdzieś się zapisze albo coś zauważy. Miałem znajomych którzy sprzedawali biblie z "autografem jp2" XD które pisali na kolanie chwilę przed, i sprzedawali na pielgrzymkach. I z tego studiowali. Albo ludzi którzy zauważyli że w UK są tańsze konsole play station i zarabiali kilkaset pln na jednej przywiezionej tutaj. To oczywiście działało pol roku.
Albo znalem ambitnych studentów którzy zasuwali na jednym kierunku, lapali się na stypendium ministra i zapisywali się jeszcze na jakiś "kierunek zamawiany" żeby mieć z tego finalnie na utrzymanie w akademiku.

Różne historie. Ciekaw jestem jak było u Was, bo wiem że żarty żartami ale jest tu sporo mądrych ludzi 35-40+.
I na pewno sporo historii.

P.S: Piszę z anonima i mam kumpli którzy nie wiedzą że np odwiedzali nas komornicy 20lat temu i zaklejali stary tv i straszyli XD
P.S2: dodałem tag #demografia bo w rozmowach z rówieśnikami często wraca temat, że tamte czasy były wariackie i robienie dzieci na yolo im się nie widzi. Mam bardzo wielu bezdzietnych znajomych, mimo że dobrze im idzie.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: RamtamtamSi

❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt

  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: ja pamiętam, że nie było kasy i czasu i nie mógłam chodzić na zajęcia dodatkowe, o których marzyłam. Ostatecznie całkiem dobrze sobie radzę, ale pewnie radziłabym sobie jeszcze lepiej, gdyby rodzice zachęcili do jeszcze lepszych szkół. Do tego mam tragiczne nawyki żywieniowe, z czym walczę.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Moi mieli się świetnie, ojciec został drobnym Januszem biznesu i kasa sama mu się pchała do rąk. Zabrakło jedynie rozumu i rozwoju, więc jak nieskończony popyt postkomunistyczny się zaspokoił to biznes podupadł, rentowność spadła i z klasy średniej wyższej spadliśmy do klasy średniej niższej.
  • Odpowiedz
ja pamiętam, że nie było kasy i czasu i nie mogłam chodzić na zajęcia dodatkowe, o których marzyłam.


@BilionDollarBaby: ja tam nie pamiętam by ludzie z mojego środowiska chodzili na jakieś zajęcia dodatkowe. Jakby było harcerstwo czy szkolny klub koszykówki ale za to się nie płaciło. Potem chodziłam na kręgle za jakieś 10zł miesięcznie i to na tyle.
Więc nie marzyłam o zajęciach bo chyba nawet nie wiedziałam o takich
  • Odpowiedz