Aktywne Wpisy

skrytek +124
Jako że dochodzę do siebie po wypadku, i dużo czasu spędzam w łóżku, to se zrobiłem centrum dowodzenia im. Stefana Hawkinga i teraz sobie gram w #diablo2
#pokazbiurko
#pokazbiurko
źródło: 1000048298
Pobierz
1-1-1-1 +17






Od dłuższego czasu mam wrażenie, że ludzie wokół mnie wiodą jakieś niezwykle atrakcyjne życie. Organizują wystawne wesela, budują domy, kupują nowsze auto, decydują się na kolejne dziecko, a ja zachodzę w głowę, skąd oni mają na to wszystko pieniądze. Ja i mój partner zarabiamy około 7k na rękę na głowę. Spłacamy kredyt 2%. Odkładamy hajs, uczymy się inwestowania. Jeździmy na wakacje, ale wszystko dość skromnie. Jeździmy starym autem. Mowy nie ma o weselu na 100 osób czy innych wielkich atrakcjach. Czuje smutek myśląc, że na to wszystko nie mamy kasy. Bo chcielibyśmy mieć. Pewnie jak każdy. Jak to jest? Żyję w bańce osób wybitnie zarabiających czy może jakieś błąd popełniłam z moim partnerem i od samego początku coś robimy źle? Dodam, że mamy oboje 30lvl.
#wykop30plus #finanse #zalesie
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt
Oni wydaja
Pieniądze lubią ciszę
@mirko_anonim: Z tego co wymieniłaś, najdroższa jest budowa domu. Natomiast można wziąć to na kredyt na 30 lat i jakoś to pójdzie.
A 14k miesięcznie dla pary bez dzieci to wystarczające pieniądze by sobie spokojnie żyć tym bardziej, że już macie mieszkanie.
P.S. Konsumpcjonizm jest dla przereklamowany.
Edit:
Lub na kredytach jadą
W internecie wszystko wygłada piękniej niż jest w rzeczywistości, taka domena social media
Jedno biora drogie wesele, inni kupili mieszkanie a trzeci zmienili samochod na drozszy. Rzadko kiedy jest to jeden i ten sam czlowiek (albo para) ktora zrobila naraz wszystkie te rzeczy. Zycie to sztuka wyboru, na to wydasz to na tamto nie, ale przez mnogosc profili/znajomych w internecie zlewa ci
Poza tym też kwestia znajomości wartości pieniądza. Jak masz zapłacić 50 zł za posiłek, który zrobisz sobie za max 5 zł w <30 min czy wywalić hajs na wesele i spraszać osoby, których nie znasz to po co? Z drugiej strony nie ma co żyć jak kompletne cebule i jak za 7k/mc nie masz np. fajnych