✨️ Dlaczego millenialsi nie chcą mieć dzieci?Ⓘ Ja się nie dziwie millenialsom że nie chcą mieć dzieci bo sam jestem z pokolenia że wychowywało się dzieci bez względu na warunki. Problem w tym jakim kosztem.. Nie bez powodu mówi się coraz częściej o wielopokoleniowych traumach. Z mojego pokolenia mogę na palcach jednej ręki policzyć ile rodzin się nie rozpadło, a co dopiero mówić o większych patologiach jak nałogi i p-----c w domu. W większości albo się rozwiedli albo siedzieli razem do końca skłóceni, bez relacji bo opłacało się ekonomicznie albo ze względu na dzieci. W dodatku bieda, kiepska praca, słabe perspektywy. Potem dopiero nasze pokolenie zaznało dobrobytu, którym się zachłysneliśmy aż do dziś. Ostatnie lata to wpływ social mediów, tindera, instagrama które też zryły psychę ale w drugą stroną. Po prostu jesteśmy pokoleniem które jeszcze nie wyleczyło się z traum a już zostało oczarowane social mediami. Niezdolni do trwałych relacji które podświadomie byśmy chcieli a jednocześnie spragnieni wyidealizowanego świata którego nie dostainemy z dodatkiem moralnego zepsucia i pogoni za hedonizmem.
@mirko_anonim: Social media wmówiły naszemu pokoleniu, że rodzina i dzieci to zbędny balast w życiu. Teraz trend się odwraca, a młodzi w socialach właśnie chwalą się dziećmi i rodziną - my to już tylko możemy popatrzeć na ich szczęście.
@mirko_anonim: a moze poprostu mamy w------e w tą farse zwaną posiadaniem dziecka. Czy posiadanie dziecka to nie jest w sumie hedonizm, większość sprowadziła dziecko dla zaspokojenia własnego ego i potem nie zważała na jego problemy.
@amozetoostatniraz: stanowczo polecam odstawić sociale w takim razie, skoro mają aż taki wpływ. Ja to tylko ubolewam, że nikt nie wmówił patologii aby się nie rozmnażała.
sprawny-znawca-51: To nie milenialsi się zachłysnęli tylko pokolenia ich rodziców, te osobniki zachłysnęły się zachodem i zniszczyli wychowanie swoich dzieciaków które wyhodowały się wybrakowane, pokrzywione, to wszystko wina rodziców, to że dzieciak leci do czegoś jak mucha do lepa to prawie zawsze jest wina rodzica, warunków wychowania, a) bo pozwalał dziecku na przebywanie w takich miejscach, b) bo wygłodził dziecko do tego stopnia że ono jest tak ssące że leci do
odpowiedzialny-filozof-84: Bo jestem egoistą, bo mnie realnie na to nie stać.
Nie chcę kończyć jak większość moich znajomych co są teraz 40+, którzy zaorali swoje zdrowie, psychikę na poczet 10x dodatkowych zajęć dla malucha, domu za 1,5mln na kredycie 8k/msc. A co trzeci kończy z rozwodem i alimentami, bo przecież "wypaliło się, już nie iskrzy"
Niezdolni do trwałych relacji które podświadomie byśmy chcieli
@mirko_anonim: Widzię, że jesteś na etapie, że wierzysz, że ktoś potrzebuje relacji i idealizujesz rzeczy których nie ma. Jeszcze cię życie nie przeorało na prawo i na lewo i w górę i w dół. Każdy ma cię za śmiecia i patrzy tylko jak zarobić na tobie pieniążki im szybciej się o tym przekonasz tym lepiej dla ciebie. Tylko nawiniak oczekuje relacji w
Millenialsi zostali nauczeni hartu ducha, wstawania z kolan, w odróżnieniu od osób urodzonych w latach 90tych po dziś, które nic nie umieją, nad wszystkim płaczą, kaleki fizyczne i umysłowe, bez odpornej psychiki, popadający w depresję na każdym kroku. My musieliśmy ogarniać siebie, rodziców, dom, szkołę, pracę etc.
@ivxvxi: kryste panie, to w mojej kategorii wiekowej wyznają już taką grażyńską filozofię? :o
Ja się nie dziwie millenialsom że nie chcą mieć dzieci bo sam jestem z pokolenia że wychowywało się dzieci bez względu na warunki. Problem w tym jakim kosztem.. Nie bez powodu mówi się coraz częściej o wielopokoleniowych traumach. Z mojego pokolenia mogę na palcach jednej ręki policzyć ile rodzin się nie rozpadło, a co dopiero mówić o większych patologiach jak nałogi i p-----c w domu. W większości albo się rozwiedli albo siedzieli razem do końca skłóceni, bez relacji bo opłacało się ekonomicznie albo ze względu na dzieci. W dodatku bieda, kiepska praca, słabe perspektywy. Potem dopiero nasze pokolenie zaznało dobrobytu, którym się zachłysneliśmy aż do dziś. Ostatnie lata to wpływ social mediów, tindera, instagrama które też zryły psychę ale w drugą stroną. Po prostu jesteśmy pokoleniem które jeszcze nie wyleczyło się z traum a już zostało oczarowane social mediami. Niezdolni do trwałych relacji które podświadomie byśmy chcieli a jednocześnie spragnieni wyidealizowanego świata którego nie dostainemy z dodatkiem moralnego zepsucia i pogoni za hedonizmem.
#dzieci #demografia #polska #zwiazki #niebieskiepaski #rozowepaski #depresja #antynatalizm #childfree #przegryw
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Dipolarny
🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt
Ja to tylko ubolewam, że nikt nie wmówił patologii aby się nie rozmnażała.
Nie chcę kończyć jak większość moich znajomych co są teraz 40+, którzy zaorali swoje zdrowie, psychikę na poczet 10x dodatkowych zajęć dla malucha, domu za 1,5mln na kredycie 8k/msc.
A co trzeci kończy z rozwodem i alimentami, bo przecież "wypaliło się, już nie iskrzy"
@mirko_anonim: Widzię, że jesteś na etapie, że wierzysz, że ktoś potrzebuje relacji i idealizujesz rzeczy których nie ma. Jeszcze cię życie nie przeorało na prawo i na lewo i w górę i w dół. Każdy ma cię za śmiecia i patrzy tylko jak zarobić na tobie pieniążki im szybciej się o tym przekonasz tym lepiej dla ciebie. Tylko nawiniak oczekuje relacji w
@ivxvxi: kryste panie, to w mojej kategorii wiekowej wyznają już taką grażyńską filozofię? :o