Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: To akurat jest proste, powiedzmy że parytet naturalnie i bezwarunkowo pożądanych osób jest taki:

5% mężczyźni
50% kobiety

Przyjmijmy, że 45% mężczyzn jest warunkowo pożądanych czyli na skutek nadskakiwania, dostarczania zasobów, wkładu w sukces kobiety itp, Ci mają jakiś dostęp do relacji i najczęściej akceptują swój los dopasowując się do wymagań, oni też naturalnie gloryfikują kobiety bo jest to część ich strategii reprodukcyjnej (skutecznej często co nie znaczy bezproblemowej
  • Odpowiedz
@LostHoldenCaulfield: +1000, a poza tym nam karzą żyć jak asceci, gdy tymczasem sami są ponad prawem, nie mówię, że bym chciał równać do poziomu patoli, tylko pokazuje dysonans, dziś polki zera z pracy zaczęły się sprzeczać ze mną w robocie, że one nie wiedzą, czy mają tak końca lepiej jako kobiety, a ja podałem przykład systemowego gnojenia ojcostwa w Polsce, spłynęło jak po kaczce, najlepiej udawać, że problemu nie ma,
  • Odpowiedz
@ordynarny_cham:

obniżenie poczucia wartości choć u części z nich spowoduje, że próg wejścia obniży się.


Przecież jest to niewykonalne - wystarczy założyć sobie tindera jako kobieta i samemu się przekonać, że nawet jeśli wejdzie na wykop i przeczyta (co już jest ekstremalnie nieprawdopodobne) to już za chwilę orbiter potwierdzi jej wartość w swoich wiadomości do niej licząc, że w końcu zejdzie z orbity na ziemię ( ͡°( ͡
  • Odpowiedz
@ordynarny_cham: Póki się samemu nie przekonałem to nie przestałem być orbiterem swojego czasu - każdy powinien wykonać takie doświadczenie bo ludzki mózg uczy jedynie poprzez praktykę i doświadczenie, a u niektórych to musiano to zrobić z kilka razy bo inwestycja emocjonalna robi z człowieka wiernego choć miernego wyznawcę bluepilla ( ͡º ͜ʖ͡º)

PS Większość osób da się ultra łatwo podejść po prostu poprzez ich ego
  • Odpowiedz