Wpis z mikrobloga

✨️ Dlaczego wybrałem pracę w polskim softwarehouse zamiast korporacji
Trochę ponad rok temu zmieniałem pracę, miałem trochę lepszą finansowo ofertę z międzynarodowego korpo i z małego polskiego softwarehouse, i w tamtym momencie na papierze praktycznie wszystko przemawiało za korpo, ale że jestem trochę leniwym typem, to wybrałem na przeczekanie polską firmę, bo oferowała full remote vs hybryda w międzynarodówce. W ciągu tego roku byłem z kilkoma kumplami, którzy pracują w podobnych korpo, plus spotykałem się z dwoma dziewczynami, które też pracowały w IT, jedna była UX/UI, druga PM, przed wczoraj byłem też na piwie z jednym znajomkiem i teraz tak piję kawę i sobie myślę, że jednak wybrałem dobrze bo z tych ich opowieści, to aż mam ciarki na plecach XD Pamiętam, jak wychodziłem z mieszkania od dziewczyny, to zawsze mówiły, że muszą wstać jeszcze o 5, żeby dokończyć temat przed daily. Co śmieszniejsze, to ja wtedy czułem się trochę jak jakiś leser i im ściemniałem, że "no no, ja też muszę jeszcze popracować" albo używałem tego jako wymówkę jak np miałem tego dnia inne plany, niż nasze spotkanie XD U kumpli siedzenie po nocach, żeby dowieźć taski to też norma, ten z którym przedwczoraj byłem na browarze to wręcz mówił to w takim tonie, że nie wiem czy się chwalił, czy żalił, dodał też, że ich strasznie skrupulatnie rozliczają i ci, którzy nie dowozili, to polecieli w ostatnich głośnych zwolnieniach w #krakow. I ja wiem, że to co napisałem, to trochę jakby skreślić bingo z ostatniej aktywności na tagach #pracait #programista15k ale przysięgam, że tak mi opowiadali. I jak sobie pomyślę, że u mnie w tym g---o softwarehouse:
- Wszyscy są na UoP, oprócz mnie (mam ustawiony przez kolegów alias 'Kontraktor' XD), ale to tylko dlatego, że jeszcze w poprzedniej firmie założyłem JDG i mi lecą te wszystkie mikro, niskie i ulgowe zusy, więc pewnie je wykorzystam i przejdę na Uop;
- Sporo osób pracuje tutaj już prawie 10 lat, także nie ma jakiejś dużej rotacji;
- Pensja co prawda niższa, bo mam 12k netto, a w korpo dawali trochę ponad 20k, ale mamy dodatkowo premię roczną (ostatnio 5k), kwartalną (2k) i świąteczną (3k) - kwota zależna od wyników firmy. Dodatkowo, ja w tej pracy nie przepracowałem nawet 1s nadgodzin, mało tego, po 7h to ja już wcinam ryż, po 7h30 piję szejka przedtreningowego, 7h50 pakuję torbę, a o 8h00:00 jestem ubrany, zamykam lapka i za 5min jestem już na siłowni;
- Nie ma tego całego korpo klimatu, owocowych czwartków, diversity day, czy innego korpo slangu;
- Nie muszę się użerać z hindusami (tutaj jednak mały minus, bo pracuję tylko z polakami, a fajnie jednak byłoby tego angielskiego używać, bo inaczej będzie krucho);
- To może zabrzmieć nieprofesjonalnie i pewnie tak jest, ale firma ma swój produkt, nie ma żadnych "badań rynku" czy tym podobnych rzeczy, nowe feature powstają na zasadzie, że ktoś rzuci "z wewnętrznych insight wynika, że użytkownicy często korzystają z X, i narzekali na Y, może by to przerobić i dodać dodatkowo płatną opcję?", często ten nowy feature nawet nie jest używany i nie generuje nic, a innym razem firmie wpada całkiem sporo dodatkowego przychodu;
- Nikt w ciągu dnia nie zawraca tyłka, mamy naprawdę szybkie daily i właściwie resztę dnia sobie mogę działać bez żadnej spiny, nie ma właściwie żadnych deadline, jedynie fajnie jak przed kwartałem nasz PM może pokazać przed zarządem, że coś nowego wpadło na produkcję XD

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim

💚 Dzięki Twojej dotacji możemy utrzymać projekt i wprowadzać nowe funkcje! Wspomóż projekt

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach