Wpis z mikrobloga

118 258 + 1 319 = 119 577

J----y wygral to!
1300 km pięknej przygody pełnej intryg, zdrad i egzekucji.
Intrygi - niektórzy zawodnicy chcieli żebym uwierzył że są moimi kolegami. 1000 km wspólnej jazdy, pomoc w nocy, rozmowy przez pierwsze 2 dni tylko po to aby w momencie w którym mogliby najwięcej pomóc zostawić mnie po środku niczego.
Zdrady - koło 1000 km zaczęło mnie bardzo boleć prawe udo i miałem uczucie jakby mi coś rzepkę ciągło. Szybki telefon do @Poemat i mówi “bierz pigułkę” ja mu mówię że pigułki nie mam to ten mi mówi żeby jechać do apteki. Patrzę na kolegę on wzrusza rękoma. Jedzie dalej. Na następnej stacji spojrzy na mapę i jak ruszę to poczeka. Ja już prawie łzy w oczach no bo cały czas na 1 miejscu a tu po 1000 km DNF. Mówię sobie “nie ma c---a że się poddam”. Lewą nogą przejechałem 25 km i 250 up do najbliższej apteki. Kupiłem ketonal i liczyłem że zadziała. ZADZIAŁAŁ. To był moment w którym na pełnym w-----e zacząłem go gonić i planować co zrobić jak go dogonię.
PLAN: doganiam go i jadę z nim jak najdłużej a z racji tego, że na podjazdach jestem lepszy to pierwszy podjazd uruchamiam protokół r--------l i mu uciekam
EGZEKUCJA: dogoniłem go koło 1150 km. Na 1200 Medyka i za nią pierwsza hopka (1km / 80 up) odstawiam go na 300 metrów na szczycie i z---------m. To był moment kiedy się ostatnio widzieliśmy. Na 100 km wyprzedziłem go o 2,5h

Ogólnie impreza super. 95% asfaltu dobra/bardzo dobra (co oznacza prawie 70 km słabego asfaltu). Pierwszy mój dystans powyżej 585km. Pierwszy mój dystans z przewyższeniem ponad 2500m i też pierwsza jazda w “górach”. Z racji tego ostatniego nie brałem ze sobą rękawiczek i kurtki zimowej. Kiedy po pierwszym zjeździe o 22 zamarzły mi palce (~70 km/h i momentami -4) chodziłem po domach i pytałem czy mogę im przesłać blika w zamian za ich rękawiczki. Otworzył mi budowlaniec i ostatnie 50 km zjeżdżałem w rękawiczkach z obrazka. Zjeżdżając z kolei z Arłamowa zamarzało wszystko tylko nie palce więc upchałem sobie klatkę folią NRC.

Trochę info?
Czas Netto: 49:35
Czas Brutto: 61:31
Sr prędkość ruchu: 26,6 km/h
Czas snu: 0 (słownie Zero) minut
Halucynacje: ostatniej nocy sporo
Najlepsza halucynacja: Na podjeździe w Arłamowie przeprowadziłem pełną i logiczną rozmowę z jakąś, co się później okazało, barierką. To jest śmieszne bo ona się ruszała normalnie tylko jej głos był tak jakby w całym tobie

#rowerowyrownik #rower #pbt #polishbiketour #wschod1200

Skrypt | Statystyki
jakuba94 - 118 258 + 1 319 = 119 577

J----y wygral to!
1300 km pięknej przygody peł...

źródło: IMG_8946

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To był moment w którym na pełnym w-----e zacząłem go gonić i planować co zrobić jak go dogonię.


@jakuba94: Właśnie się zastanawiałem, co się podziało, że jechaliście większość trasy razem, po czym nagle gość pierwszy, Ty odsadzony, a finalnie zmiana na prowadzeniu i wygrana... ech.
Gratulacje, wynik petarda!
  • Odpowiedz
@jakuba94: Ty chory p-----e! Gratuluję w opór i jazdy i skrótowej relacji. Może ją rozwiniesz w prawdziwy opis, taki z mięchem, Krew, pot i łzy!
  • Odpowiedz
  • 5
@Wycu91: ja mam czasami taki mental s--------a. Jak ktoś mi mówi że czegoś nie zrobię (na przykład nie dam rady tego wygrać bo już 20 km przewagi) albo robi mi jeszcze na złość to tym bardziej będę dążył do tego aby mu oddać. Tutaj 150 km pogoni planowałem jak typa rozwalić. Wyszło pięknie. Wsadzenie 2,5h na 100km to coś czego nawet wtedy nie planowałem ale wyszło.
  • Odpowiedz
  • 0
@jakuba94: należą się "podziękowania" "koledze", który zostawił Cię w trudnej chwili (naprawdę sądzisz, że pomógłbys mu, gdyby to on się znalazł w trudnej chwili?)

Odnośnie przekory i chęci zemsty, to jak sądzisz, pasowałaby Ci ksywa "Gohan" ( ͡° ͜ʖ ͡°) (nawiązanie do Dragon Ball Z, zwłaszcza do walki z Cellem)

A czy są objawy i jak groźne tego co zagryzłeś ketonalem?

Odnośnie halunów, to byłeś ich
  • Odpowiedz