Wpis z mikrobloga

✨️ Zdrada po sześciu latach - jak poradzić sobie z bólem?
No i mnie zdradziła. Po 6 latach razem. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że dowiedziałem się od .... typa z którym to zrobiła. Napisał do mnie na fb długą wiadomość, wyjaśnił wszystko. Poznali się na tinderze - w wiadomym celu, ona cały czas mu mówiła że jest singielką i nikogo nie ma, było kilka spotkań, randek, w końcu się zorientował że kłamie - bo jak twierdzi inaczej by jej w życiu nie ruszył. Opisał mi wszystko, to co o mnie mu potem mówiła itd, screeny wiadomości, dostałem dosłownie wszystko. Szczerze mnie przepraszał. A ona? Najpierw się wszystkeigo wypierała, jak dostała twarde dowody zdrady - całą winę zrzucila na mnie. A to że ostatnio mało czasu jej poświęcałem i byłem ciągle zmęczony, nie chciałem wspólnie oglądać filmów itd. I tak, to prawda. Nie wiedziała tylko że moje zmęczenie od ostatniego pół roku było spowodowane tym, że dostałem bardzo dobre zlecenie i musiałem na pół roku - rok mocniej przycisnąć. To miała być niespodzianka, dodatkowa kasa wreszcie na wkład własny na wymarzony wspólny dom, miały być oświadczyny, miał być ślub. Dosłownie na dniach miałem jej o tym wszystkim powiedzieć, myslałem że to będą najwspanialsze wakacje nasze wspólne. Bo tak marzyliśmy o własnym domu a nie ciągle na wynajmnie. Niestety nic z tego nie będzie.
A ona? Jak to usłyszała na jej twarzy z gniewu przez złość przez radość a potem znowu zakłopotanie przewalały się wszystkie stany, nigdy czegoś takiego nie widziałem, dosłownie było widać jak kalkuluje wszystkei opcje. Nagle zaczęły się wielkie przeprosiny, że to tylko ten jeden raz i już nigdy więcej, był płacz itd. Mogła mieć wszystko to co pragnęła a zostałą z niczym - bez męża, ślubu, domu no i bez kochanka który oczywiście też jej podziękował.
Pora teraz wreszcie zająć się swoimi sprawami. Uporządkować relacje z rodziną, rodzicami - te które głównie z jej powodu podupadły. Jak widzicie czasami nie warto się starać bo wychodzi zupełnie odwrotnie, a może to też nie był pierwszy raz. Idę teraz na siłownię, potem popracuje ale już nie narzucam sobie takiego tempa, nic mnie nie goni, nic nie musze. Ona poblokowana wszędzie gdzie się da. I tyle #zdady #zwiazki

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt

  • 57
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim:
"Nie wiedziała tylko że moje zmęczenie od ostatniego pół roku było spowodowane tym, że dostałem bardzo dobre zlecenie i musiałem na pół roku - rok mocniej przycisnąć. To miała być niespodzianka, dodatkowa kasa wreszcie na wkład własny na wymarzony wspólny dom, miały być oświadczyny, miał być ślub. Dosłownie na dniach miałem jej o tym wszystkim powiedzieć, myslałem że to będą najwspanialsze wakacje nasze wspólne. Bo tak marzyliśmy o własnym
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: z tego co czytam to dobrze, że sie rozstajecie. Ona widać, że potrzebuje czegoś innego, nie zaspokajasz jej potrzeb w związku - bardzo słabo, że zdradziła ale dobrze, że to wyszło bo otworzy wam drogi do znalezienia odpowiednich partnerów. Ty znowu też dziwny jesteś z ukrywaniem tak istotnych rzeczy. Jeśli od pół roku jesteś nieobecny bez wytłumaczenia dlaczego to związek naturalnie obumarł.
Trzymaj się, staraj sie myśleć o tym,
  • Odpowiedz
@yet_another_user: zdrady? Oni tylko razem mieszkali. Nic mu nie obiecała. Koleś olał ją na rok. Może pół. Ile myslisz ze mieli lat? Laska pewnie młoda szukała jeszcze atrakcji, a w wynajętym mieszkaniu czekał na nią zmęczony koleś.

Zostawić szukać lepszej. Tyle.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: lepiej teraz niż po ślubie. Oczywiście ona tutaj jest w pełni winna i nie ma co tutaj dyskutować - jeśli czuła się zaniedbywana, to mogła o tym z Tobą rozmawiać a jeśli to by nie dało efektu to zwyczajnie zakończyć relację. Natomiast jest w tym i nauka dla Ciebie - nawet takie pół roku skupienia się tylko na pracy bez komunikacji z partnerem/partnerką może zaszkodzić związkowi (oczywiście w Twoim
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: z całej tej sytuacji wg mnie jest inny wniosek niż że nie warto się starać. Wg mnie wniosek jest taki że tragedię się dzieją jak ludzie zamiast się na bieżąco komunikować to wolą sprawy załatwiać sami. To że ona zamiast powiedzieć że czuje się zaniedbana w związku wolała pójść i Cię zdradzać to jej ogromna wina i dobrze że sama się wyautowała w tym związku zamiast zrobić to samo
  • Odpowiedz
@yet_another_user: dokładnie, tutaj gościu chociaż miał motywację (wkład na mieszkanie). Mój mąż od kilku lat ma ciężką sytuację w pracy, nie pamiętam już jak to było kiedyś. To się chyba zaczęło od pandemii i zwolnienia w poprzedniej pracy. (tam był taki dział badawczy, 0 spiny, full praca zdalna) Nic nie pomaga, wieczne jest gadanie jak ciężko w pracy, jak beznadziejnie już staję na głowie i nic nie pomaga. Proponowałam mu,
  • Odpowiedz
@myidioci: Od tego jest rozmowa, a nie tworzenie konta na sextindzie do bzykania. Jeśli nawet tak chciała to idzie się do partnera i kończy związek. W innym wypadku to tchórzostwo i brak szacunku dla drugiego człowieka. Nazwę na taką osobę już wymyślono.
  • Odpowiedz
Nie wiedziała tylko że moje zmęczenie od ostatniego pół roku było spowodowane tym, że dostałem bardzo dobre zlecenie i musiałem na pół roku - rok mocniej przycisnąć. To miała być niespodzianka, dodatkowa kasa wreszcie na wkład własny na wymarzony wspólny dom, miały być oświadczyny, miał być ślub. Dosłownie na dniach miałem jej o tym wszystkim powiedzieć, myslałem że to będą najwspanialsze wakacje nasze wspólne.


@mirko_anonim: nie żebym bronił ku*estwa ale
  • Odpowiedz
Jak to usłyszała na jej twarzy z gniewu przez złość przez radość a potem znowu zakłopotanie przewalały się wszystkie stany, nigdy czegoś takiego nie widziałem, dosłownie było widać jak kalkuluje wszystkei opcje.


@mirko_anonim: Ale bym jej z-----ł po takim czymś. Lepę na ryj. Nie za zdradę, tylko za tą butę i kłamstwo. To nie jest człowieczeństwo więc nie obowiązują zasady jak wobec ludzi.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 8
✨️ Autor wpisu (OP): chyba nie zrozumieliście - piszecie tak jakbym się wylaczyl z zycia na pol roku, przestal sie do kobiety odzywac i totalnei zamknal w sobie. a tak nie bylo. bylo po prostu mniej zajmowania sie nia niz wczesniej - choc wg mnie i tak bylo to duzo wiecej niz w standardowym zwiazku, ona byla informowana o tym ze wiecej pracuje, nie zdradzilem tylko po co - bo to
  • Odpowiedz