Wpis z mikrobloga

✨️ Zaskakujące doświadczenia po przeprowadzce z Wrocławia na wieś
Przeprowadziłem się z Wrocławia na wieś. Nie powiem że żałuję, ale jest sporo kwestii o których nie miałem pojęcia i do dziś mnie szokuje, więc może komuś pomogę, jeśli ktoś planuje coś podobnego.

Dla kontekstu: mam pracę zdalną w IT, podjęliśmy z żoną decyzje o budowie domu na sąsiedniej wsi od moich tesciów, głównie ze względu na dzieci i potrzebę większej przestrzeni do życia i może troszkę "ucieczki od miasta".

Co nas zaskoczyło:
1) Ludzie tutaj bardzo często porównują się do miastowych. Co chwilę słysze jakieś teksty sąsiadów, że "ci miastowi to nam zazdroszczą", co jest mega dziwne, bo mieszkając w mieście nigdy nie słyszałem by ktoś się porównywał do tych spoza miasta xD
2) Ciężko wytłumaczyć że pracuję zdalnie. Nawet pojawiły się plotki wsiowe, że siedzę na zasiłku bezrobotny xD
3) Własnie... każdy się tobą interesuje. I to na tyle, że daleka sąsiadka potrafiła patrzeć z lornetką co ja robię na podwórku xD Serio xD
4) Kupiłem taniego Nissana Leafa, by jeździć do okolicznego Dino i zawozić dzieciaki do przedszkola. Usłyszałem już parę referatów od sąsiadów, że te elektryki to nic dobrego no i że w ogóle jak mogę wspierać Muska xDDD (tak, mając Leafa z 2013 xD)
5) Mam światłowód, ale nie działa tak stabilnie jak w miastach
6) To samo z prądem, bardzo często są jakieś przerwy w dostawach.
7) Woda podobnie, też często są przerwy, a do tego co jakiś czas woda jest niezdatna do picia bo wykryją bakterie (np. coli)
8) Wszystkie biznesy w okolicy są tworzone przez tych samych ludzi, których każdy zna. Nie ma czegoś takiego że idziesz do Pizzeri, tylko jest "to ta Pizzeria od Iksińskiego"
9) Poza bankami czy państwowymi stanowiskami, mam wrażenie, że umowa o prace tutaj nie istnieje xD
10) Zarobki są na takim poziomie, ze usłyszałem raz że "3k zł to DOBRA PENSJA"...
11) Każdy bardzo ocenia co robisz, czy chodzisz do kościoła, czy pijesz z nimi wódkę, "czy jesteś swój" (cokolwiek to znaczy xD)
12) Sporo hajsu na wsiach bierze się z dotacji. Jest sporo dofinansowań typu 95% dofinansowania przez gmine na fotowoltaike czy nowy piec.
13) Jeśli nie masz układów, to nie dość że nie przydzielą ci dotacji, to jeszcze przekształcą twoją działkę na leśną, bez twojej zgody xD Dokładnie to zdarzyło się mi, nie da się od tego odwołać, po prostu wójt dostał pieniądze że muszę przekształcić jakąś część wsi na tereny leśne, więc wybrał działki tych osób których nie zna xD
14) Żeby otrzymać "odbiór budowy", też musiałem poprosić sąsiada by "pchnął temat"... za flaszkę oczywiście... Inaczej chyba czekałbym do dziś

To chyba tyle.

#nieruchomosci #wies #powiat #przeprowadzka

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: digitallord

💚 Dzięki Twojej dotacji możemy utrzymać projekt i wprowadzać nowe funkcje! Wspomóż projekt

  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

podjęliśmy z żoną decyzje o budowie domu na sąsiedniej wsi od moich tesciów, głównie ze względu na dzieci i potrzebę większej przestrzeni do życia i może troszkę "ucieczki od miasta".


@mirko_anonim: Ciężko o większą głupotę. Jedyna "wieś" którą można rozważać to sypialnia dużego miasta wojewódzkiego a najlepiej TOP 5 choć oczywiście wieś to już niezbyt przypomina.
Jestem pewien że dzieci oddzielone od rówieśników i udogodnień docenią tą "większą przestrzeń do
  • Odpowiedz
@mirko_anonim wyprowadzka na wieś z myślą o dzieciach? Żeby chodziły do jakiejś jedynej podstawówki dwie wsie dalej, jak wszystkie inne zamkną przez małą dzietność? Żeby nie miały dostępu do kina, żeby nie miały gdzie się nauczyć jazdy na rowerze bo jest tylko główna droga a najbliższy park jest w mieście? Żeby do szkoły średniej miały półtorej godziny dojazdu? Żeby musiały się zwijać ze wszystkich imprez o 22, gdy rodzice po nich
  • Odpowiedz
@enron:

żeby nie miały gdzie się nauczyć jazdy na rowerze bo jest tylko główna droga a najbliższy park jest w mieście?

No z tym to przesadziłeś - na wsi jest od c---a miejscówek z zerowym ruchem gdzie można się nauczyć jeździć. Ale z resztą się zgadzam
  • Odpowiedz
@mikrokokos po lasach ewentualnie tak, ale żeby maluch nauczył się po asfalcie pojeździć, jakieś spacery typu dziecko na rowerze a rodzic biegiem... no słabo. Zwłaszcza zimą, gdy lasy i drogi polne to albo błoto po szyję albo zaspy... Ilekroć jedziemy do teściów, to jak tylko nie ma perfekt pogody od tygodnia to nie ma gdzie nosa wyściubić ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
szykuj się na akcje przyjmowania księdza po kolędzie


@WrzeCiOna: Ale wiesz, że księża po kolędzie chodzą też w dużych miastach po wszystkich osiedlach i nie ma żadnego obowiązku żeby go przyjmować ?
  • Odpowiedz
@GOHAN: w dużym mieście w sporej części parafii żeby ksiądz przyszedł to trzeba się zapisać na wizytę. Na wsi rodziców to jeszcze przeczytają kto nie przyjął, ewentualnie ile dał w kopercie. Pod tym względem to jest przepaść.
  • Odpowiedz
@GOHAN: z życia. Na wsiach wschodniej granicy dalej ksiądz jest bogiem. Dyżury na sprzątanie kościoła, zbiórki na miliony rzeczy i publiczne wyczytywanie w ramach nawrócenia.
  • Odpowiedz
@GOHAN: tak wiem, i w sumie teraz to Rodo :) kiedyś w małych społecznościach to było wydarzenie plus powód do plotek jak ktoś nowy. w końcu o czymś trzeba plotkowac:)
  • Odpowiedz