•  

    pokaż komentarz

    Jakbym miał poznać wszystkie rekomendowane technologie to nie miałbym czasu wyciągać 15k
    Ot paradox

  •  

    pokaż komentarz

    Podziwiam frontendowców zwłaszcza - tyle frameworków, techologii, niestandardowych zabiegów i cudów-wianków, żeby wyświetlić bajeranckie strony. Często (nie zawsze) to jest połatanie kilku technologii i metodyk wraz z jakimiś pluginami, które ktoś sobie rok temu hobbystycznie zamieścił na github - bo terminy. Dla samokształcenia zrobiłem kiedyś nieskomplikowaną aplikacje Apache+PHP+jQuery+MariaDB - jako amator jak mogłem starałem się trzymać sztuki i wytycznych (ale różnie mi to szło) czasem sięgnąłem na stack`a albo gdzieś indziej - wg mnie wyszedł p%$#%!?niczek, ale jak porównałem z kilkoma innymi produkcjami to całkiem zgrabny i nie odbiegający od pro-hype "stronek" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Nie szydzę tu zbytnio - poprostu nie moja dziedzina. Za dużo "wszystkiego", szybko się zmienia + konieczność stosowania różnych obejść żeby rozwiązywać bieżące problemy, a za pół roku i tak dodając nowe featury, żeby być kompatybilnym z nowymi przeglądarkami etc trzeba "rzeźbić". W piątek wychodzisz z roboty, zrobisz sobie wolny weekend i w poniedziałek nie wiesz co się dzieje w świecie web-dev ¯\_(ツ)_/¯

    Pomijam, już kwestię security jako taką.

    •  

      pokaż komentarz

      @dwuCebulanParawanu: W piątek wychodzisz z pracy, a w poniedziałek rano projekt już nie chce się zbudować (Webpack). Wpisujesz w google błąd i okazuje się, że ktoś już zgłaszał taki problem raptem 3 godziny temu. Twórcy jednej z bibliotek coś sknocili, wrzucili na repo, a ludziom siadały z tego powodu buildy. Dlatego zaraz po skończeniu wszelkich robótek które mam na froncie, wracam do backendu, bo trzeba odpocząć od tego syfu.

      pokaż spoiler A potem znowu trzeba będzie coś przy froncie popracować i 60% bibliotek będzie deprecated, wyjdzie kolejny "cukier" na JavaScript, a korzystanie z czystego JS będzie uznawane za złą praktykę.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil: to jest straszne wg mnie. Zbyt szybko zachodzą zmiany na zbyt wielu polach. Kiedy się doktoryzowałem z ogólnie webdev (dla samorozwoju i żeby mieć głebsze pojęcie zwłaszcza pod kątem security) to mnie to na początku przerastało. Z czasem zacząłem korzystać z gotowych rozwiązań, które wydawały się OK do moich potrzeb, tego co ktoś podrzucił w necie (jakiś plugin, biblio) i spoko tylko nie wiesz czy to optymalny, wydajny sposób, najlepiej zrobione (wg metodyki) i czy bezpieczne - powstaje "rzeźba" - ciekawe ile osób "profesjonalnie" w pracy tak robi.

      Sumarycznie mam pojęcie, potrafię jakąś drobnicę czy narzędzie pomocne w mojej pracy sklepać ale na tym koniec. Wolę inne obszary IT.

      Widziałem też "rzeźby" (na ile umię to ocenić - ale czasem nawet student by dostrzegł tragedię) w oprogramowaniu Enterprise o zupełnie innej skali i złożoności procesów. Ale wciąż to dwa różne światy - soft Enterprise i jego utrzymanie jest bardziej przemyślane, ułożone (bo musi), a webdev, (niektóre) portale/sklepy i strony to chyba jest dżungla. Ilość wysiłku żeby to zgłębić porównana z "wagą" efektu końcowego i jego przydatnością/klasą wg mnie jest nieadekwatna. Ale nie jestem pro tutaj - to tylko moje zdanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil: Twoje problemy wynikały wyłącznie z niewiedzy prowadzenia projektu, jak ktoś updatuje na świeżo npm/node, nie używa gita, nie potrafi skonfigurować package.json odnośnie wersji, to tak się dzieje. Druga sprawa to korzystanie z januszowych bibliotek. Ciekawe w czym był prowadzony projekt?

      @dwuCebulanParawanu: No wiesz, jak pisałeś front w jQuery to raczej nie masz co się wypowiadać na temat współczesnego frontu. Naprawdę nie widzę tego problemu, za dużo wszystkiego... dokładnie taka sama sytuacja jest w backendzie, mam trochę pojęcia w nodejs i php, dokładnie takie same problemy, co chwile nowa wersja PHP, jakieś zmiany w frameworku, gdzie trzeba przepisywać całą aplikację.

      Obecna sprawa pisania aplikacji od jakiegoś roku nabrała prawdziwego piękna, głównie dzięki takim frameworkom jak Vue i React, podejście komponentowe, druga sprawa to pisanie własnych rozwiązań, dobrzy programiści potrafią robić research i wykorzystywać gotowe rozwiązania (rozwijane), które rzeczywiście mają sens, albo pisać je samemu. Akurat mam w tej kwestii sporo doświadczenia, bo jestem na bieżąco z natywnymi web componentami Polymer 1/2 w pracy i prywatnie Vue 2, więc znam sytuację z wielu perspektyw.

    •  

      pokaż komentarz

      @bonus: Która wersja PHP bądź jego frameworka wprowadziła takie zmiany, że musiałeś przepisywać całą aplikację?

    •  

      pokaż komentarz

      @jankes83: Nie chodzi mi tylko o PHP, ale w choćby Laravel, w nodejs ostatnio Adonis poza tym w wielu firmach mają jakieś legacy projekty i nie ma opcji aby podbić im wersję PHP do 7 a czasem nawet 6... spotkałem się z takimi wieloma przypadkami. Już nie wspominam o niedziałających bibliotekach do Frameworków bo podnieśli wersję. Taka sama sytuacja co frontend.

    •  

      pokaż komentarz

      @bonus: No to nie była Januszowa biblioteka tylko Bootstrap, a od takich graczy wymaga się pewnego poziomu zaufania do tego co wypuszczają.

      Uwierz mi, że wiem jak prowadzić projekty, nie musisz mnie uczyć :).

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil: No to w sumie nie mamy o czym gadać. xD

    •  

      pokaż komentarz

      i nie ma opcji aby podbić im wersję PHP do 7 a czasem nawet 6

      @bonus: 6, w sensie PHP 6? Przecież takiej praktycznie nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil: uuu kolego, zeby tylko się nie kompilowały paczki. Dependencies są olbrzymim problemem, a ostatnio spotkalem się z przykrym warningiem: paczka, której używasz w tej wersji ma podatność typu Regexp DoS (ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      @bonus: I co z tym Laravelem takiego strasznego? Pochwal się( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      a..........2

      -7

      pokaż komentarz

      @bonus: React to niezłe go..no. Takie połączenie JS'a HTML i CSS w jednym.

    •  

      pokaż komentarz

      soft Enterprise i jego utrzymanie jest bardziej przemyślane, ułożone

      @dwuCebulanParawanu: Że niby we wszystkim co dotyczy np. Javy jest porządek? Obecnie front-end powtarza twórczą sraczkę sprzed kilku lat, kiedy co tydzień wychodziły nowe serwery aplikacji. W sumie to chętnie zobaczyłbym podobny wykres właśnie dla Javy, bo w takim .NET to rzeczywiście dużo więcej rzeczy jest poukładane.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil: bo w packages.json trzeba pilnować żeby wersja była zdefiniowana na sztywno. Od tego jest też facebookowy Yarn.

      Nie bronię js'ów, bo sam ich nie znoszę, ale wroga wypadałoby trochę poznać. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @dwuCebulanParawanu: rekompensatą tego jest że Frontend zaczyna wskakiwać na 1 miejsce pod względem płac.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil

      W piątek wychodzisz z pracy, a w poniedziałek rano projekt już nie chce się zbudować (Webpack). (...) Twórcy jednej z bibliotek coś sknocili, wrzucili na repo, a ludziom siadały z tego powodu buildy.
      No ale czemu ludzie od f-e z defaultu nie fixują wersji zależności w konfiguracji builda? Chyba po prostu lubią takie życie na krawędzi ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      @deviator środowisko javy też na pewno bywało trochę chaotyczne ale takiej sraczki jak jest obecnie w technologiach f-e nigdy nie było.
      Przecież już nawet ludzie piszący tech-blogi, ironicznie potrafią dodać disclaimer typu "podczas pisania tego artykułu nie powstał żaden nowy framework JS".

    •  

      pokaż komentarz

      @szpongiel: Żeby jeszcze byl z tego zysk w postaci przyspieszenia tworzenia aplikacji, ale chyba... nieszczegolnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @deviator masz na myśli przyspieszenie dzięki tym wszystkim nowinkom?
      Gdyby się tak nie zmieniły jak w kalejdoskopie, to może by coś przyspieszyły. A tak to każdy kolejny projekt musi przecierać ścieżkę od nowa zamiast choć raz szybko iść już dobrze znaną drogą.

    •  

      pokaż komentarz

      @szpongiel: Ta. Tylko badz tu madry i wybierz jak PM zestaw do projektu, ktory bedzie pisany przez kolejne 3 lata, a potem trzeba bedzie zlutowac zespol, ktory przez kolejne 5 lat bedzie go rozwijal

    •  

      pokaż komentarz

      @deviator lepiej żeby jakiś senior dev wybrał jeśli już nie siedzi w "hype trainach".
      Ale owszem, nie tak łatwo. Dlatego lepiej wybierać sprawdzone i dojrzałe technologie oraz nie przesadzać z liczbą frameworków i narzędzi, a jak najwięcej bazować na podstawach czyli samym języku (w przypadku programowania samego w sobie) oraz uniwersalnych dobrych praktykach niezależnych od konkretnej technologii i frameworków.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego lepiej wybierać sprawdzone i dojrzałe technologie

      @szpongiel: Czyli niby Angular zamiast Reacta?

      bazować na podstawach czyli samym języku
      W przypadku dużego projektu też kiepski pomysł.

      Poza tym wydaje mi się, że chyba najbardziej stabilne, przewidywalne, nowoczesne i dające przy tym perspektywę rozwoju w chwili obecnej są rozwiązania M$.

    •  

      pokaż komentarz

      @deviator ja chyba wolę angular ale akurat react też jest już nieźle dojrzały (choć osobiście nie przepadam ale w ogóle za f-e nie przepadam - react dziwnie zachęca do tego co od ponad dekady uczono aby unikać - mieszania warstw logiki i prezentacji).
      Chodziło mi nie o to aby nie używać frameworków w ogóle tylko aby robić to rozsądnie. Raz, nie. pchać wielu grzybów w barszcz. Dwa nie zastępować dobrych praktyk i poprawnej architektury frameworkiem. Trzy, nie uzależniać odeń kodu/warste, które zależne być nie muszą.

    •  

      pokaż komentarz

      @deviator: " bo w takim .NET to rzeczywiście dużo więcej rzeczy jest poukładane." chłe chłe chłe
      masz burdel jak chcesz mieć, jak korzystasz ze starych rozwiązań, to nie jesteś zaskakiwany.
      Ostatnio MS mieszał ostro w net core., o sraczce z nowymi technologiami, które zapowiadał i ukatrupiał nie wspomnę.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszk-poz: Ukatrupianie technologii jest rzeczywiście niefajne, ale to też nie jest tak, że najpierw naganiamy ludzi do uczenia się programowania obiektowego i C#, a po dwóch latach stwierdzamy, że to niefajne i trzeba w zasadzie robić coś zupełnie innego. No i takie ASP.NET MVC jest zasadniczo jedno od lat, a nie ma piardyliarda konkurujących ze zobą frameworków, z których wuj wie który będzie rozwijany i sesksowny za rok.

    • więcej komentarzy(14)

  •  

    pokaż komentarz

    Uważam, że dobry programista powinien dobierać narzędzie do zadania i nie sugerować się tym, co aktualnie jest na topie lub nie. No i wszystkiego można bardzo szybko się nauczyć w razie konieczności.

  •  

    pokaż komentarz

    Ten roadmap to bullshit przynajmniej w kontekście naszego rynku, może na zachodzie jest inaczej. W webdevie jest moda na fullstacków, już nawet na fullstacków devopsów. Ten rynek wytworzył takie maszkary jak ja czyli osoby które potrafią stworzyć aplikację webową od A do Z, łącznie z konfiguracją serwerów i deploymentem. Czy to jest dobre? Moim zdaniem nie ale tak wygląda ten rynek. Rynek nie potrzebuje widocznie dobrych programistów bo w praktyce nie da się ogarnąć całego stacku, działasz na gotowcach we mgle najczęściej.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja biorę ten krzyż na siebie bo w przyszłości chce robić MVP i pokazać fucka polskiemu rynkowi, dlatego uczę się tylu technologii. Nie wpływa dobrze na moją psychikę (perfekcjonisty) świadomość, że tego typu podejście robi ze mnie Big Heada z Silicon Valley. Gdybym miał inne plany to robiłbym wszystko by osiąść w dobrej firmie gdzie by mnie nauczyli backendu nawet jeśli by to łączyło się z koniecznością emigracji czy rozpoczęcia studiów na zagranicznej uczelni albo w ogóle podarowałbym sobie web dev.

    •  

      pokaż komentarz

      Generalnie jakby tak szczerze popatrzeć na rynek to my zarabiamy za mało, i to dużo. Webdev pełni funkcję backendowca, frontendowca (niestety często projektujemy nawet interfejsy więc wchodzi UX), devopsa, architekta systemu (projektowanie baz, modelowanie, TDD, mikroserwisy etc). To są (conajmniej) cztery oddzielne zawody, mnóstwo technologii do nauki - ja znam ponad 10 lepiej czy gorzej. Taki webdev oczywiście pisze testy (najczęściej jednostkowe ale nie tylko) do fronta jak i backendu a to też wymusza naukę kolejnych technologii.

      To jest obłęd po prostu a to wszystko zaczęło się od p#@###$enia, że programista powinien rozumieć cały stack i nie powinien skupiać się na jednej roli bo jest to ograniczające (co jest kłamstwem)

    •  

      pokaż komentarz

      @gryzon_c z mojego doświadczenia strasznie dziwne rzeczy mówisz. Przez lata byłam full stackiem (bez większego pojęcia o froncie, jakichś frameworków się używało, nie wiedząc za bardzo, jak to w tej przeglądarce działa) i dopiero po zmianie firmy otworzyły mi się oczy. Okazało się, że są fronci i backendowcy, każdy ogarniający głównie swój ogródek. U nas fronci robią takie cuda, o których mi się nie śniło. I też sobie hobbystycznie robię kursy z js-a, żeby nadgonić trochę galopującą technologię, ale nie ma nic zdrożnego w wąskiej specjalizacji. Mając wiedzę full stacka mniej ryzykujesz okres bez projektu i tyle (co dla bardziej mobilnych ludzi niż ja pewnie nie jest w ogóle problemem).

    •  

      pokaż komentarz

      @LeftShift:

      Przez lata byłam full stackiem (bez większego pojęcia o froncie, jakichś frameworków się używało, nie wiedząc za bardzo, jak to w tej przeglądarce działa)
      to nie byłaś fullstackiem i tyle w temacie.

      ja jako fullstack robiłem szablony od zera z pdfa i dokumentacji, zajmowałem się wielowątkowością, optymalizacją baz ( co mi słabo wychodziło bo to jest w ch?# trudne, ale i tak mnie zmuszali do tego). grzebałem dużo w jquery, w jsie, html, css, boostrapie. dodawałem modele, rozwijałem funkcjonalności jak i dodawałem funkcjonalności bo stronie backendu jak i frontendu

    •  

      pokaż komentarz

      @LeftShift: i oczywiście pisałem testy jednostkowe na szczęście tylko do backendu, do fronta były opcjonalne

    •  

      pokaż komentarz

      @LeftShift: i to nie tylko ja oczywiście, nie byłem płatkiem śniegu. wszyscy musieli ogarniać zarówno front jak i backend. i to nie na zasadzie hobbysteczego uczenia, tylko na zasadzie, że czasami robisz to co zwykły backendowiec, a czasami to co normalny frontendowiec bez taryf ulgowych

    •  

      pokaż komentarz

      @gryzon_c: a prócz tego wiązałeś jeszcze krawaty i usuwałeś ciąże?

    •  

      pokaż komentarz

      @gryzon_c: mógłbyś kolejnym razem nie pisać kilku komentarzy pod sobą?

      pokaż spoiler rozumiem, że chodzi o atencję?

    •  

      pokaż komentarz

      @zavalita: Nie, ale potrafię sam zrobić od A do Z SPA, CMRa, CMSa i jak chcesz to mogę ci zrobić stronę wizytówkę z prostym panelem admina a jak chcesz jakąś prostą statyczną stronę w pure js,css i html to nie ma problemu

    •  

      pokaż komentarz

      @zavalita: wy chyba nigdy nie pracowaliście w mniejszych firmach xD

    •  

      pokaż komentarz

      @gryzon_c: nie twierdzę, że nie potrafisz, zresztą nie jest to nic nadzwyczajnego i niemal każdy full-stack by sobie z tym poradził. Po prostu brzmisz jakbyś nieustannie skakał z obszaru na obszar wchodząc w niego stosunkowo daleko. Ja wiem, że teraz każdy zespół ma być turboagilny i żeby każdy dev potrafił wszystko w razie czego, ale wymaganie takiej jednoosobowej armii jest dla mnie lekko szemrane.

    •  

      pokaż komentarz

      @gryzon_c:
      Sory, ale piszesz jakbyś był jakimś hydraulikiem, a nie programistą. Musisz, trzeba, zmuszali mnie. No biedaku, pracy byś nie mógł innej znaleźć xD. Z pół roku na bezrobociu, gdybyś odszedł, murowane.

    •  

      pokaż komentarz

      @gryzon_c: Brzmi jak specyfika pracy w agencjach "robiących strony".

      W obecnej pracy zasadniczo "robię strony", a w praktyce rzeźbię w gównie na czas, babrząc się głównie we frontach, ale też i w backendzie, analyticsach, tłumaczeniu pierdół na i z angielskiego, projektowaniu i obróbce grafiki gdy etatowy grafik ma urlop, wprowadzaniu i weryfikacji treści, seo...

      k?!!%sko ciężko mówić o jakimś rozwoju w takim układzie.

      Marzę o tym, żeby skupić się na froncie, ale obecny tryb pracy wypompowuje mnie na tyle, że nie mam samozaparcia i siły żeby po pracy uczyć się Reacta czy Angulara.

      Ten roadmap ma rację bytu - tylko nie dotyczy to pracy agencyjnej czy freelance'owego klepania stronek - a to najczęstsze możliwości pracy w Polsce w webdevie.

    •  

      pokaż komentarz

      @gryzon_c: Jakby Ci to powiedzieć... Tego rodzaju "maszkary" to były od zawsze. Hit high five! Over 10y xp here. ;) (z detalami to będzie 20+ ;))

    •  

      pokaż komentarz

      @zavalita:

      Po prostu brzmisz jakbyś nieustannie skakał z obszaru na obszar wchodząc w niego stosunkowo daleko.
      To jest właśnie definicja fullstacka. Dla doświadczonego fullstacka nie ma słowa "niemożliwe" albo "to wychodzi poza moje kompetencje". jesteś wrzucany wszędzie co powoduje oczywiście, ze nie jesteś w niczym dobry, ale robisz to na tyle dobrze, że działa i może nie jest skończonym syfem.

      fullstack to w sumie taka złota rączka z wadami i zaletami i to moim zdaniem najtrafniejsza analogia

    •  

      pokaż komentarz

      Brzmi jak specyfika pracy w agencjach "robiących strony".

      @WaveCreator: Tak, małe i średnie firmy robiące zlecenia głównie dla zagranicznych klientów, ale nie tylko. ja akurat nie musiałem się zajmować seo i ciąć grafiki dzięki bogu :)

      Ten roadmap ma rację bytu
      sam nie wiem, nawet patrząc na zachodnie trendy to wszystko zaczyna się mocno rozmywać. na przykład czym się różni frontendowiec klepiący w reactcie od gościa od mobilek klepiącego w reactcie native?

      współczesny frontend na przykład angular 4/5 jest podobny do typowego frameworka backendowego - ten sam wzorzec MVC, wstrzykiwanie zależności i tak dalej.

    •  

      pokaż komentarz

      @WaveCreator: jedna rzecz rozwijasz - niechec do obecnego pracodawcy. Pozniej to zaowocuje tym, ze jak juz bedziesz zmienial prace to przyjdzie Ci to lekko

    •  

      pokaż komentarz

      @zavalita: Wszystko zależy od tego czego oczekujesz od pracy. Kiedy znasz dużo rzeczy na średnim poziomie, to łatwiej znaleźć dobrą robotę akurat pod Ciebie i nie wybrzydzasz jeśli projekt jest na Zendzie, Laravelu czy Symfony, Angularze czy React. @gryzon_c pisze bardziej o software housie, tam jest tak, że jeśli umiesz już technologie na podstawowym poziomie, to luźno wrzucą Cię do projektu z kimś kto to ogarnia i po skończeniu tego projektu spokojnie możesz zrobić go sam od A do Z, bo bardzo szybko się uczysz, a różnorodność projektów sprawia, że wiedza jest dużo lepszej jakości niż klepanie wielkich aplikacji, bo więcej wiesz o zastosowaniach danych narzędzi i robisz projekty od początku do końca. Do tego często masz średnie/małe projekty, gdzie zwyczajnie podział programista/devops czy nawet front/back jest kompletnie niepotrzebny. Po prostu wydłuża pracę, gdy masz zrobić dany feature na froncie i musisz czekać aż ktoś pokończy swoją robotę, by zrobić api do tego.

      Kolega dobrze mówi, że takie skakanie to definicja full-stacka. Klient chce tego i tego, a ty masz całą talię przeróżnych narzędzi do zrobienia tego, wybierasz to, co najbardziej pasuje do specyfiki projektu i robisz to. Skupiając się na jednej rzeczy będziesz miał dobre stanowisko może w korpo albo przy dużych projektach, gdzie klepiesz w kółko to samo. Jako full-stack łatwo znaleźć kreatywną robotę, gdzie pracujesz mało, zarabiasz dużo i jeszcze masz satysfakcję, bo po roku 70% projektu jest napisane przez ciebie, łącznie z częścią serwerową.

    •  

      pokaż komentarz

      @LeftShift: No to u mnie było w drugą stronę. Parcie na daną technologię, do tego konkretnie front czy back, podziały na mniejsze grupy specjalizujące się w czymś. A ostatecznie skakałem między grupami, bo pchali mnie we frontend, a on jest zwykle taki sam, niezależnie co jest po stronie backendu. Z powodu specyfiki branży nie raz grzebałem w backendzie, a po dwóch latach już na luzie śmigałem w symfony, laravelu i nodejs a w domu robiłem nawet parę rzeczy w django i ruby on rails. Jak mi się trafił długoterminowy projekt z USA, to nawet mi brewka nie tykła, że trzeba grzebać w jquery i zendzie tylko po prostu to wziąłem. Nie miałem z tego powodu żadnych problemów, wdrożenie się w to zajęło mi 2 tyg, w niczym nie odstaję od ludzi, którzy tam siedzą po parę lat tylko w jednej technologii.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak, małe i średnie firmy robiące zlecenia głównie dla zagranicznych klientów
      @gryzon_c: A tego akurat zazdroszczę, bo w mojej firmie nie widać nawet cienia szans na klientów spoza województwa, nie mówiąc o zagranicy. Niestety rzutuje to na pensję i raczej bez zmiany pracy nie mam co myśleć nawet o średniej krajowej. C'est la vie.

    •  

      pokaż komentarz

      @WaveCreator: "Marzę o tym, żeby skupić się na froncie, ale obecny tryb pracy wypompowuje mnie na tyle, że nie mam samozaparcia i siły żeby po pracy uczyć się Reacta czy Angulara."
      może po prostu zmień pracodawcę

    • więcej komentarzy(11)

  •  

    pokaż komentarz

    Zabrakło podstaw kryptografii i wzorców projektowych. Dziś programista musi być jedno-osobową armią.