Robię ławę tylko raz w tygodniu dlatego pomyślałem o przejściu ze zwyczajnej progresji liniowej na metodę 5/3/1 ale tylko w tym boju, reszta treningu bez zmian. Ma to sens? Wydaje się mega lekko jak robię teraz 90x5 w serii a mam schodzić na machanie 60tką w pierwszych tygodniach. Przecież zanim wrócę do 90x5 to minie pół roku. No chyba że robić pełno joker setów?
Jest sens użyć tej metody progresji i dokładać
Jest sens użyć tej metody progresji i dokładać













dla sterydziarza wbijanie igieł to metafizyka i wyższy cel, ale dla grubasa to zwykła droga na skróty.
Bawi mnie to od lat.