•  

    BYŁA SKARGA,
    Wbijam sobie na filię po zakończeniu rejonu i akurat jeden chłopaczek odbierał list (od mnie z rejonu) i zaczął awanturować się z panią z okienka, że listonosz to chyba długo nie chce popracować, bo mu się nie chcę coś wchodzić do ludzi.

    Akurat, że to mój rejon to wychodzę z pokoju obok (wcześniej, nie wiedział, że słyszę i jestem w placówce) i pytam się grzecznie, w czym problem i o co mu chodzi.
    - Miałem 3 awiza na ten list i ani razu nie było pana pod drzwiami
    Dobre... 3 awiza? Przecież, są tylko dwa... a próbę doręczenie podejmuję tylko raz.
    Rzucam okiem na list, awizowany 10 dni temu, pamiętam jak go awizowałem.
    + Proszę Pana byłe mi awizowałem, bo nikt mi drzwi nie otwierał.
    - Ja jestem cały dzień w domu, cały czas!!!! Nie chciało się wchodzić na 4 piętro!

    No i w tym momencie, zaczynam mu tłumaczyć, że jeżeli była sytuacja, że on był w domu, a ja nie doręczyłem to znaczy, że problem jest, gdzie indziej niż w moich intencjach. Ja nigdy nie awizuje bez próby doręczenia, nawet nierejestrowanych, którzy nie wchodzą do skrzynki (których nosić nie muszę do rąk, a noszę).
    No więc, zaczynam mu tłumaczyć, że może jakiś inny problem występuje, albo akurat na prawdę go nie było...

    Chłopaczek, w połowie mojego zdania obrócił się na pięcie, mówiąc, że on sobie nie życzy...

    I tak wyobrażam sobie, wszystkich wykopków co tutaj płaczą na Pocztę, a w życiu 2 listy dostali.
    Pamiętają co robili 10 dni temu i czy byli jak listonosz był, oczywiście "cały czas są w domu", co z tego, że mijam ich regularnie na ulicy, a no i nie zapominajmy. On miał 3 awiza na jeden list i myśli, że ja 3 razy miałem być pod drzwiami z listem.
    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    A no i żeby nie było,
    ja staram się zawsze z ludźmi rozmawiać, ponieważ po prostu czasami bywają różne sytuacje i trzeba albo wyjaśnić sprawę, albo się dogadać.
    Bywa tak, że idę w bloku pod 5... nie ma nikogo, wypisuje awizo i idę po mieszkanie nr 20 i tam siedzę 5 minut wypłacając emeryturę. Potem wychodzę z mieszkania, zbiegam na dół - wrzucam awizo pod 5 i wychodzę z bramy. Pech chciał, że akurat kobieta z pod 5, wróciła do mieszkania jak wypłacałem emeryturę pod 20... a jeszcze sprawdziła, że nic nie ma w skrzynce w momencie wchodzenia do bramy. Takie coś trzeba wyjaśnić.

    Albo czasami są takie sytuacje, ze domek jest podzielony na 2 części i żeby gdzieś zapukać, trzeba wejść na "ganek", gdzie dopiero są 2 pary drzwi. Jak jest jakiś mały domek, to skąd ja mam to wiedzieć, jak nie znam jeszcze rejonu? Pukam do pierwszych drzwi, gdzie ktoś nie słyszy.... Dlatego trzeba zawsze spróbować pogadać.
    A nie cofnąć się na pięcie i krzywić się, że on sobie nie życzy, w momencie jak do niego mówie, ciekawe czy wyjdzie mu to na dobre.

    pozdro
    #pocztapolska #noszelist #kurier #listonosz
    pokaż całość

    •  

      @haosek: miałam ostatnio analogiczną sytuację. Kobieta przyszła po list i od razu podniesionym głosem z pretensjami, że listonosza nie było, że się mu iść nie chciało, jej mąż pracuje zdalnie, a w skrzynce było awizo. Abstrahując od tego, że mowa o domku jednorodzinnym, gdzie stałam i naciskałam dzwonek i że wg tej pani awizo chyba się teleportowało do skrzynki skoro listonoszowi "nie chciało się iść". W każdym razie dziewczyna na okienku mówi, że najlepiej wyjaśnić to osobiście i mnie zawołała. Podchodzę do okienka i zdążyłam jedynie zobaczyć jej plecy, bo kobieta poprostu uciekła. pokaż całość

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Czy z racji #koronawirus Poczta Polska już nie dostarcza przesyłek i listów? Szlag mnie z nimi trafia, ciągle znajduje tylko awizo w skrzynce. Na posesji nie ma psa, dzwonek działa, a te dziady nawet nie wejdą tylko cyk awizo do skrzynki na furtce. (z racji pracy zdalnej jestem cały czas w domu) Można napisać jakąś skargę na to?

    #pocztapolska #kiciochpyta

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika rorschy

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)