•  

    #oswiadczenie #depresja #polskiedomy #bezrobocie

    Ojciec nieświadomie zrujnował mi psychikę. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Całe dzieciństwo aż do wyjazdu na studia wysłuchiwałem od niego, że jestem beznadziejny. Zamiast zachęcać mnie do odkrywania swoich pasji, rozwijania się i wsparcia emocjonalnego byłem tresowany jak pies. Ciągłe poczucie, że nie jestem wystarczający jako syn. Poczucie zagrożenia. Jeśli wyjdę poza twardo ustalone zasady spotka mnie kara.

    W drugiej klasie podstawówki spaliłem tosta (na węgiel) i wyrzuciłem go do śmieci. Tata zobaczył, że tost leży w śmietniku i kazał mi go zjeść przy nim. Rok później wróciłem po 21 od koleżanki. Mieszkała w sąsiedniej klatce. Pukałem i dzwoniłem do drzwi, ale ojciec zamknął od środka mieszkanie i nocowałem na klatce. Wpuścili mnie rano.

    Zacząłem uciekać w gry komputerowe. Nikt mnie tam nie oceniał i zawsze moglem wczytać save, jeśli popełniłem błąd.

    W gimnazjum przez 3 lata byłem kozłem ofiarnym. Bo moje nazwisko łatwo się rymowało, a ja nie miałem wystarczająco pewności siebie, żeby się postawić. Miałem śmietnik na głowie. Wstydziłem się powiedzieć o tym ojcu, bałem się iść do szkoły i bałem się wracać do domu. Po powrocie do domu płakałem i dużo rysowałem żeby się odciąć od rzeczywistości i poczuć, że coś tam mi jednak wychodzi.

    Potem poszedłem do liceum plastycznego. Tam znalazłem spokój i poczucie, że jednak do czegoś się nadaję. Dostałem kilka nagród, w tym jedną ogólnopolską. Mialem stypendium artystyczne od prezydenta miasta. Rodzice lubili się mną chwalić przy rodzinie i znajomych, że mają takiego zdolnego syna. A kiedy wszyscy już poszli to wysłuchiwałem od ojca, że po „plastyku” nie znajdę pracy i to droga donikąd.

    Po liceum poszedłem na ASP (stąd mój nick). Dostałem się za pierwszym razem, mimo że było dużo osób na miejsce. Byłem z siebie dumny. Rodzice niby kibicowali żebym się dostał, ale kiedy powiedziałem im o wynikach egzaminów wstępnych nie byli zadowoleni. „Ciesz się póki możesz, potem będziesz kopać rowy.”

    Studia były dobrym czasem w życiu. Byłem w innym mieście, z dala od toksycznego ojca. Mogłem rozmawiać z ludźmi o podobnych zainteresowaniach, którzy mnie nie osądzali. Z tyłu głowy wciąż jednak była pustka i poczucie, że zawiodłem ojca. Zarzucał mi, że ja sobie maluję i imprezuję na jego koszt a nic z tego nie będzie. Czułem, że za wszelką cenę chce udowodnić, że jednak popełniłem wielki życiowy błąd i to jednak ON mial rację.

    W trakcie studiów ogarnąłem sobie staż projektowy w IT a potem zostałem projektantem na pełen etat. Szło mi całkiem nieźle i zarabiałem 3-krotność pensji ojca. Z jednej strony byłem zadowolony, z drugiej mialem głębokie przekonanie że na to nie zasługuję. Syndrom oszusta.

    Po kilku latach zostałem kierownikiem zespołu. Dawałem z siebie wszystko, żeby ludzie którzy w nim pracują czuli się docenieni, szanowani. Żeby czuli, że to co robią ma sens, że się rozwijają. Pracowałem po godzinach i w weekendy, żeby rozplanować projekty. Przejrzeć co robią i znaleźć sposób na konstruktywną krytykę. Strasznie mi zależało. Nikt mnie nie skrytykował, nie zarzucił że robię coś nie tak. Mimo to, ciągle mialem poczucie że nie jestem dla nich wystarczająco dobry. Głupi mózg ciągle znajdował powody, dla których jestem niewystarczający. A to, że jestem za młody. Że mam za mało doświadczenia albo że nie potrafię się częściej komuś postawić. Że coś mogłem zrobić lepiej.

    Nie potrafiłem sobie poradzić z tą samokrytyką. Nie spalem po nocach, potem w pracy byłem niewyspany. Przestałem kontaktować, dni zlewały mi się jeden w drugi. Zacząłem popełniać faktyczne błędy, zacząłem mieć problemy z pamięcią. Myliły mi się ustalenia, dni, spotkania, projekty. Wpadłem w depresję, jeśli jej już wcześniej nie miałem. Byłem u terapeuty który powiedział, że po prostu się nie wysypiam i powinienem chodzić wcześniej spać. Miesiąc później miałem próbę samobójczą.

    Zrezygnowałem z pracy. Chciałem odejść na własnych warunkach. Co prawda nie było jeszcze dramatów przez które mógłbym stracić pracę, ale czułem że to kwestia czasu aż coś takiego się pojawi. Chcieli mnie zatrzymać, proponowali podwyżkę. Pieniądze nic tu nie zmienią. Wróciłem do rodzinnego miasta, do rodziców. Potrzebowałem przerwy. Ojciec oczywiście rzucił tekst „wrócił syn marnotrawny”. Miałem poczucie, że miał rację. Że przepowiednia się sprawdziła. Skończyłem ASP i jestem bezrobotny. Od tamtej pory minęło kilka miesięcy. Pracuję jako kierowca Bolta i zarabiam może 1/6 tego, co jeszcze rok temu. Chciałbym wrócić do projektowania, wyprowadzić się do innego kraju. Piszą do mnie często rekruterzy, ale za każdym razem kiedy siadam do złożenia portfolio łapie mnie paraliż i strach, że znowu będzie tak samo.

    Mam głębokie poczucie, że gdybym nie rzucił pracy, gdyby nie dziewczyna która mnie wspiera to już by mnie tu nie było.

    P.S. Dzisiaj miałem nocną zmianę. Obudziłem się o 13:00. „Jesteś porażką” to pierwsza rzecz, jaką dzisiaj usłyszałem ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    pokaż całość

    •  

      @Poliorketes: No i twierdzisz, że takie wyżywanie się psychiczne i brak akceptacji ze strony rodzica oraz gnębienie w szkole przez rówieśników nie wpływa na psychikę młodego człowieka i nie może się obić na jego dorosłym życiu?

      Wiadomo, że każdy ma różny poziom wytrzymałości psychicznej, na niektórych to może wpłynąć bardziej, na innych mniej, ale nie umniejszałabym cierpieniu OPa.

    •  

      @Poliorketes: Nie wiem co mam ci powiedzieć. Wygląda na to, że dla ciebie jeśli ktoś nie był bity to nie było tak źle. Nie istnieje dla ciebie chyba pojęcie przemocy psychicznej, a jedynie fizyczna.

    • więcej komentarzy (37)

  •  

    Problem jest taki, że z jakiegoś powodu społeczeństwo dalej nie widzi, że kobiety są o wiele bardziej PŁYTKIE I nastawione na seks w relacjach niż faceci. A zdradza luźno 90% z nich

  •  

    Zdrada kobiety jest większym złem, niż zdrada mężczyzny.

    Zaraz zlecą się różowe i podniosą raban, że podwójne standardy. Nie do końca. To najgorsze, co możemy zrobić drugiemu człowiekowi. Obrzydliwa rzecz. I nie ma znaczenia, czy zdradza kobieta, czy mężczyzna. Zdrada to zawsze cios w najbliższą osobę i powinna być piętnowana na każdym możliwym polu.

    Dlatego na poziomie relacji międzyludzkich, te zdrady są równie naganne. Jednak, jeśli spojrzymy na zdradę pod kątem społecznym, wtedy zobaczymy, że zdrada kobiety jest bardziej obrzydliwa i zła.

    W przypadku bowiem zdradzonego mężczyzny mam nie tylko do czynienia z tym, że zawiodła go najbliższa osoba. Mamy także do czynienia z ogromnym PONIŻENIEM faceta. Kobieta, zdradzając mężczyznę, nie tylko wbija mu nóż w plecy jako partnerka, ale także OŚMIESZA go i HAŃBI. Oto bowiem jakiś inny samiec peklował jego kobietę. Nie ma większego poniżenia dla mężczyzny, jest wystawiony wtedy na pośmiewisko.

    Zdradzonej kobiecie wszyscy współczują. Zdradzony mężczyzna jest wyśmiewany. Za to, że jakiś inny samiec żerował na jego terenie.
    Dlatego zdrada kobiety jest gorsza, niż zdrada mężczyzny.

    #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #zwiazki #logikaniebieskichpaskow #zdrada
    pokaż całość

    •  

      co za inceliada xd

      @CocoJamboolin: Prawda? Czuję się jakbym się przez przypadek znalazła na tajemnym spotkaniu inceli w jakiejś głęboko położonej piwnicy.
      Pewnie nawet im wstyd by było jakby ich poglądy wyszły na światło dzienne w prawdziwym życiu.

    •  

      ja bym była, no i na tablicy fb jak podczytywałam takie kobiety to czuły sie upokorzone, otoczenie potrafi obgadywać też

      @Missudi: To oczywiste, że zdrada jest bolesna dla obu stron i obie strony mogą poczuć się poniżone. Ale im tego nie przetłumaczysz. Oni wiedzą swoje, mimo, że nawet kontaktu z kobietami nie mają. Po prostu argumentują wszystko tym co zasłyszeli na tagach przegryw, blackpill i innych tego typu i się sami nakręcają. Co skutkuje jeszcze większą niechęcią do poznawania płci przeciwnej i jeszcze większą frustracją. I tak to się kręci.
      Naprawdę, nie przemówisz. Widzisz co się tu dzieje.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (67)

  •  

    Te grupki to złoto xD a ja myślałem, że wykopki przesadzają xD

    #heheszki #blackpill #tinder #badoo #facebook #przegryw

    źródło: IMG_20211124_151107.jpg

  •  

    Wklejam ponownie listę z instytucjami do których można zgłaszać wszelkie nieprawidłowości związane z pracą.

    https://www.wykop.pl/wpis/54683433/pewnie-wielu-z-was-pracuje-przez-biura-pracy-albo-/

    *Nie bójcie się się także wystawiać opinii dobrych/złych na biuro w googlach ( zawsze możecie stworzyć nowe konto google np Łęcina Bogusław)

    #holandia
    pokaż całość

  •  

    Pytanko do niebieskich - jaka jest najkrótsza fryzura jaką znieślibyście u kobiety, zakładając że ona dobrze wygląda w krótkich i że chodzi tylko o wasze preferencje? (。◕‿‿◕。)

    źródło: Fryzury.png

  •  

    Ja bym nie pozwolił kobiecie, a tym bardziej żonie ściąć włosów. Skoro oszpeciła się i wygląda teraz inaczej niż w momencie wchodzenia w związek i nie mogę na nią patrzeć, dlaczego mam się na to godzić? Niech sobie wygląda jak chce, ale niech szuka innego faceta. Tak samo jakby facet nie wiem, zrobił sobie tatuaże na twarzy. Szanujmy się.

    •  

      @crazykokos: Dłuższe suszenie i mycie włosów, dłuższe czesanie, a kobiety, które urodziły często mówią, że nawet prysznic to dla nich wyczyn przez dziecko.

      Ile faktycznie zabiera matce opieka nad dzieckiem, że nie ma czasu na prysznic - nie mam pojęcia, pewnie w większości przypadków trochę to przesadzone. Ale przemawia do mnie, że krótsze włosy = krótsza pielęgnacja, krótsze suszenie, mniejszy problem, kiedy można skupić się na czymś innym.
      Potrzeba poczucia się dojrzalej brzmi bardzo naciąganie.
      Tym bardziej, że kobiety po ciąży czują się często mało atrakcyjnie i bardziej kobieco czują się w dłuższych.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (77)

  •  

    Wysłałem do Lidla mail, zawołam plusujących jeśli dostanę odpowidź.

    Dzień dobry. Byłem ostatnio w Lidlu XXXXXXXXXXX w XXXXXXXXX, zostały otwarte kasy samoobsługowe. Nie mam nic przeciwko takim kasom, niektórzy nie chcą czekać i mają małe zakupy, albo nie chcą interakcji z kimkolwiek, jednak w przypadku waszego sklepu zagrodziliście wyjście klientom barierką ze skanerem, czyli potraktowaliście ludzi jak bydło xD w jakiejś zagrodzie, już pomijam sam fakt zrzucania pracy na klientów bo tym są kasy samoobsługowe, bo ten w szerokim spektrum prymitywny naród kupi praktycznie wszystko, ale są jakieś granice. Nie jestem złodziejem żeby po zapłaceniu jeszcze skanować paragon żeby sklep mnie wypuścił xD byłem u was ostatni raz a i skaner działa jakby chciał a nie mógł. Dziwne że wam nie wstyd traktować ludzi jak złodziei, nawet w parszywej Biedronce nie stawiają barierek po zakupach. Zostaje mi się pożegnać jednak bez pozdrowień, Michał.

    BTW czy takie ograniczanie wyjścia ze sklepu nie jest niezgodne z prawem?

    #lidl #cotusieodpierdala #cotusieodjebalo
    pokaż całość

    źródło: d-art.ppstatic.pl

  •  

    Pamiętajcie, Chad może wszystko z każdą #tinder #blackpill #redpill #zwiazki #przegryw #heheszki

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 259450985_412182137217398_9028834916088661477_n.jpg

  •  

    Co sądzicie o tym laptopie? Nada się do czegoś? W sensie do pogrania w jakieś gry jak The Sims 4 czy Civilization VI.
    AMD Ryzen 5 5600H (6 rdzeni),
    512GB SSD,
    8GB RAM (plus wolny dodatkowy slot),
    matryca 60Hz,
    karta graficzna NVIDIA GeForce GTX 1650.

    Gdzieś widziałam, że matryca 120Hz jest bardzo ujowa, czy 60Hz będzie jeszcze gorsza?

    cena ok: 3500zł.

    #laptopy #laptop
    pokaż całość

  •  

    Miud na moje serce. Właśnie wyświetliła mi się w powiązanych panna z liceum. Generalnie było to laska 11/10. Sam nawet próbowałem z nią zagadać kilka razy bo była to dobra funfela mojej koleżanki ale gdzie z moją mordą mógłbym startować xD W 3 klasie z wiązała się chyba ze starszym o rok cwaniaczkiem w stylu #lobuzkochamocniej. Kilka lat temu widziałem, że mają już dwójkę dzieci, a nawet około dwa lata temu minąłem ich na zakupach .
    W każdym razie wszedłem na jej profil i ku mojemu zdziwieniu same zdjęcia z kaszojadami albo jej pozowane (przyznam, że nadal jest cholernie dobrym towarem jak na 35 lat).
    Przewijam dale i jeb, to mi nie wyglada jak jej ukochany łobuz xDD Wpatruje się dalej ale to morda jakiegoś beciaka a nie szkolnego chada xD
    No cóż, kto mógłby się spodziewać, że tak skończy się wielka szkolna miłość xD
    #betabankomat #przegryw #p0lka #zwiazki #blackpill
    pokaż całość

  •  

    Chad: istnieje
    k0biety: (ʘ‿ʘ) (ʘ‿ʘ) (ʘ‿ʘ) (ʘ‿ʘ) (ʘ‿ʘ) (ʘ‿ʘ) (ʘ‿ʘ) (ʘ‿ʘ)

    #przegryw #blackpill #zalesie #p0lka #omegle #stulejacontent

    źródło: youtube.com

    •  

      @chlopak_z_blokow: Wtf. To nie jest normalne. Rozumiem małolaty 14 lat, ale były tam też starsze.
      Swoją drogą koleś wygląda trochę jakby był po operacjach plastycznych.

    •  

      @arnoldinho71: w ogóle wydaje się cały sztuczny. Nic dziwnego, że dziewczyny myślały, ze to fake, bo on nawet porusza się jak jakiś android. Chociażby w 1:14. Jakbym ja była na omegle to podejrzewałabym aplikację, która może zmieniać wygląd na video, dopóki się za wiele nie ruszasz.
      I nie dlatego, że koleś jest "taki zniewalający", bo kojarzy mi się dość z tym typem, co chciał być żywym Kenem. W każdym razie czuć, że coś było robione.

      pokaż spoiler może linia żuchwy


      A co do chłopaków - nie martwcie się, tacy jak on raczej (wielu) dziewczyn nie obracają ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (29)

  •  

    Taki o wybrałem dla mej wybranki. Podoba się wam Mirabelki?

    #rozowepaski #rozowypasek #bizuteria #slub

    źródło: pierscionek-zareczynowy-savicki-zloty-szmaragd-diamenty2.jpg

    •  

      @OnePageTo: Pytają "czemu kamień zielony?". A może dziewczyna lubi właśnie ten kolor?
      Ja mam od dłuższego czasu obsesję na punkcie jednego koloru i najchętniej wszystko bym w nim miała (kolor ścian, telefonu, laptopa, kurtki, sukienki, plecaki, samochód - czemu nie). Tym bardziej jakbym dostała pierścionek z kamieniem w tym kolorze to pewnie bym się cieszyła i cały czas w niego wpatrywała z zadowoleniem.

      A co do koloru pierścionka - niektórzy mówią, że białe złoto koniecznie tylko i wyłącznie. Jeżeli dziewczyna takie lubi to spoko. Ale kolor biżuterii też można dobierać pod względem tonu skóry - jak ktoś ma ciepły ton skóry to będzie pasować złoto, jak chłodny to srebro lub białe złoto.

      Tym bardziej uważam, że pytanie wykopków w sumie nie ma sensu.
      Ale rozumiem, bo to ciężki wybór i chciałoby się trochę wsparcia i porad.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (68)

  •  

    Piękna #logikarozowychpaskow, w umyśle #p0lka. Bądź ze mną, ale pozwól mi się puszczać bo mnie psiocha swędzi. I relacja otwarty związek w stylu #cuckold to rozwiązanie problemu. To nic że chłop się nabawi depresji, problemów psychicznych i jego poczucie wartości jest orane. Ważne że będzie miała spokojny betabankomat w garści, a do zadowolenia zawsze kogoś sobie znajdzie.
    #przegryw #blackpill #redpill
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_20211121_143016.jpg

    •  

      @TrzyGwiazdkiNaPagonie: W sumie nie wiem co masz za problem. Mają pewien problem w związku i szukają rozwiązania. Przecież jak jej pasowałby otwarty związek, a jemu nie, to go nie naciska, tylko odpuszcza i szuka czegoś innego, dlatego pyta czy jedyną opcją w takim przypadku jest zerwanie czy może są jakieś środki na zwiększenie libido.
      Nie zdradziła go i nie chce tego robić.
      Już niech faceci takich świętych z siebie nie robią, bo jak ktoś bierze sobie nieatrakcyjną, np. grubszą dziewczynę (bo "lepszy rydz niż nic" - i nie wmawiajcie mi, że takich facetów nie ma), to też pewnie wyobraża sobie inne, np. te gołe laski z tagów na wykopie czy z porno, które widzieli.

      Ale nie "gadzi umysł" wcale facetów nie dotyczy. Dlatego jest tylu spermiarzy.
      pokaż całość

    •  

      wyobrażanie sobie to to samo, co faktyczne zdradzanie, co te wykopowe różowe to ja nie.

      @BrockLanders: Ale gdzie tu ktokolwiek kogokolwiek zdradził? Bo chyba coś sobie dopowiadasz.

      Chyba ten post różowej cię boli, bo wyobrażasz sobie jak ty byś się czuł, gdyby twoja dziewczyna fantazjowała o innych by w ogóle jej się chciało uprawiać z tobą seks. I nie byłoby to dla ciebie pewnie miłe.
      Ale związek to nie tylko seks, a wielu z tagu #przegryw i #blackpill go do tego sprowadza i tak, jak napisał @Pierorzek, para może się dogadywać w każdym innym aspekcie życia i się kochać, a jedynie w łóżku nie iskrzy.
      Tu już trzeba się zastanowić co da się zrobić, żeby ten problem obejść, a rozstanie rozważyć zależnie od tego jak ważna jest dla każdego z nich sfera łóżkowa, w porównaniu do innych. To nie jest takie łatwe, jak przegrywy, które nigdy w związku nie były, myślą. Dla nich wszystko jest zero-jedynkowe.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (35)

  •  

    Pięknie zapozowala. Oczywiscie dostała później smaczka ( ͡° ͜ʖ ͡°) #psy #zwierzaczki #pokazpsa #samoyed

    źródło: embed.jpg

    •  

      @spunky: A mi się taki karzełek z wielką głową podoba. Takie zdjęcia powodują, że zwierzak wygląda uroczo. Nie wiem czemu ktoś nie może fotografować psa jak mu się podoba, tylko musi się trzymać jakichś zasad.

      Zresztą kiedyś pewnie przez wzgląd na takie zdjęcia powstały popularne maskotki z psami z dużą głową.

      źródło: ireland.apollo.olxcdn.com

    •  

      nie rób zdjęć z góry

      Trzeba

      @spunky: Niby tip, ale użyty zostały takie słowa. No, ale nieważne. Wiadomo, że chciałeś w razie czego dać radę na przyszłość, ale uważam, że jak autor chciał się pochwalić psiakiem, a nie jest zainteresowany fotografią zwierząt jako hobby/pracą, to w sumie ten tip mu się nie przyda. eot

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    Śledzi ktoś #protest w #holandia ? Armatki fajne mają i koniki. ʕ•ᴥ•ʔ ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #koronawirus

    źródło: youtube.com

  •  

    #holandia
    #emigracja
    Jesteście w stanie mi powiedzieć czy zapłacę normalnie w Mediamarkt w Holandii polską kartą, czy są takie same cyrki jak w Jumbo i nie przyjmują MasterCard tylko Maestro?

  •  

    Mircy robił ktoś z Was #wazektomia będąc bezdzietnym? Lekarz robił z tego powodu jakieś problemy? Było to istotną kwestią omawianą w przypadku decyzji o potrzebie wykonania zabiegu?

    #wazektomia #childfree #antynatalizm #bezdzietnosc

    źródło: upload.wikimedia.org 18+

  •  

    Wiecie że w NL i UK panaceum na wszystko to paracetamol? No moja siostra się o tym przekonała, miała duszący kaszel i Niderlandzki lekarz powiedział że to nic poważnego i kazał brać paracetamol, po 3 dniach zaczęła się już dusić i 40 stopni gorączki. Zapalenie płuc. Najprawdopodobniej miała zapalenie oskrzeli i gdyby 3 dni temu dostała antybiotyk to by szybko wyzdrowiała. Także tego. #holandia #zdrowie #sluzbazdrowia pokaż całość

    •  

      @ElectroNICK: W Holandii to lek na wszystko. Już mnie to nawet nie śmieszy jak bez względu na to z czym idziesz do lekarza to pytają się najpierw "a brałaś paracetamol? a ile?".
      Już wiem, żeby w razie czego nawet kłamać, że się brało z 6 tabletek z paracetamolem jednego dnia i nie pomogło, nawet jak nie brałeś. Inaczej ci każą iść do domu i najpierw brać paracetamol, a nie im głowę zawracać.

      W szpitalu dawali mi go kilka razy dziennie po 2 tabletki, nawet jak o to nie prosiłam, a potem na mnie krzyczeli, że go nie biorę. Doszło do tego, że ja i moja sąsiadka z sali musiałyśmy je chować i udawać, że brałyśmy, żeby dupy nie truli.

      Rozwala mnie, że coś ci dolega (co nie jest zwykłym bólem głowy czy przeziębieniem), a oni zamiast starać się poznać przyczynę, to chcą "przykryć" objawy środkami przeciwbólowymi.

      A niby służba zdrowia na takim wysokim poziomie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    •  

      @literaki: no nie wiem. Nie wiem czy w Polsce SOR by mnie wysłał do domu umierającą z bólu, prawie mdlejącą, wymiotującą, z rosnącą gorączką.
      I to nie tak, że nie znaleźli przyczyny. Znaleźli przyczynę, którą można usunąć tylko operacyjnie, a i tak wysłali mnie do domu w takim stanie, jeszcze na wypisie pisząc, że sama tak zdecydowałam. A w domu mój stan się tylko pogorszył, przez co nawet jak już chcieli wykonać operację, to nie mogli.

      Dlatego ja na razie zbyt pozytywnych doświadczeń nie miałam. Zobaczymy co będzie dalej...
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    Czy orientuje się ktoś jak wygląda zmiana ubezpieczenia (z agencyjnego na prywatne)?
    Głównie chodzi mi o to, że ja eigen risico już daaawno przekroczyłam i zastanawia mnie czy jakbym wykupiła w tym jeszcze roku nowe to eigen risico się "zeruje" czy ubezpieczalnie to ogarniają, żeby była ciągłość. Nie chciałabym płacić 2x380 euro jak nie ma takiej potrzeby.

    #holandia

  •  

    Już nie mam siły.
    Jestem parę dni po szpitalu. Leczę się antybiotykami, ale agencji pracy nie podoba się to, że jestem na zwolnieniu (może nawet myślą, że zmyślam).
    Powiedziałam, że lekarz zalecił mi odpoczynek dwa tygodnie - specjalnie doprecyzowałam (bo w Polsce mamy inaczej) czy mogę iść do pracy, on powiedział, że no lepiej nie.
    Dostałam telefon, że mam iść do ich biura by się spotkać z kimś głównym z działu HR, bo chcą ze mną porozmawiać (pewnie zaoferować, że mogę co innego robić - np. odbierać telefonu w ich biurze).
    Powiedziałam, że mogę się spotkać, ale nie w biurze, ponieważ żaden autobus do nich nie dojeżdża, na piechotę iść nie mogę, a żadnego środku transportu własnego nie mam.
    Zaproponowałam, że ewentualnie zapraszam do siebie.

    Dostałam odpowiedź:
    "Thank you for the e-mail.

    As an employer we would like to talk to you to discuss what your limitations for work are but more important what you are able to do. We have responsibilities for employees that are ill, but also the employee has responsibilities in this case. This is to cooperate with us to shorten your absence in a cooperative way.

    By discussing this together in our office we are doing this.

    As employer we count on you to come to the meeting in our office on Thursday 11/11/2021. We trust that you will find a solution to arrange transport to come. "

    Czy oni faktycznie mogą mi na chorobowym kazać iść stawić się w biurze na pogadankę? I mieć w dupie, że nie mam jak się dostać, mimo że jak im zależy to mają spokojnie wielu ludzi w pracy, którzy właśnie są od tego by podwozić pracowników gdzieś, gdzie oni sami nie mogą? Zwłaszcza, że to im zależy.

    Czuję, że to jest specjalnie utrudnianie po to, żeby potem powiedzieć, że nie stawiłam się w biurze, że nie spełniam obowiązków i nara.
    W dupie mam tę pracę już i pracowanie dla tej agencji, która ma cię za nic, ale to jest dopiero początek mojego leczenia i chciałabym utrzymać ciągłość ubezpieczenia.

    #holandia #emigracja
    pokaż całość

    •  

      @ToksycznySocjopata: To chyba taka agencja. Z tego co mi wiadomo to normalnie to powinno wyglądać tak, że:
      1. dzwonię do agencji, że jestem chora
      2. jeżeli drugiego dnia jestem chora to kontaktuje się ze mną ubezpieczyciel.
      3. nie muszę dzwonić codziennie do agencji...
      4. jeżeli jestem chora dłuższy czas (czyli koło 4 tygodnie) to trzeba mieć wizytę z lekarzem zakładowym, który opracuje plan jak wdrożyć chorego pracownika, żeby powoli mógł zacząć znów pracować (czyli np. żeby najpierw pracował krócej, albo wykonywał mniej pracy, zrezygnował na razie z czegoś co może robić).
      5. po ok. dwóch tygodniach od tego masz rozmowę z pracodawcą, który po zobaczeniu raportu od lekarza porozmawia z tobą co on proponuje (w raporcie od lekarza nie ma prawa być nic o Twoim stanie zdrowia).
      Wtedy wdrażasz się do pracy.

      A u mnie to wygląda tak:
      1. jestem w szpitalu, mówię, że nie wyjdę do końca tygodnia na pewno.
      2. to nic i tak masz dzwonić dwa razy dziennie i odpowiadać pytania "jak się czujesz?".
      3. ledwo wyjdziesz ze szpitala, mówisz, że powinieneś siedzieć w domu 2 tygodnie jeszcze/
      4. agencja chce ominąć cały proces odpoczynku, wzywania lekarza i każe ci wykonać punkt ostatni (5), nawet nie tydzień po wyjściu ze szpitala. Czyli zamiast po 6 tygodniach, oni chcą się zmieścić w 1,5 tygodnia od pierwszego dnia zgłoszenia choroby.

      Ogólnie w innych agencjach zbytnio chorobowego nie zgłaszałam (może po razie gdy byłam bardziej przeziębiona) i nie było czegoś takiego. Dzwonisz jak jesteś chory i dzwonisz jak jesteś gotowy do pracy.
      Ale w innych agencjach brałam maksymalnie 2 dni chorobowego. Wiem, że w E&A jak odebrał szef tego oddziału, Holender to jak zadzwoniłam na zieka to nawet nie pytał co mi jest i kiedy będę i CZY NAPRAWDĘ nie mogę iść do pracy. Ja mu i tak powiedziałam, ale go to nie interesowało.
      pokaż całość

    •  

      @ToksycznySocjopata: Pominęłam, bo pracodawca nie może wiedzieć w jaki sposób i na co się leczysz. A nawet jak wiedzą, to akurat w moim przypadku mają to w dupie - "żadne leczenie, wyjdź na spacer na słoneczko to od razu wydobrzejesz, a potem wracaj do pracy" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (51)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    A no wlasnie. Tylko 13%? Mi sie wydaje ze to blizej 40%. Wiele osob, matek, nigdy nie przyzna sie do tych mysli i nikomu o tym nie powie. Ostatnio o tym rozmawialem z moimi rodzicami co sa juz po 60 ale tato jeszcze nie jest na emeryturze czy zaluja?
    Matka oczywiscie ze nie a ojciec tez ze nie ale po pewnym czasie. Zaczalem drazyc:
    - mamo, ale Ty nie pracujesz od kiedy mialas 40 lat tylko "utrzymywalas dom". To tato pracuje 35 lat juz i jeszcze ma pare lat do emerytury. (thousand miles stare of ojca) A my, wszyscy wyprowadzilismy sie z domu jak mielismy 18-20 lat wiec wiecej czasu spedziliscie "sami" niz z dziecmi.
    - mamo, ostatnio mowisz ze zdrowie ci podupada bo "urodzilas trojke dzieci". Tato ledwo moze chodzic bo kregoslup.
    - tak cale zycie mowiliscie o synie lub corce kolezanki co wyjechala do Chin, Kanady, Brazylii, UK, Australii. To teraz gdy wasze dzieci wyjechaly (dwojka na #emigracja a jedno na drugim koncu Polski) to teraz macie zal?! To jak to tak? Z jednej strony chcielibyscie bysmy wyjechali ale z drugiej "kto poda szklanke?" Najlepsze jest to ze sami wyjechaliscie jak mieli 30 lat.
    - Wybudowaliscie duzy dom 350 metrow po co? Teraz nawet na pietro nie wchodzicie. Naprawde mysleliscie ze bedziemy wszyscy razem mieszkac na kupie jak jakas szlachta z 17 wieku? Ze w 10 osob bedziemy sobie mieszkac na tych 350 metrach? No i teraz nawet tego nie ogrzewacie bo za drogo. Wolnostojacy dom 350 metrow w zimie to kilkaset zlotych miesiecznie na ogrzewanie.
    - Tato zawsze chcial podrozowac i co? Udalo mu sie troche ale tylko w jakims tam malym procencie bo przeciez trzeba odkladac pieniadze dla dzieci by mogly mieszkanie kupic. I co, przez dziesiatki lat odlozyliscie kilkaset tysiecy zlotych ktore teraz sa zjadane przez 20% inflacje. Ja sam sobie kupilem mieszkanie z wlasnych pieniedzy ale siostra? Siostra ma 32 lata i nawet nie ma 100 tysiecy odlozonych i bedziecie jej teraz kupowac jakas kawalerke?
    - Tato od 35 lat, ciagle wstajesz o 6 rano, idziesz do pracy, 9 godzin w pracy, pozniej wracasz do domu wykonczony. I tak juz ponad 30 lat. Mama pracowala z 15 i od 40 jest na wczesnej emeryturze a teraz juz na oficjalnej emeryturze. Ty jeszcze masz 5 lat by przejsc na emeryture. I tak ma wygladac zycie? Caly czas harowac az do smierci?
    - Ciagle martwienie sie o dzieci. a matka to juz w ogole. CIAGLE. Jestesmy po 30 a mama dalej szalik, czapka, pieniadze i tak dalej.
    - Brat okazalo sie ze ma ciezka chorobe genetyczna. Nawet jezeli sam sie tym zajmuje no bo dorosly chlop z rodzina to i tak rodzice zamartwiaja sie codziennie.

    Nie wiem, jakby patrzec z boku to rodzice na dzieciach wyszli jak zablocki na mydle. Nie bede przeciez niszczyl swojego zycia i wracal z zona do Polski by zamieszkac razem z nimi w jednym domu. A wiem ze robia sie coraz starsi, coraz mniej maja sily. A dom, wielki ogrodek wymaga ciaglej roboty i pielegnacji. Jak proponuje ze zatrudnie im specow albo sprzataczke to "NIE bo UKRADNA COS Z DOMU!!!!@$!@#" No i gadaj.

    Moze i dzieci daja radosc jak sa male ale co z tego? Zabieraja zdrowie, pieniadze, czas i chec.

    Nigdy nie poznalem osoby ktora bylaby nieszczesliwa z tego powodu ze mogla miec dzieci a ich nie miala. Natomiast poznalem bardzo duzo osob ktore mialy dzieci a sa nieszczesliwe.

    #antynatalizm #childfree

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #619211ca6d062d000ad4340c
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: karmelkowa
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    +: SarahC, Sandrinia +56 innych
    •  

      bo nie są w stanie wyprzeć instynktu macierzyńskiego, który domaga się gowniaka.

      @Pozytywny_gosc: Instynkt macierzyński przed zajściem w ciążę/urodzeniem dziecka NIE ISTNIEJE. Przestań powielać ten mit.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Ja poznałam dwie starsze Holenderki. Jedna 41, druga w sumie nie wiem, po 50? Obie nie mają dzieci i nie żałują. Jedna co prawda jest w innej sytuacji, bo ma męża, który dzieci z poprzedniego małżeństwa (już chyba dość dorosłe) i nawet wnuka, druga ma chyba 3 innego rodzeństwa i żadne z nich nie chciało mieć dzieci.
      Może nie żałują, bo w Holandii nie ma aż takiego nacisku na posiadanie dzieci i nikt ci dookoła nie mówi jak ma wyglądać twoje życie. Przez co nie jest wmawiane ci, że na starość na pewno będziesz żałować, że zostaniesz sam etc.

      W dodatku posiadanie dzieci przecież nie gwarantuje, że nie będziesz czuć się samotnie na starość, a wręcz przeciwnie. Jak ciągle masz rodzinę (wpierw rodziców, potem trochę przerwy i robisz sobie własną "rodzinę" składająca się z dzieci) to potem ciężej będzie ci się odnaleźć jak dzieci będą chciały wyemigrować, będą cię rzadziej odwiedzać.Wielu starszych ludzi w Polsce jest nieszczęśliwych, zgorzkniałych, a ich główną atrakcją jest oczekiwanie na odwiedzenie przez rodzinę i siedzenie w kolejce do lekarza.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (25)

  •  

    Pracowity gość vs bananowy oskarek.
    Ciężka praca vs dobre urodzenie
    Brak ojca vs stary prawnik forsujący "talent" synka
    Ciężka praca fizyczna w trybie trzyzmianowym vs spanie do południa i czasem pośpiewanie i przerobienie głosu przez komputerek
    Minimalna krajowa + ew. bonus/ miesiąc vs wielokrotność minimalnej krajowej w kilka dni za pokazanie mordy w reklamie

    Ale pamiętajcie, przeszłość i urodzenie nie ma znaczenia, a ciężką pracą ludzie się bogacą xD

    #przegryw #takaprawda #feels #normictwo #normikivsprzegrywy
    pokaż całość

    źródło: zwykły koleś vs banowa szmata.jpg

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika tarushiba

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)