✨️ Obserwuj #mirkoanonim Czy psychoterapia pomoże mi zaakceptować samotność? Chciałbym w końcu żyć normalnie z myślą że jestem sam. Każda moja relacją wygląda tak - super miły okres dla obu stron - zauważam że daje od siebie za dużo, w przeciwieństwie do drugiej osoby - pogorszenie kontaktu - zerwanie kontaktu. Po czym cierpię niesamowicie. Na początku byłem trochę takim desperatem i tak się zachowywałem, ale teraz udaje mi się to ukrywać, no po prostu jeżeli ktoś mi się podoba i dobrze mi się rozmawia, to się zakochuje. I zawsze kończy się cierpieniem, samotność wtedy daje po głowie, bo nie mam znajomych i ciągle siedzę sam. Chciałbym już po prostu zaakceptować ten stan, czy komuś z was się to udało? Czy potraficie spędzać wieczory bez myśli, że kolejny rok spędzacie go sami? #zalesie #depresja #samotnosc
@mirko_anonim: moze nad tym lepiej popracorawac na tej terapii + nad ogolnym schematem prowadzenia relacji, bo z tego co sam zauwazyles nie jest prawidlowy
@mirko_anonim: Wątpię, że ci cokolwiek da psychoterapia. Ogólnie ciężko jest oswoić się z myślą, że będzie się do końca życia samemu, pogodzić się z tym stanem raczej nie da.
@mirko_anonim problem z samotnością jest problemem z samym sobą. Ja po latach ( #wykop30plus here) poukładałem sobie życie na tyle że jest znośne, ale jednak są momenty że potrzebuję wyjść do ludzi, więc idę do baru i dostaje od rzeczywistości po ryju. Ogólnie wychodzenie z domu wzmaga u mnie myśli magiczne, bo widzę ten cały równoległy świat w którym nie mogę uczestniczyć. Ale jak wracam z pracy, to zajmuje
Każda moja relacją wygląda tak - super miły okres dla obu stron - zauważam że daje od siebie za dużo, w przeciwieństwie do drugiej osoby - pogorszenie kontaktu - zerwanie kontaktu.
@mirko_anonim: reasumujac to terapia Ci pomoze zmienic ten schemat, to nie lepsze niz samotnosc?
Czy psychoterapia pomoże mi zaakceptować samotność? Chciałbym w końcu żyć normalnie z myślą że jestem sam. Każda moja relacją wygląda tak - super miły okres dla obu stron - zauważam że daje od siebie za dużo, w przeciwieństwie do drugiej osoby - pogorszenie kontaktu - zerwanie kontaktu. Po czym cierpię niesamowicie. Na początku byłem trochę takim desperatem i tak się zachowywałem, ale teraz udaje mi się to ukrywać, no po prostu jeżeli ktoś mi się podoba i dobrze mi się rozmawia, to się zakochuje. I zawsze kończy się cierpieniem, samotność wtedy daje po głowie, bo nie mam znajomych i ciągle siedzę sam. Chciałbym już po prostu zaakceptować ten stan, czy komuś z was się to udało? Czy potraficie spędzać wieczory bez myśli, że kolejny rok spędzacie go sami?
#zalesie #depresja #samotnosc
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
@mirko_anonim: moze nad tym lepiej popracorawac na tej terapii + nad ogolnym schematem prowadzenia relacji, bo z tego co sam zauwazyles nie jest prawidlowy
@mirko_anonim: reasumujac to terapia Ci pomoze zmienic ten schemat, to nie lepsze niz samotnosc?