Wpis z mikrobloga

Mogę nie mieć niczego ale pojeść trzeba


@mirko_anonim: Siedzisz sobie wygodnie na garnuszku u rodzicow, nie wiesz ile co kosztuje, to nie musisz spinac dupska, zeby wystarczylo na rachunki.
Rodzice cie rozpuscili jak dziadowski bicz, a ty nie rozumiesz, ze mimo tego, ze jestes dorosly, to tak naprawde nigdy nie dorosles/dojrzales.
Dlatego jedyna przyjemnoscia jaka w zyciu masz, to jest zarcie - bo to tego typu decyzje jestes zmuszony podejmowac.
Dopiero wyjscie ze strefy
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: kiedys tez miesiacami potrafilem prawie codziennie raz dziennie cos se zamawiac ale ty hlopie mnie przebiles xd
wez katering se zamow jak i tak w---------z wszystko na miescie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: W sumie identycznie żyję i nie widzę w tym nic złego, ale wydatki na żarcie nie stanowią u mnie 100% budżetu. Może szukaj lepszej roboty, zajmij czymś głowę, lepszy pieniądz wpadnie to i trochę Ci zostanie. No o jak wyżej miras pisze, nie masz innych wydatków to nie czujesz tego. Ja zamawiam żarcie z lenistwa ale wszystkie inne sfery życia też sobie zagospodarowałem samemu.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @tomeme: Catering to nie to samo. Cateringi są dietetyczne, połowa rzeczy w nich to jałowe dania, jakieś owsianki, kanapeczki i tak dalej. A druga połowa to dania z kategorii kuchnia mamy. Próbowałem. Sam też nie umiem gotować, jestem leniwy, a nawet jak coś zrobię to mi nie smakuje i nie jem (mimo, że matka z ojcem się zajadali).

  • Odpowiedz