jak radzic sobie w korpo kiedy nikt cie nie szanuje łącznie z przełożonym a nie mam żadnych alternatyw a pracować muszę? czuje sie czasami jak gdyby wszyscy byli przeciwko mnie, maja do mnie tylko pretensje, ale nikt nigdy nie potrafi wytłumaczyć, i co najlepsze to wszystko zaczyna sie od przełożonego, który wręcz spodziewa się ode mnie żebym się "ślizgał" i obijał w pracy. Staram się robić to po co się tam przyjąłem, ale odnoszę wrażenie że to jest ciągle za mało.
@mirko_anonim W korporacji szacunek mają jedynie korpoświnie, na razie tam pracuj, jeśli nie masz wyjścia i nie bierz wszystkiego do siebie, bo szkoda zdrowia. Ty umrzesz na zawał, a tam nadal będą gnębić kolejnego naiwniaka.
jak radzic sobie w korpo kiedy nikt cie nie szanuje łącznie z przełożonym a nie mam żadnych alternatyw a pracować muszę? czuje sie czasami jak gdyby wszyscy byli przeciwko mnie, maja do mnie tylko pretensje, ale nikt nigdy nie potrafi wytłumaczyć, i co najlepsze to wszystko zaczyna sie od przełożonego, który wręcz spodziewa się ode mnie żebym się "ślizgał" i obijał w pracy. Staram się robić to po co się tam przyjąłem,
Kilkaset tysięcy żeby jeździć w kurtce z prędkością dużego to całkiem rozsądny wybór. To chyba taka nowa definicja lukausu w Polsce. Bez spinki tylko:p #transport #bogactwo #zima
#pytanie #korpo #praca #pracbaza #korposwiat
jak radzic sobie w korpo kiedy nikt cie nie szanuje łącznie z przełożonym a nie mam żadnych alternatyw a pracować muszę? czuje sie czasami jak gdyby wszyscy byli przeciwko mnie, maja do mnie tylko pretensje, ale nikt nigdy nie potrafi wytłumaczyć, i co najlepsze to wszystko zaczyna sie od przełożonego, który wręcz spodziewa się ode mnie żebym się "ślizgał" i obijał w pracy. Staram się robić to po co się tam przyjąłem, ale odnoszę wrażenie że to jest ciągle za mało.
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim