Aktywne Wpisy

lubie-sernik +28
Mirki pomocy. Kończy mi się wiza w Tajlandii i chyba chce zobaczyć inny kraj więc nie będę jej na razie przedłużał.
Gdzie mam teraz lecieć bo się wacham mocno.
Zdjęcie dla przyciągnięcia uwagi - ulica na Patong, Phuket
#sernikpodrozuje #serniknaluzie
Gdzie mam teraz lecieć bo się wacham mocno.
Zdjęcie dla przyciągnięcia uwagi - ulica na Patong, Phuket
#sernikpodrozuje #serniknaluzie
źródło: IMG_20260719_175809
PobierzGdzie lecieć?
- Da Nang, Wietnam 37.8% (179)
- Wyspy Gili, Indonezja 11.2% (53)
- Kuala Lumpur, Malezja 21.4% (101)
- Wyspa Balabac, Filipiny 29.6% (140)

wstanczyk +288
Oglądając wczorajszą oprawę meczu zastanawiałem się - dlaczego Ameryka taka jest? Czy Amerykanów nie żenuje takie wciskanie wszędzie celebrytów? Te Madonny, Biebery, Tomy Cruisy i ten przaśno-pompatyczny klimat? Wtedy mnie olśniło - dla nas to jest oczywiste, że takie widowiska są komercyjna papką i ciśniemy z tego bekę, ale dla Amerykanów to autentycznie jest kultura. Oni chyba innej nie mają, wyobraźcie sobie to xD
#mecz #usa
#mecz #usa
źródło: 8fdb55e9-c264-4514-bf9d-69a44cac3ba6
Pobierz




Pytanie do osób z problemami psychicznymi. Jak podchodzicie do swojego płaczu?
Żaden ze stosowanych przeze mnie leków, które wpływają na serotoninę, noradrenalinę, dopaminę, histaminę nie redukował u mnie napięcia. Jak nie jestem na leku funkcjonuję gorzej, ale za to jak nagromadzi się we mnie napięcie zapłaczę, albo zaszlocham to momentalnie lepiej się czuję. W chwili płaczu czuję się jak śmieć, bo przelatują mi przez głowę straszne myśli, że jestem gównem, nic nie osiągnąłem w życiu, przegrałem życie, lepiej będzie jak zrobię magika itp.
Ale moment po czuję się dużo lepiej.
Za to na takim ssri nie ma bata żeby człowiek zapłakał. Jest się wyprutym z emocji.
Ma ktoś podobnie?
#depresja #nerwica #fobiaspoleczna #psychologia
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: grap32
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Szkoda, że nie znalazłem leku który wpasowałby się w moje zaburzenia.
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
───────
zgadzam się z tym, co napisałeś, próbowałem technik relaksacji, ale dla takiego człowieka, który jest kłębkiem nerwów to za słabe jest.
Po prostu przejmuję się wszystkim, jestem wystraszonym człowiekiem.
Leki hamowały emocje, ale nie redukowały napięcia. Pomimo brania leków i tak byłem w napięciu, które sprawiało, że nie chciało mi się robić nic tylko przeglądałem stronki.
Dużo zależy od tego jak bardzo chcesz z tego wyjść. Mi psycholog powiedział że praktycznie wszystkie leki, które są dostępne na rynku działają tylko chwilowo a nie długoterminowo więc jak ktoś chce iść na łatwiznę i myśli że mu tabletka pomoże (sam tak kiedys myślałem) to niestety ale nie rozwiąże to problemu. Tylko praca