Aktywne Wpisy
steryd_ +92

JoeGlodomor +33
Wśród palaczy i kociarzy najgorsze jest to, że oni sami przestają czuć, że śmierdzą odpowiednio dymem papierosowym albo kotem.
Skopiuj link
Skopiuj link
Regulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
Hej @katka2017 - piszesz że masz 40 lat, że nigdy nie byłaś w związku, że nie masz znajomych, że nie masz pracy, że mieszkasz z rodzicami, że masz nadwagę, że nic nie robisz w życiu, itd.
Ale jednocześnie innym doradzasz na tagach #depresja czy #psychologia #samotnosc #przegrywpo30tce itd
Czyli - dobrze zdajesz sobie sprawę z tego, że wszystko można zmienić. Innym potrafisz pisać dobre rady.
A sobie?
Wydajesz się bardzo inteligentną fajną osobą, aż szkoda czytać jak bardzo jesteś krytyczna wobec siebie, jak bardzo narzekasz sama na siebie i swoje życie, a jednocześnie innym dobrze doradzasz zmiany w życiu.
Co z tego że nie masz doświadczeń w życiu? Co z tego że jeszcze nie zaczęłaś żyć dorosłym życiem? Co z tego że nigdy nie pracowałaś? Co z tego że masz nadwagę? Co z tego że nigdy nie byłaś w związku? To wszystko możesz zmienić. Każdą z tych rzeczy i wiele więcej.
Wszystko co piszesz i to jak żyjesz (mogę ocenić wyłącznie na podstawie tego co piszesz) to są po prostu schematy, nawyki, rutyna. Nic się nie zmienia i się nie zmieni, dopóki nie zmienisz tych schematów i nawyków.
Wiem co mówię, też mam 40 lat, podobną przeszłość jak Twoja, ale w tym momenecie życia uważam że to mój najlepszy moment życia, najlepszy czas, wszystko się układa i dopiero teraz zaczynam żyć. Wierz mi, że u Ciebie może być podobnie.
Jeden człowiek zaczyna życie w wieku 20 lat, inny 25, inny 30, a jeszcze inny po 40. A są tacy którzy zaczynają życie w wieku 50 lat czy 55. Czy to źle? Każdy ma swoje powody dlaczego nie mógł wcześniej.
Wiesz że za 5 lat będziesz miała lat 45, a za 10 lat będziesz miała lat 50. Wyobraź sobie że już tyle masz. Czy gdybyś dziś miała lat 50 to by oznaczało że nic już nie warto zmieniać w życiu? Dziś gdybyś miała 50 lat, to byś to samo pisała co piszesz teraz i też bardzo byś chciała żeby wszystko się zmieniło. No i teraz najlepsze - do tego czasu masz jeszcze całe 10 lat. Masz całe 10 lat do przeżycia zanim będziesz miała te 50 lat. Pomyśl ile możesz zrobić przez te 10 lat. Ile możesz zrobić przez 5 lat, przez 2 lata, czy nawet przez rok. Ten czas i tak upłynie, a Ty możesz być całkowicie inną osobą. Tylko musisz zacząć coś zmieniać. Najpierw codzienne nawyki, schematy w których żyjesz.
Jak nie jesteś pewna czy sobie poradzisz w tej pracy, to podejmij tę pracę żeby sprawdzić. Po prostu to sprawdź. Po co z niej rezygnować zanim ją podejmiesz. Przyjmij tę pracę, jakakolwiek by nie była, idź popracuj, sprawdzisz. Nabierzesz doświadczenia. Nie chodzi o doświadczenie w CV, to nie ma znaczenia, ale doświadczenie psychiczne, sama dla siebie, zobaczysz jak sobie poradzisz.
Jak uważasz że masz nadwagę, to zapisz się na siłownię. Nie myśl że tam sobie nie poradzisz. Zaczniesz sobie robić najprostsze ćwiczenia, chodzić na bieżni pod górę, jeździć na rowerku stacjonarnym. To zawsze coś więcej niż te Twoje chodzenie na spacery.
Jak czujesz się samotna, to właśnie na siłowni poznasz wiele osób, wiadomo że nie od razu poznasz osoby które zostaną Twoimi przyjaciółmi, ale akurat na siłowni bardzo łatwo ćwiczyć "small talk" i gadać o głupotach tylko po to żeby gadać z ludźmi, nawet których nie znasz, to dużo daje do samopoczucia.
I polecam książkę "Atomowe Nawyki".
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Piszesz, że "tylko z kimś z kim mnie coś łączy chciałabym przebywać dłużej"
Ale jednocześnie, że "ja nie lubię przebywać długo z przypadkowymi nawet miłymi ludźmi"
Na pewno doskonale wiesz, że żeby poznać tego jedynego z którym coś Cię łączy, to najpierw musisz poznać wiele przypadkowych osób, przebywać wśród przypadkowych osób, rozmawiać z przypadkowymi osobami, polubić się z wzajemnością z przypadkowymi osobami.
I to powinnaś robić, nie
@katka2017: te mityczne korpo co biorą za sam angielski dalej istnieją? Czym się tam zajmujesz. Masz studia?
A jak Cie zwolnią albo sama zrezygnujesz po paru dniach? To nic. To doświadczenie (te kroki poza strefę komfortu) już zostanie z Tobą i dzięki temu będzie Ci łatwiej zdobyć kolejną pracę.
To że przyjęłaś tę ofertę pracy
Planujesz jakoś informować o postępach? Widzę, że osoby muszą cię nieźle kojarzyć, skoro jakiemuś typowi przyszedł taki dziwaczny pomysł do głowy, by się kontaktować z tobą przez anonimowe, ale ja raczej cię nie kojarzę.
Przebywając wśród takich ludzi - my też