Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#zwiazki #feels #psychiatryk #psychiatra
#zdrowiepsychiczne

Wybaczcie, że mogę pisać totalnie rozstrzesiony, ale nie wiem co mam robić. Jestem kompletnie rozsypany tym co zobaczyłem i usłyszałem. Jestem w 1,5 rocznym związku. Dziewczyna od paru dobrych lat ma problemy psychiczne, choruje na depresję i leczy się z niej farmakologicznie, oczywiście pod regularnym nadzorem psychiatry. Dotychczas mi to nie przeszkadzało, nie odbijało się to w żaden większy sposób na naszej relacji. 2 tygodnie temu wróciliśmy ze świetnych wakacji, każdy z nas był mega zadowolony z pobytu. Tydzień później, totalnie z niczego, dziewczyna się totalnie rozsypała i oznajmiła, że musi iść do szpitala psychiatrycznego „bo nie daje rady”. Moje życie pękło w tamtej chwili. Zawiozłem ją, naoglądałem się tam osób, od których bym na ulicy uciekał, a widok wyciąganych sznurówek z butów itp coś we mnie zmienił i boję się, że nasza relacja już nigdy nie będzie taka sama. Nie mogę się tym z nikim podzielić, bo zdaje sobie sprawę jak reagują ludzie dookoła na wieść o tym, że ktoś wylądował w psychiatryku, a sytuacja mnie rozsadza od środka. Nie wiem co mam robić, nie wyobrażam sobie życia bez niej, ale z drugiej strony nie chce życia gdzie ona będzie co jakiś czas nagle lądowała w szpitalu rozwalając mnie psychicznie i obciążając wszystkim dookoła. Czuje się jak najgorszy śmieć ludzki, który zostawia ją w ogromnym kryzysie, ale ja sam już nie daję rady z tą sytuacją. Nie mogę się pogodzić z tą sytuacją. Co mam zrobić? Doradźcie coś proszę, jesteście jedynymi osobami, z którymi mogę o tym pogadać.


· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 40
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim Jeśli potrzebuje takiej pomocy w specjalistycznym szpitalu to ok. Nie stygmatyzuje jej z tego powodu i nie patrz na wszystko w czarnych barwach. Wiadomo że jest to spora komplikacja w życiu (stabilność emocjonalno-psychiczna) partnera, i że jest to coś co może zmienić sposób patrzenia na Waszą przyszłość ale daj sobie trochę czasu. Zobacz czy jest lepiej czy nie, zastanów się czy możesz jej pomóc, czy jesteś szczęśliwy. Każdy ma inne
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 3
energiczny-patriota-96: Nie możesz się pogodzić, nie pasuje ci to, nie widzisz sensu takiego życia z tą osobą to się rozstań teraz, po co się męczyć? A jeśli ci pasuje, to oświadcz się i planujcie ślub. W tą lub w tamtą.


· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 7
✨️ Autor wpisu (OP): @Rimbolo łatwo Wam się mówi nie będąc w mojej sytuacji. Nie widzieliście tego co ja, nie słyszeliście tego co ja, ale jesteście pierwsi do osądzania.

Staram się patrzeć na to zdroworozsądkowo, jeśli wieloletni proces leczenia kończy się przymusowym pobytem w szpitalu to oznacza to, że sytuacja może się już nigdy nie poprawić. Czy to oznacza, że ja też mam sobie przesrac życie nie z własnej winy?
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Pierwsza zasada pierwszej pomocy? Upewnij się, że sam jesteś bezpieczny.

To samo tyczy się tworzenia relacji, związku, małżeństwa.

Tworzymy relacje z innymi ludźmi po to, żeby sami się rozwijać, bo we dwójkę robimy to szybciej, lepiej i pełniej. Dlatego prawidłowym jest układ JA, PARTNER, POTOMSTWO,
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: s--------j, masz jedno życie, na pewno chcesz je spędzić z osobą psychiczną? Ty jej nie pociągniesz w gore bo nie jesteś specjalistą, ona Cię pociągnie w dół. Kobit jest masa, Ty jesteś młody, nie jesteście małżeństwem ani nie macie dzieci, nie masz żadnych zobowiązań.
  • Odpowiedz
Bylem w podobnej sytuacji, duzo latwiejszej niz twoja, az ciezko mi sobie wyobrazic, przez co przechodzisz. Jesli nie masz z kim pogadac o tym jak sie czujesz to polecam terapie, wiem jaka jest tu opinia na jej temat, lecz mi sporo pomogla.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Najwazniejsze to daj sobie chwile czasu na zastanowienie się i przespanie z tematem. Poczekaj, aż sytuacja się skończy i ustabilizuje. Wtedy będziesz w stanie podjać racjonalną decyzję, a nie w emocjach, które teraz masz.
Jeśli będziesz czuł, że mocno Cię to obciąża to zakończenie takiego związku nie jest niczym złym.
Byłem w podobnej sytuacji. Jesli chcesz to śmiało pisz priv i się wygaduj.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nikt ci tutaj nie doradzi, bo masz specyficzna sytuacje i kazdy kto mial kontakt z chorymi psychicznie bedzie mial inne doswiadczenia, od narcyzki/borderki najlepiej s--------c bez zastanowienia, przy depresji dochodza inne czynniki
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: a jakby musiała trafić do zwykłego szpitala to też byś był w rozsypce? Czemu nagle w przypadku szpitala psychiatrycznego to taki balast nie do uniesienia dla Ciebie xd Dżizas chłopie, jak laska sobie zdaje sprawę z tego że potrzebuje pomocy i z niej korzysta, to akurat bardzo dobrze o niej świadczy. Najgorzej jak człowiek sam sobie nie chce pomóc i jeszcze do tego obarcza swoimi problemami każdego nie chcąc
  • Odpowiedz
@Sandrinia: Co to za argument, czym innym jest zwykły szpital a czym innym szpital psychiatryczny… W pierwszym przypadku chłop może o tym z kimś porozmawiać bez obawy, a w drugiej co ma zrobić? Dobrze wiesz, że osoby chore psychiczne są u nas stygmatyzowane i zmienią się ich postrzeganie przez osoby trzecie.
  • Odpowiedz
@Mathas: @Sandrinia Przypadki są różne. Większość / wielu zaburzonych, chorych, psychicznych marnuje taką szansę, ale są ludzie, którym zależy. To nawet niedawno temu miałeś jeden wpis na mikroblogu, gdzie dziewczyna zarabiająca na dawaniu dpy z dużym bodycountem, chciała być uczciwa wobec swojego nowego niebieskiego i dostała kopa w dpę za szczerość. Gdyby mu powiedziała, że miała kilku chłopów, to by to olał. Rozumiem skąd się biorą te stygmy wobec
  • Odpowiedz
@Mathas: owszem, ale to nie jest wina tej dziewczyny, tylko nieuświadomionego społeczeństwa. Sorry, ale jeżeli laska zmaga się z depresją, a mimo to działa i robi wszystko żeby sobie pomóc, to dla mnie jest godna pochwały i zasługuje na wsparcie, co innego bym uważała gdyby nic z tym nie chciała robić i robiła OPowi jazdy o byle co, wtedy by miał powód do tego aby być w rozsypce. A OPa
  • Odpowiedz
@Sandrinia: Ja nie twierdzę, ze nie jest godna pochwały, ale chłop nie może ponosić konsekwencji jej choroby. To ona najpierw sama musi uporać się ze sobą, swoją głową, a dopiero wchodzić w związek. Tak jak kolega wyżej napisał, jeśli wieloletnie leczenie finalnie i tak skończyło się pobytem w szpitalu psychiatrycznym to nie wróży to dobrze na przyszłość, ona będzie ciągnęła go w dół.
  • Odpowiedz