Aktywne Wpisy

BlackpillMonster +68
Bieda umysłowa polskich programistów na jednym obrazku.
Typ zarobił pieniądze i co robi? To, co każdy biedak, któremu pierwszy raz w życiu coś zostało na koncie: natychmiast to p----------a. Bo pieniądze biedaka parzą w ręce. Muszą być wydane, pokazane, obfotografowane w garażu podziemnym i rozesłane znajomym w DMach razem ze specyfikacją odmawianą jak różaniec: skóry nappa, noktowizor, harman kardon, grzanie przód tył. Amen.
A teraz popatrzcie na lekarza i prawnika. Zawody, w których pieniądz
Typ zarobił pieniądze i co robi? To, co każdy biedak, któremu pierwszy raz w życiu coś zostało na koncie: natychmiast to p----------a. Bo pieniądze biedaka parzą w ręce. Muszą być wydane, pokazane, obfotografowane w garażu podziemnym i rozesłane znajomym w DMach razem ze specyfikacją odmawianą jak różaniec: skóry nappa, noktowizor, harman kardon, grzanie przód tył. Amen.
A teraz popatrzcie na lekarza i prawnika. Zawody, w których pieniądz
źródło: cea72c167f408801527742e4f7985153564fb2818b1ef55660bfe8b04cc50183
Pobierz
mat1989 +336
Zawsze jak wpadam z żoną i synkiem do mojej mamy w odwiedziny to na stole czeka najlepsza zastawa( ͡° ͜ʖ ͡°)
źródło: 1000009655
Pobierz




Cześć, mam takie pytanie do czytelników wszelakich - może mądre może głupie nie wiem. Czy czytanie nie wzbudza u Was mieszanych uczuć, zwłaszcza po skończeniu np. powieści? Czy nie macie uczucia, że za głęboko wchodzicie w ten świat? Już wyjaśniam o co chodzi.
Tło: pomimo, że starym prykiem jestem wykop30plus to do dziś jeśli dotykam jakieś beletrystyki to lubuję się głównie w prostej (być może mało ambitnej), młodzieżowej literaturze podpadającej najczęściej pod young adult fiction (Igrzyska Śmierci, Jutro, Las zębów i rąk, Maze Runner). Do tego kiedyś byłem strasznym fanem Wiedźmina, a od dawna i do dziś włącznie - Harrego Pottera. Ogólnie lubię bardzo motyw "prawdziwej przyjaźni w trudnych czasach".
W czym "problem"? Zawsze czerpię dużą przyjemność z uczestniczenia w biegu wydarzeń powieści, które czytam. Jakoś dziwnie mocno, a może za bardzo się z nimi utożsamiam, obdarzam empatią i po prostu lubię bohaterów. Biorę udział w ich losach od początku do końca dzieląc te wszystkie emocje, które mają miejsce po drodze. Lubię to, bo wzbudza to we mnie silne uczucia związane z historiami w które wsiąkam - dosłownie czując, że tam jestem - w centrum tych wszystkich wydarzeń. I niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z powieścią z happy endem czy nie - potrafię bardzo się wczuć tę narrację i chłonąć przyjemność/wzruszenie/szczęście/ból z bohaterami do końca. Ba, gdyby się tylko dało, to chętnie bym tam wpadł na plan danej sceny i z nimi porozmawiał, żeby pomóc historii.
Problem jest na końcu. Mam dziwne podejrzenie, że zagłębiam się za bardzo i na samym końcu pozostaje taka dziwna pustka. Świadomość, że uczestniczyłem w kolejnej mniej lub bardziej pięknej przygodzie, lecz w sumie nie jest ona prawdziwa. Bohaterzy z którymi się zżyłem i byłem częścią i "życia" przecież nie istnieją. Ich historia nawet jeśli w domyśle wciąż trwa to nastąpił moment w którym ją opuściłem i już w tym nie uczestniczę. Że to wszystko było tylko pewną opowieścią o tym co się wydarzyło, wspomnieniem. Jak się tak głęboko zastanowić - trochę jak "normalna" przeszłość.
Taki okres długo nie trwa, mija dzień/dwa/trzy i wracam do rzeczywistości bez jakiegoś większego żalu, jednak za każdym razem jak np. chcę wrócić do pewnej serii i zaczynam sobie przypominać całą fabułę to jeśli dojdę myślami do finału to mam to samo dziwne uczucie i mieszane uczucia czy w ogóle zaczynać od nowa tę serię.
Czy Wam też się tak zdarza? Czy po prostu ja mam jakiś problem ze sobą, że się za bardzo przywiązuję do wszystkiego z czym mam styczność (bo tak trochę jest)?
Koniec końców - pomimo tego, że potrafię z prostej literatury czerpać ogromną (takie mam wrażenie) przyjemność przeżywania historii i towarzyszących im emocji - cierpię na swego rodzaju kaca po zakończeniu większości z nich, co nie ukrywam, jeśli nie zniechęca to co najmniej budzi bardzo mieszane uczucia.
Z filmami już tak nie jest (a jeśli to w bardzo małym stopniu), ale to myślę wynika z czasem kontaktu z daną historią.
#ksiazka #ksiazki #ebook #wykopkindleclub #czytanie #kiciochpyta
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: RamtamtamSi
🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt
"Kac" po powieści z powodu jej końca?
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
·
@mirko_anonim: nie, nie wkrecam sie w literature pociągowa. Ogólnie ten sam poziom rozrywki